Właściciele pojazdów narzekają na brak miejsc parkingowych w Płocku. Jeszcze bardziej denerwują się, gdy takie miejsce zajmuje wrak auta, które nie nadaje się do użytku, bo dawno straciło część wyposażenia uniemożliwiającego wyjazd z parkingu.
W ostatnim czasie pisaliśmy o dwóch takich przypadkach, wobec których odpowiednie instytucje są bezradne. Najczęściej chodzi o przepisy prawa, które nie pozwalają na odstawienie pojazdu z parkingu lub jak to było we wcześniejszym przypadku – z Jaru Brzeźnicy. Bo akcja usuwania wraków zaczęła się właśnie od fiata tico, który właściciel zostawił na terenie parku krajobrazowego.
Z naszych informacji wynika, że wrak nadal pozostaje w tym miejscu. Jak się można było spodziewać, nie jest to jedyny samochód, który nie nadaje się do użytku, a mimo to zajmuje miejsce parkingowe.
Drugim pojazdem, którym się zajęliśmy, a o którym poinformował nas czytelnik, było porzucone auto stojące od kilku miesięcy na parkingu przy ulicy Reja, tuż obok Miejskiego Przedszkola nr 27.
Jak się nam udało ustalić, auto – opel corsa – spaliło się, a właściwie ktoś je podpalił w wakacje. Od tamtej pory stoi na przedszkolnym parkingu, zajmując tak cenne w tym przypadku miejsce, denerwując rodziców, którzy podwożąc do przedszkola dziecko muszą szukać innego miejsca.
Powodem, dla którego pojazd tak długo stoi na miejscu parkingowym, najczęściej jest niemożliwość ustalenia właściciela auta. Osoba, do której ostatnio pojazd należał, pozbyła się wszelkich danych mogących pomóc ustalenie właściciela.
Na takich autach zwykle nie można ustalić właściciela przez CEPiK, gdyż pojazd nie posiada tablic rejestracyjnych, ani naklejki identyfikacyjnej z numerem rejestracyjnym. Dodatkowym problemem jest to, że pojazd nie znajduje się na drodze publicznej, a zgodnie z przepisami kwestie usunięcia wraku pojazdu reguluje art. 50 a ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym: „auto, a właściwie wrak, może zostać usunięte z drogi przez straż miejską na koszt właściciela lub posiadacza z dróg publicznych oraz wewnętrznych, położonych w strefie zamieszkania albo w sferze ruchu”.
Odpowiednie władze nie mają sposobu na usunięcie wraków z osiedlowych parkingów, ale jak wielki jest to problem, uświadomili nam czytelnicy, którzy pod tekstem zamieszczonym na stronie internetowej tp.com.pl napisali sporo komentarzy, a nawet rad i pytań do tych instytucji, które tym tematem powinny się zająć. Przy okazji otrzymaliśmy konkretne adresy kolejnych wraków pozostawionych przez właścicieli.

Jola Marciniak
fot. archiwum
Jola Marciniak
fot.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze