Reklama

Vox populi, vox Dei!

07/02/2002 13:45
Jak wiadomo, Polska od dziesi?ciu lat jest demokratycznym pa?stwem. Demokracja to ustr?j polityczny, w kt?rym w?adza nale?y do Ludu. Wymy?lili ten ustr?j staro?ytni Grecy, nadali mu wi?c swoj? nazw?: demos to lud, kratos to w?adza.Sami, co prawda, nied?ugo rz?dzili demokratycznie, ale idea pozosta?a i we wsp??czesnym ?wiecie politycy usilnie przekonuj?, ?e z ca?? pewno?ci? jest najlepszym ustrojem pa?stwa. Winston Chrchill tonowa? nieco entuzjazm demokratofil?w twierdz?c, ?e jest to tylko najlepszy z najgorszych ustroj?w, o racjach Arystotelesa, kt?ry w swojej klasyfikacji dobrych i z?ych ustroj?w; demokracj? umieszcza? na samym ko?cu po stronie z?ych, nikt ju? dzi? nie pami?ta. Stagiryta twierdzi?, ?e ka?dy ustr?j jest dobry, je?li rz?dz?cy kieruj? si? dobrem wszystkich obywateli, ka?dy jest z?y, je?li kieruj? si? dobrem w?asnym. Zgodnie z ide? demokracji w Konstytucji III Rzeczypospolitej zapisano tzw. zasad? zwierzchnictwa Narodu, w my?l kt?rej suwerenem w?adzy w pa?stwie polskim jest Nar?d: „W?adza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej nale?y do Narodu” – a wi?c nie do jakiej? wybranej partii politycznej, aktualnie rz?dz?cej koalicji, grupy czy klasy spo?ecznej, ale do ca?ego Narodu. Najwy?sza w?adza nale?y do Narodu! Nar?d w pe?ni nawet nie zdaje sobie sprawy ze swej wyj?tkowo uprzywilejowanej pozycji ustrojowej – ?e to on jest podmiotem w?adzy, ?e rz?dzi pa?stwem, cz??ciej jest sk?onny przyzna?, ?e rz?dz? „oni”. Kim s? owi „oni”? Zgodnie z teori? demokracji Narodowi trudno by?oby spe?nia? odpowiedzialne obowi?zki w?adzy bezpo?rednio (mo?e to robi? tylko w referendum oraz przez uczestnictwo w wyborach powszechnych), dlatego potrzebni s? reprezentanci Narodu, kt?rzy w jego imieniu, powtarzam – w imieniu Narodu, b?d? sprawowa? w?adz? na szczeblu centralnym i samorz?dowym, czyli realizowa? ide? tzw. demokracji po?redniej. Kandydaci na po?rednik?w organizuj? si? w tzw. partie polityczne; spo?r?d nich Nar?d wybiera tych po?rednik?w, kt?rzy gotowi s? tak w?adz? spe?nia?, jak Nar?d tego oczekuje. M?wi si? nawet, ?e w demokracji g?os Ludu dla sprawuj?cych w jego imieniu przedstawicieli jest g?osem Boga („vox populi, vox Dei”), czyli ma rang? wi???c?, sankcj? ?wi?to?ci. Czy tak rzeczywi?cie jest? Zazwyczaj Lud szybko przekonuje si?, ?e rz?dz?cy w jego imieniu przedstawiciele m?wi? jakim? innym g?osem ni? jego w?asny, a d??enia po?rednik?w i d??enia zwierzchnik?w (tj. Narodu) rozmijaj? si?. Nar?d chcia?by by? bogaty, ?y? godnie, bezpiecznie, sprawiedliwie, czu? si? podmiotem a nie przedmiotem w?adzy. A tu si? okazuje, ?e na razie bogato i godnie ?y? mog? tylko przedstawiciele, cz?sto g?usi na g?os Narodu. Obdarzy? na przyk?ad sprawiedliw? zap?at? za prac? nie spos?b ju? teraz wszystkich, niech wi?c ciesz? si? ni? przynajmniej w pierwszej kolejno?ci, przedstawiciele, po?rednicy Narodu. Wszak pe?ni? tak wa?n?, odpowiedzialn? misj? – rz?dz? w imieniu Narodu, zast?puj? go w rz?dzeniu, s?u?? Narodowi (?aci?skie s?owo „minister” oznacza „s?ug?”, „premier” to „pierwszy s?uga”). S?ono sobie ka?? p?aci? za sw? s?u?b? – przeci?tnie miesi?cznie inkasuj? roczn?, dwuletni?, czasem wy?sz?, pensj? nauczyciela, emeryta, piel?gniarki. Oczywi?cie, ka?dy rozumie, dla dobra Narodu! W znakomitej powie?ci George’a Orwella „Folwark Zwierz?cy”, kt?r? nies?usznie odczytuje si? jedynie jako satyr? na komunistyczny ustr?j totalitarny, spotykamy osobliw? sytuacj?: oto ?winie, kt?re przej??y w?adz?, rezerwuj? dla siebie profity z pracy reszty zwierz?t. Swoje post?powanie uzasadniaj? jak?e logicznie: „Chyba nie s?dzicie, ?e my zjadamy jab?ka i mleko, bo jeste?my samolubni i ??damy przywilej?w? Tak naprawd?, wielu z nas nie lubi ani jednego, ani drugiego. Naszym jedynym celem jest zachowanie zdrowia. Mleko i jab?ka (dowiod?a tego nauka) zawieraj? substancje niezb?dna dla dobrego samopoczucia ?wi?. My, ?winie, pracujemy bowiem umys?ami. Ca?e zarz?dzanie folwarkiem i jego organizacja spoczywaj? na naszych g?owach. Dzie? i noc trwamy na stra?y waszego dobrobytu. To dla waszego dobra pijemy mleko i zjadamy jab?ka”. Min??o niedawno sto dni chwalebnej pracy nowej koalicji s?ug Narodu na rzecz jego ?wietlanej przysz?o?ci (z tera?niejszo?ci?, jak na razie, krucho!). A Nar?d (przypominam: suweren w?adzy) daje ju? sygna?y niezadowolenia z jedynie s?usznej polityki rz?du: „du?o zabra?, ma?o wyda?”. Poparcie spo?eczne dla w?adzy przedstawicielskiej spada. Co to oznacza? Czas poka?e! Vox populi, vox Dei! Wies?aw Kope?
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości