Reklama

W Łącku - Stawiają na młodzież

05/06/2003 12:32
Na razie o Łącku i młodych piłkarzach z tego terenu, niewiele wiadomości można znaleźć na łamach gazet. Ale to powinno się szybko zmienić. Na prawdziwe sukcesy trzeba będzie jednak trochę poczekać. Bo dopiero we wrześniu przyszłego roku ma zostać oddana pełnowymiarowa hala sportowa z widownią na około 3 tys. miejsc. Zakończenie tej inwestycji powinno sprawić, że Łąck, jego sportowcy i organizatorzy imprez, będą często gościć na łamach prasy.Na razie w Łącku nie ma, oprócz stadniny koni, żadnego obiektu z prawdziwego zdarzenia. Młodzi chłopcy marzą oczywiście o tym, by grać w piłkę nożną. Niestety, do tego potrzebne jest choćby boisko, a i takiego brak. To, na którym odbywają się ligowe rozgrywki, jest ponoć najgorsze w całym regionie. Brakuje też zaplecza socjalnego, ale to wszystko ma się powoli zmieniać. Zespół seniorów Kormorana Łąck zajmuje miejsce w środku tabeli klasy “A”. Juniorzy są na I miejscu w swojej grupie rozgrywkowej. Po rundzie jesiennej tego sezonu zajmowali dopiero VI miejsce, teraz są na czele, a od 12 meczów nie przegrali żadnego pojedynku. To duże osiągnięcie i znakomicie rokuje na przyszłość. Może uda im się wywalczyć awans do klasy okręgowej? Wszystko zaczęło się 1,5 roku temu. - Wtedy to - wspomina dziś trener Jarosław Pałczyński, - wójt gminy Zbigniew Białecki powiedział twardo, albo robimy coś, co przyniesie efekty, albo nie robimy nic. Zaczęliśmy działać. Szybko okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Udało się zebrać zgraną grupę chłopaków, chętnych do trenowania piłki nożnej. Dziś w grupie juniorów stale uczestniczy w zajęciach 26 osób, powstała też piłkarska szkółka dla najmłodszych z rocznika 1990-92. W Sendeniu trenuje regularnie 16 chłopaków. Żeby jednak ci chłopcy mogli grać, odnosić sukcesy, robić postępy, potrzebna jest infrastruktura, a tu wszystko idzie ku lepszemu. Za kilkanaście miesięcy zostanie oddana do użytku piękna hala sportowa, przy której mógłby powstać wielosekcyjny klub sportowy. Byłoby dobrze, gdyby udało się stworzyć w tym miejscu Mazowieckie Centrum Kultury, podobne jak to istniejące w Spale. Już wiadomo, że na zgrupowania przyjeżdżać tu będą pięcioboiści, gimnastycy sportowi, piłkarze ręczni. Będzie można organizować zgrupowania dla sportowców różnych dyscyplin. Jeśli do tego dodać, że blisko jest baza hotelowa, dysponująca miejscami noclegowymi o wysokim standardzie i tym niższym, z noclegami za 18 zł, to można całemu przedsięwzięciu wróżyć ogromne powodzenie. A hala sportowa będzie na miarę XXI wieku, najlepsze w całym regionie. Obok widowni na 3 tys. miejsc i pełno wymiarowego boiska do piłki ręcznej, będą też stworzone specjalne możliwości do przeprowadzania transmisji telewizyjnych, zaplanowano budowę sali konferencyjnej, kawiarni, gabinetów odnowy biologicznej. Taki budynek będzie stwarzał ogromne możliwości. Już trwają rozmowy na temat rozgrywania meczów piłki ręcznej, tych międzynarodowych, a może i Ligi Mistrzów, właśnie w Łącku. Kibice nie mieliby problemów z dotarciem na miejsce, a oglądaliby widowisko w większym komforcie Na dodatek dzięki współpracy z Francuzami z zaprzyjaźnionej gminy Angers, w Łącku zamierzają także stawiać na zupełnie inne dyscypliny, których tradycji nigdy w tym mieście nie było. To za namową tamtejszego mera Alberta Bigot, przede wszystkim mają zamiar stworzyć grupę grającą w “bule”. Francuzi obiecali, że pomogą finansowo, dadzą sprzęt i nauczą grać w tę egzotyczną dla nas grę. A może się przyjmie? Stawiać też będą na łucznictwo i badminton. A obok nich oczywiście na piłkę nożną i ręczną, siatkówkę, ale nie zamierzają odrzucać brydża sportowego, czy szachów. Jak nas zapewniono, ludzie związani z łąckim sportem już się dokształcają, żeby iść do przodu i kiedy hala ruszy, by być przygotowanym. Na razie jednak najważniejsza jest piłka nożna i to ta w wydaniu młodzieżowym. Chociaż brakuje boiska z prawdziwego zdarzenia, to na razie nikomu to nie przeszkadza. Czekają na oddanie hali sportowej, przy której powinien powstać odrębny budynek dla piłkarzy nożnych. Na razie młodzi trenują dwa razy w tygodniu, korzystają z siłowni Gminnego Ośrodka Kultury i grają. Wszyscy są uczniami jednej szkoły, doskonale się znają i pewni to także jest źródłem odnoszonych sukcesów. Marzy im się także szkółka piłkarska z prawdziwego zdarzenia. Teraz dzieciaki w Sendeniu trenują tylko raz w tygodniu, ale mają nadzieję na zwiększenie liczby zajęć. Cieszy, że nie brakuje chętnych, to najlepszy dowód, jak bardzo taka szkółka była potrzebna. Opiekunem klubu w Łącku jest Sylwester Szymański, wieloletni działacz sportowy. Zajęcia z seniorami prowadzi były piłkarz Wisły Płock Andrzej Kiciński. Trenerem drużyny juniorów i opiekunem szkółki piłkarskiej jest Jarosław Pałczyński, wychowanek Mazura Gostynin. Z drużynami młodzieżowymi współpracuje Andrzej Dakowski, bez którego trudno byłoby przeprowadzić wiele planów. Kiedy pisze się o zespole seniorów z Łącka, nie można nie wspomnieć o Piotrze Pawlikowskim, który był chyba najlepszym piłkarzem w dziejach klubu. Niestety, po odniesieniu kontuzji, musiał zakończyć karierę sportową. Dziś laury zbiera jego bratanek Grzegorz Pawlikowski, który jest królem strzelców drużyny i jej kapitanem. Na każdym meczu jest obecny także wójt gminy Zbigniew Białecki. Jego pomoc, wsparcie i zaangażowanie dają gwarancję, ze w Łącku będzie można robić sport na niezłym poziomie To wielka sprawa mieć wójta zapalonego sportowca i kibica, powiedzieli nam działacze w Łącku. Jol. Fot. archiwum Na zdjęciu od lewej, w górnym rzędzie: Sylwester Szymański - opiekun drużyny seniorów, Piotr Kamiński, Andrzej Kamiński, Eryk Jóźwiak, Łukasz Kowalczyk, Włodzimierz Kowalczyk, Łukasz Rejniak, Grzegorz Jędrzejewski, Andrzej Kiciński - trener drużyny seniorów. W dolnym rzędzie: Marcin Szymański, Adam Brzozowski, Krzysztof Kowalczyk, Łukasz Szczepkowski, Dariusz Skonieczny, Robert Stańczak.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości