17 grudnia, w dzień urodzin Władysława Broniewskiego płoccy aktorzy spotykają się pod pomnikiem poety. Ten zwyczaj zapoczątkował dyrektor Teatru im. Jerzego Szaniawskiego, Marek Mokrowiecki i trwa już 23 lata. Z powodu pandemii happening miał w tym roku znacznie skromniejszą formę, ale „Kukułeczka” i inne wiersze poety zostały przypomniane, a najsłynniejszy płocki poeta – uczczony.
Wieczory poetyckie – happeningi poświęcone twórczości Broniewskiego przez wiele lat odbywały się w Kawiarni Artystycznej „Chimera” (przy kinie „Przedwiośnie”) i „Czarnym kocie” na Starym Rynku. Potem przeniosły się pod pomnik. Oprócz aktorów i pracowników płockiego teatru, brali w nich udział goście – m.in. Jan Nowicki i Karol Suszka. Pod „Broniewskim” rozbrzmiewały wiersze urodzonego w Płocku poety z różnych okresów twórczości: od wczesnych wierszy legionowych, liryki jerozolimskiej aż do utworów poświęconych zmarłej tragicznie Ance. Nie brakowało strof o ukochanym mieście dzieciństwa. Broniewski wspominał: „Zawsze prowadzi człowieka jakiś genius loci. Poezja moja pochodzi z Płocka. Tu się urodziłem, tu w Płocku stoi dom, a przed nim dąb, który ma może 700 lat”.
W tym roku happening z powodu pandemicznych restrykcji miał znacznie krótszą formę. Poezję recytował Marek Mokrowiecki, a słynnej „Kukułeczki” w wykonaniu Piotra Bały słuchaliśmy z ziemi. Aktor tym razem na drzewo nie wszedł, a tekst powiedział w duecie z dyrektorem. Ale tradycji mimo trudnych warunków stało się zadość.
Przypomnijmy, że pomnik Władysława Broniewskiego dłuta Gustawa Zemły odsłonięto 25 czerwca 1972 roku. Do Płocka przyjechały władze, goście zagraniczni i artyści. Uroczystość rozpoczął I sekretarz WKW PZPR Kazimierz Rokoszewski: „Władysławowi Broniewskiemu, w rodzinnym mieście Płocku, odsłaniamy pomnik stworzony wizją artysty, talentem hutniczego trudu, a powstały z woli i wdzięczności ludzi rodzinnego Mazowsza, Śląska i Zagłębia, Warszawy i Łodzi, których pracowitość, patriotyzm i internacjonalizm uwiecznił i najpiękniej oddał w strofach swojej poezji”. Po nim głos zabrał prof. Henryk Jabłoński, który opowiadał tak długo, że nawet pogoda nie wytrzymała. Przemówienie kończył w deszczu. W deszczu mokły też wspaniałe stroje tancerzy z „Mazowsza” i czarny fortepian, na którym zagrał Piotr Paleczny. Padało na poetów Jarosława Iwaszkiewicza, Ernesta Brylla i Stanisława Ryszarda Dobrowolskiego i aktorów Henryka Boukołowskiego, Józefa Nowaka, Karola Strasburgera.
Odsłonięcia pomnika dokonali: Henryk Jabłoński, Wanda Broniewska, Jarosław Iwaszkiewicz, tkaczka Stanisława Olszewska z Łodzi, Mazowszanka Maria Papierzyńska, górnik Michał Matys, robotnik z Warszawy Włodzimierz Ulidek, robotnik z Petrochemii Stanisław Szwed, harcerki Maria Kołodziejska i Elżbieta Staniak. Następnie publiczność usłyszała głos Broniewskiego z taśmy, recytującego poemat „Mazowsze”.
W 1950 roku, w 25. rocznicę wydania pierwszego tomu „Wiatraki” Broniewski otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Płocka.
(lesz)
fot. Leszek Skierski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze