Reklama

W Agencji bez kolejek

27/05/2004 16:20
25 maja minął termin składania przez rolników wniosków o wpis do ewidencji producentów, w wyniku którego każdy powinien otrzymać numer identyfikacyjny gospodarstwa. Kto się spóźnił, nie ma już szans na otrzymanie dopłat bezpośrednich za 2004 rok. Statystycznie rzecz biorąc dopłatami najbardziej zainteresowani byli rolnicy z powiatu sierpeckiego (swoją produkcję zarejestrowało 93 % rolników), na drugim miejscu znalazł się powiat płocki (91 %), najgorzej było w gostynińskim, gdzie dopłaty dostanie zaledwie około 60 % rolników.

Wnioski o wpis do ewidencji producentów można było składać najpóźniej na 21 dni przed ostatecznym terminem składania wniosku o dopłaty obszarowe, który wyznaczono na 15 czerwca. Kto tego nie uczynił, może oczywiście zgłosić swoją produkcję po 25 maja, ale na dopłaty za obecny rok nie ma już co liczyć: - Jeszcze 3 tygodnie temu nikt nie spodziewał się, że spłynie tak duża liczba wniosków o wpis do ewidencji producentów, obecnie jest ich 9 tys. 750. Rolnicy się jednak zmobilizowali Oczywiście nie wiemy, czy wszyscy będą ubiegać się o dopłaty bezpośrednie, ale być może tak właśnie będzie – mówi Mariusz Koper, kierownik płockiego biura ARiMR. - Kiedyś szacowano, że jeśli w powiecie płockim zarejestruje się 80 % gospodarstw, to będzie bardzo dobry wynik, tymczasem spłynęło około 91 %. Jak na pierwszy rok jest dobrze.
Wszystko wskazuje na to, że otrzymają je Piotr i Zdzisława Wiśniewscy z Płocka, właściciele 9 ha gospodarstwa w gminie Brudzeń, których zastaliśmy w biurze Agencji 19 maja. Wniosek o wpis do ewidencji złożyli miesiąc temu, w biurze wypełniali już ostateczny wniosek o przyznanie dopłat bezpośrednich: - Wniosek wypełniany zgodnie z instrukcją, ale i tak nie jest to łatwe – przyznają nasi rozmówcy. - Największy problem był z pomierzeniem działek, bo trzeba było samemu chodzić i mierzyć.
Nikt za rolników wniosków wypełniać nie będzie, ale oferuje się im pomoc w gminach oraz w samych biurach Agencji. Żeby ułatwić sprawę specjalistom i sobie, trzeba przyjść z mapką działek rolnych, zasiewów, rozrysowaną mapką gospodarstwa, wypisem z rejestru gruntów, wtedy obsługa jednego wniosku przebiegnie sprawniej. Do płockiego biura ARiMR wpłynęło do tej pory około 500 wniosków o dopłaty, do sierpeckiego 800, ale gostynińskiego tylko 250: - Może niektórzy rolnicy nie chcą się bawić w biurokrację? - sugeruje kierownik Modest Wojtczak. - Myślę, że rolnicy, którzy mają duże gospodarstwa o dopłaty na pewno będą się ubiegać. Gorzej z tymi, którzy mają po kilka hektarów, ci są raczej nieufni i dlatego nie złożyli nawet wniosku producenckiego.

Znacznie optymistyczniej podchodzi do tematy dopłat Stanisław Garnys z Sierpca. Deklaruje, że jest spokojny, bo rolnicy mogą liczyć na dużą pomoc w wypełnianiu wniosku:
- Bardzo dużo pomaga ODR. Od tego tygodnia przyjmujemy wnioski na miejscu w gminach i oczywiście pomagamy przy ich wypełnianiu.
Dopłaty mają być wypłacane rolnikom od grudnia tego roku do końca kwietnia 2005 r. Średnio może to być nawet 400-450 zł do ha (co jest zależne od kursu euro), oczywiście jeśli się weźmie pod uwagę dopłatę podstawową do hektara, uzupełniającą do zasiewu oraz dotyczącą gospodarowania w niekorzystnych warunkach (ONW). W powiecie płockim jest nim objętych 7 gmin: Brudzeń Duży, Gąbin i Słubice (strefa nizinna I) oraz gmina Łąck, Nowy Duninów i obręby geodezyjne w gminach Mała Wieś: Podgórze Parcele, Podgórze wieś, Zakrzewo oraz w gminie Słupno: Bielino, Borowiczki Pieńki, Kępa Ośnicka (strefa nizinna II)

(eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości