Reklama

Urodziny „M. Zimińskiej”

27/11/2019 10:25

30 listopada minie dokładnie rok odkąd Scena Kameralna rozbrzmiewa znakomitymi piosenkami Hemara i Tuwima, które w swoim repertuarze miała bohaterka spektaklu, Mira Zimińska-Sygietyńska. Nastrojowe „Nikt, tylko ty” i „Pokoik na Hożej” albo komiczny utwór „Chcesz, to mnie bierz” - przebój filmu „Każdemu wolno kochać” śpiewa grająca główną rolę aktorka Magdalena Tomaszewska. Towarzyszy jej doskonałe trio muzyków: pianista Edward Bogdan, Tomasz Krawczyk na kontrabasie i perkusista Jakub Krawczyk.

Można powiedzieć, że Mira Zimińska na dobre wróciła do Płocka. Od 2014 roku spaceruje z bukietem kwiatów po Tumskiej (jej pomnik znajduje się przy Muzeum Mazowieckim), od roku – nie schodzi z afisza swojego ukochanego teatru, w którym stawiała pierwsze zawodowe kroki. W 1985 roku miasto przyznało jej tytuł Honorowego Obywatela. I co warto podkreślić - jest jedyną obywatelką wśród panów. Ten tytuł dzieli m.in. z Władysławem Broniewskim, którego znała i lubiła oraz marszałkiem Józefem Piłsudskim. Wkrótce zostanie także oficjalną patronką amfiteatru z widokiem na Wisłę.
30 listopada 2018 roku na Scenie Kameralnej płockiego teatru odbyła się prapremiera sztuki „M. Zimińska”. Spektakl na podstawie tekstu Leny Szatkowskiej i Marty Kunavar wyreżyserował Karol Suszka. W roli tytułowej niezmiennie uwodzi Magdalena Tomaszewska. – Bardzo lubię grać Mirę. Z każdym spektaklem jest mi bliższa. A niemałą w tym zasługę ma publiczność. Staram się mieć taki kontakt z widownią, jaki miała ona w kabarecie Qui pro Quo. Nie tylko znakomicie wykonywała monologi i śpiewała piosenki, ale dowcipną konferansjerką potrafiła podbić wymagających słuchaczy – mówi aktorka.
Trudno sobie wyobrazić spektakl o Zimińskiej bez muzyki, którą w międzywojniu pisali Władysław Daniłowski, Henryk Wars, Tadeusz Sygietyński. Aranżacje do spektaklu przygotował Edward Bogdan. – Granie w tym spektaklu sprawia naszemu muzycznemu trio dużą radość. Każdy wieczór jest inny, inaczej odbierany. Mam wrażenie, że publiczność wychodzi odprężona i zadowolona. Spektakl jest okazją do poznania Miry Zimińskiej z czasów, gdy była jedną z najsławniejszych gwiazd kabaretu. Wzruszają piękne piosenki, które wykonujemy na żywo. Jest wiele dowcipnych scen – mówi Bogdan. – Również etiudki aktorskie z Magdą idą mi coraz lepiej.
Edward Bogdan gra na pianinie. Na kontrabasie – Tomasz Krawczyk. Instrumenty perkusyjne to domena utalentowanego młodego artysty Jakuba Krawczyka. Wprawdzie nie usłyszymy w jego wykonaniu Bacha na marimbie, którego ma w repertuarze, ale rytmiczna perkusja dodaje piosenkom dynamiki. W finale wraz z artystami zaśpiewać może każdy.
Sobotni, andrzejkowy wieczór z M. Zimińską (30 listopada) będzie obfitował w urodzinowe niespodzianki. Mile widziane kwiaty i inne dowody sympatii dla artystów. Bilety powoli się kończą. Na spotkanie z Mirą teatr zaprasza również w niedzielę, 1 grudnia.

(m.a.)
fot. Dorota Cempura

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości