25 maja minął termin składania przez rolników wniosków o wpis do ewidencji producentów, w wyniku którego każdy powinien otrzymać numer identyfikacyjny gospodarstwa. Kto się spóźnił, nie ma już szans na otrzymanie dopłat bezpośrednich za 2004 rok. Statystycznie rzecz biorąc dopłatami najbardziej zainteresowani byli rolnicy z powiatu sierpeckiego (swoją produkcję zarejestrowało 93 % rolników), na drugim miejscu znalazł się powiat płocki (91 %), najgorzej było w gostynińskim, gdzie dopłaty dostanie zaledwie około 60 % rolników.
Wnioski o wpis do ewidencji producentów można było składać najpóźniej na 21 dni przed ostatecznym terminem składania wniosku o dopłaty obszarowe, który wyznaczono na 15 czerwca. Kto tego nie uczynił, może oczywiście zgłosić swoją produkcję po 25 maja, ale na dopłaty za obecny rok nie ma już co liczyć: - Jeszcze 3 tygodnie temu nikt nie spodziewał się, że spłynie tak duża liczba wniosków o wpis do ewidencji producentów, obecnie jest ich 9 tys. 750. Rolnicy się jednak zmobilizowali Oczywiście nie wiemy, czy wszyscy będą ubiegać się o dopłaty bezpośrednie, ale być może tak właśnie będzie – mówi Mariusz Koper, kierownik płockiego biura ARiMR. - Kiedyś szacowano, że jeśli w powiecie płockim zarejestruje się 80 % gospodarstw, to będzie bardzo dobry wynik, tymczasem spłynęło około 91 %. Jak na pierwszy rok jest dobrze.
Wszystko wskazuje na to, że otrzymają je Piotr i Zdzisława Wiśniewscy z Płocka, właściciele 9 ha gospodarstwa w gminie Brudzeń, których zastaliśmy w biurze Agencji 19 maja. Wniosek o wpis do ewidencji złożyli miesiąc temu, w biurze wypełniali już ostateczny wniosek o przyznanie dopłat bezpośrednich: - Wniosek wypełniany zgodnie z instrukcją, ale i tak nie jest to łatwe – przyznają nasi rozmówcy. - Największy problem był z pomierzeniem działek, bo trzeba było samemu chodzić i mierzyć.
Nikt za rolników wniosków wypełniać nie będzie, ale oferuje się im pomoc w gminach oraz w samych biurach Agencji. Żeby ułatwić sprawę specjalistom i sobie, trzeba przyjść z mapką działek rolnych, zasiewów, rozrysowaną mapką gospodarstwa, wypisem z rejestru gruntów, wtedy obsługa jednego wniosku przebiegnie sprawniej. Do płockiego biura ARiMR wpłynęło do tej pory około 500 wniosków o dopłaty, do sierpeckiego 800, ale gostynińskiego tylko 250: - Może niektórzy rolnicy nie chcą się bawić w biurokrację? - sugeruje kierownik Modest Wojtczak. - Myślę, że rolnicy, którzy mają duże gospodarstwa o dopłaty na pewno będą się ubiegać. Gorzej z tymi, którzy mają po kilka hektarów, ci są raczej nieufni i dlatego nie złożyli nawet wniosku producenckiego.
Znacznie optymistyczniej podchodzi do tematy dopłat Stanisław Garnys z Sierpca. Deklaruje, że jest spokojny, bo rolnicy mogą liczyć na dużą pomoc w wypełnianiu wniosku:
- Bardzo dużo pomaga ODR. Od tego tygodnia przyjmujemy wnioski na miejscu w gminach i oczywiście pomagamy przy ich wypełnianiu.
Dopłaty mają być wypłacane rolnikom od grudnia tego roku do końca kwietnia 2005 r. Średnio może to być nawet 400-450 zł do ha (co jest zależne od kursu euro), oczywiście jeśli się weźmie pod uwagę dopłatę podstawową do hektara, uzupełniającą do zasiewu oraz dotyczącą gospodarowania w niekorzystnych warunkach (ONW). W powiecie płockim jest nim objętych 7 gmin: Brudzeń Duży, Gąbin i Słubice (strefa nizinna I) oraz gmina Łąck, Nowy Duninów i obręby geodezyjne w gminach Mała Wieś: Podgórze Parcele, Podgórze wieś, Zakrzewo oraz w gminie Słupno: Bielino, Borowiczki Pieńki, Kępa Ośnicka (strefa nizinna II)
(eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze