Reklama

Uwodzicielki Antoniego Fałata

26/02/2014 11:24
Blisko 50 portretów kobiet namalowanych przez Antoniego Fałata gości Płocka Galeria Sztuki. – Tak naprawdę to ja tych obrazów nie namalowałem. Wszystkim malowanie kojarzy się z ruchami pędzla, z farbą, natomiast obraz powstaje przy płótnie, wykonuje się. Malując, nie malujemy. Malujemy, odchodząc od płótna i patrząc na nie z odległości 3–4 metrów – wtedy podejmujemy decyzje – powiedział, otwierając wystawę w asyście wnuczki Weroniki, Antoni Fałat.
Antoni Fałat urodził się 20 grudnia 1942 roku w Warszawie, ale można powiedzieć, że jest artystą z płockimi korzeniami, ponieważ jego mama urodziła się w Płocku. Malarz, grafik i rysownik, twórca i rektor Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie zajmuje się również tkaniną artystyczną. Dyplom z wyróżnieniem uzyskał u prof. Aleksandra Kobzdeja (1969) na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Na przełomie lat 60. i 70. założył grupę Aut (1969), której program wyrażony został w haśle wystawy z 1970 roku w warszawskiej Galerii MDM: „polska figuracja, polski styl, polska egzotyka”. Uczestniczył również w działaniach ruchu „O poprawę”, który na początku lat 70. skupił grupę absolwentów ASP, głoszących hasła odświeżenia języka malarskiego. W latach 70. Fałat brał udział w wielu wystawach młodego pokolenia twórców, m.in. w Festiwalach Polskiego Malarstwa Współczesnego w Szczecinie oraz w Festiwalach Sztuk Pięknych w warszawskiej Zachęcie. W latach 80. wystawiał w ramach Ruchu Kultury Niezależnej. W 1992 roku otworzył w Warszawie Europejską Akademię Sztuk. W dorobku artystycznym ma 34 wystawy indywidualne oraz 90 wystaw zbiorowych. Jego obrazy znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Galerii Zachęta, Płockiej Galerii Sztuki, Muzeum w Gandawie, Muzeum Puszkina oraz Instytucie Sztuki w Moskwie. W 2010 i 2012 roku był przewodniczącym jury XXIII i XXIV Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego w Szczecinie.
– Cieszę się, że mogę zaprosić do obejrzenia znanego i cenionego w sztuce polskiej artysty, profesora i rektora Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie, ale także w jakimś stopniu naszego, tutejszego artysty. Antoni Fałat to artysta niezawisły, tworzy z dala od mód i tendencji i jest wierny własnemu widzeniu – powiedziała podczas wernisażu dyrektor PGS Alicja Wasilewska. W Płockiej Galerii Sztuki „wiszą” kobiety. W większości są to najnowsze dzieła, powstałe w ubiegłym roku. Nasycone barwy, wyraźne kontrasty przyciągają uwagę nie mniej niż czasem pojawiające się na obrazach zagadkowe postacie męskie. Wydaje się, że wiele spośród namalowanych pań to kobiety silne, przekonane o własnej wartości. Niektóre uwodzą widza swoim nieskrępowaniem, śmiałością, beztroską. Inne – czymś nieuchwytnym, co można by nazwać kolokwialnie – kobiecością. Prezentowane obrazy to swoisty hołd wobec pań złożony przez artystę i wielu przedstawicielkom płci pięknej na pewno taka wystawa musi się podobać. – Kiedyś byłem bardzo sceptyczny, gdy myślałem o natchnieniu, ale teraz, po latach stwierdzam, że tylko to istnieje. Podchodząc do płótna i malując, wykonuję tylko to, co ten ktoś czy coś mi powiedziało, natchnęło, otworzyło mi oczy. Kazało powiedzieć to, co dla mnie jest najistotniejsze – powiedział Antoni Fałat. Oglądając energetyzujące prace, zatrzymajmy się na chwilę pod portretem babci Cesi, podziwiając elegancję starych fotografii (które były inspiracją dla wcześniejszych prac artysty). To także swoisty hołd dla Płocka. Kobiety Antoniego Fałata będzie można podziwiać w PGS do 9 marca.     (lesz)
fot. PGS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości