Przed rozpoczęciem sezonu 2014/2015 kibice tenisa stołowego nie spodziewali się, że płocka drużyna Victoria Repro będzie tak dobrze przygotowana do sezonu i po trzech kolejkach, w tym dwóch meczach na wyjeździe, zajmie I miejsce w tabeli II ligi.
O zespole Victoria Repro jest na Mazowszu oraz Warmii i Mazurach coraz głośniej, bo jest on największą niespodzianką rozgrywek. Zawodnicy grają od zwycięstwa do zwycięstwa, nie dając szans rywalom. W trzeciej kolejce pokonali 6:4 w meczu wyjazdowym IKRTS Józefów.
Nie da się ukryć, że dwóch zawodników Victorii Repro jest poza zasięgiem rywali. Dmitrij Fareitarau oraz Bogusław Cylwik zajmują 1. i 2. miejsce w rankingu indywidualnym (obaj z kompletem punktów).
Dmitrij w meczu z Józefowem zdecydowanie pokonał Pawła Chułerańskiego 3:0 (9, 9, 4), a potem nie zostawił złudzeń Kamilowi Smolińskiemu, który w trzech setach zdobył łącznie 11 pkt. (4, 3, 4). Bogusław miał znacznie bardziej doświadczonych przeciwników, ale to nie przeszkodziło mu wygrać obu pojedynków. Pokonał Michała Markowskiego 3:1 (2, -9, 8, 9) oraz w takim samym stosunku Łukasza Buza (8, 9, -11, 8). Obaj panowie byli lepsi także od debla Chułerański i Markowski, z którym zwyciężyli 3:0 (11, 9, 9).
Do wygrania pojedynku potrzeba było sześciu punktów, przynajmniej jeden z nich musiał zdobyć albo Robert Wojnarski, albo Andrzej Wawrzyniak. Zwycięstwo w meczu dał Wawrzyniak, który pokonał Łukasza Buzę 3:0 (8, 15,7). Niestety reprezentant Victorii Repro wyjeżdżał z Józefowa zawiedziony. Tylko dwoma piłeczkami przegrał bowiem po emocjonującym spotkaniu z Michałem Markowskim 2:3 (10, -7, -8, 10, -9).
Wraz z drużyną do Józefowa pojechał sponsor Wojciech Gontarek, który cieszył się z jej zwycięstwa i liczył na zdobycie kolejnego punktu w deblu. Wojnarski i Wawrzyniak do tej pory byli niepokonani, ale tym razem musieli uznać wyższość Smolińskiego i Buzy. Po dwóch przegranych setach nasi zawodnicy doprowadzili do wyrównania, ale w piątym ulegli rywalom (-7, -8, 6, 5, -8).
Tym razem punktowali: Fareitarau 2,5; Cylwik 2,5; Wawrzyniak 1. Wojnarskiemu nie udało się dorzucić choćby punktu, ale trener Janusz Rozner podkreślił, że do zwycięstwa przyczynili się wszyscy. – Robert jest usprawiedliwiony, gdyż w tygodniu poprzedzającym mecz stan zdrowia nie pozwolił mu na rzetelne treningi. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze