Reklama

Utrzymali się w II lidze

02/07/2014 08:12
Zwycięstwem zakończyli swoje występy w II lidze zawodnicy UKS Victoria Repro Płock. – To był wyjątkowo trudny sezon, nie od dziś wiadomo, że II liga mazowiecko – warmińsko – mazurska jest najsilniejszą w Polsce, a my, co tu dużo mówić, zagraliśmy fatalnie pierwszą część rundy. Z trudem utrzymaliśmy się w tej klasie rozgrywkowej – mówi Janusz Rozner, trener drużyny.
Victoria fatalnie grała w I rundzie rozgrywek i nie znalazła się w podstawowej, walczącej o awans szóstce. W tej sytuacji druga runda okazała się wręcz dramatyczna, bo wiadomo było, że w następnym sezonie występować będzie tylko 12, a nie 14 ekip, tak jak dotychczas. Dodatkowo liczba zespołów spadających z II ligi uzależniona była od zespołów z poszczególnych województw, które miały opuścić I ligę.
Zespół Victorii na ostatni mecz, decydujący o pozostaniu w II lidze lub o spadku do III, jechał do EKS Mlexer Elbląg. – Zawodnicy byli wyjątkowo skupieni i zamyśleni, w samochodzie była cisza, jak nigdy – opowiada trener Rozner. Po pierwszych grach singlowych czuło się paraliżujący strach, bo na tablicy widniał wynik 3:1 dla gospodarzy. Jedyny punkt padł łupem Kamila Łażewskiego, który do 8, 10 i 5 pokonał Michała Liszka.
W grach deblowych płocczanie musieli dać z siebie wszystko. I udało się. Robert Wojnarski i Sebastian Kopacki pokonali 3:1 Grzegorza Pietrykę i Szymona Repcia (5, -7, 7, 9), zaś Andrzej Wawrzyniak i Łażewski zwyciężyli 3:2 parę Mariusza Żurańskiego i Krzysztofa Bojanowskiego. Tym sposobem Victoria doprowadziła do remisu 3:3.
W drugiej serii gier pojedynczych płocka ekipa była już pewna swego, jednak zawodnicy uspokajali zdenerwowanego trenera, ponieważ Robert Wojnarski uległ G. Pietryce 1:3 i nadal należało obawiać się o końcowy wynik.
A jednak wszystko skończyło się dobrze. Kopacki pokonał 3:0 Żurawskiego, Łażewski wygrał z Bojanowskim 3:1, a w ostatnim meczu Wawrzyniak pokonał Linka 3:0 i płocka ekipa wygrała cały mecz 6:4, co oznacza, że pozostaje w II lidze. – Ale to nie wszystko, zapowiedziałem zawodnikom, że teraz będę oczekiwał realizacji założeń i stabilnego miejsca po I rundzie sezonu 2014/2015 – zakończył rozmowę trener Rozner prosząc, by za pośrednictwem TP podziękować Wojciechowi Gontarkowi, bez pomocy którego klub już by nie istniał.    Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości