Mieszkańcy regionu płockiego mogą wypoczywać w 43 gospodarstwach agroturystycznych. Najwięcej jest ich w powiecie gostynińskim. Wszystkimi merytorycznie opiekuje się płocki oddział Mazowieckiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego. czej nie wygórowane. Doba bez jedzenia kosztować może około 20-30 zł. Gospodynie najczęściej proponują też całodniowe wyżywienie lub sam obiad, co jest dodatkowo płatne, ale wszystkie ceny i tak ustala się indywidualnie.
Zdaniem Barbary Snopek z MODR-u w rzeczywistości wiele gospodarstw działa dość nieoficjalnie, nie zgłaszając nigdzie tego faktu. Może tak robić, ponieważ osiągając dochód niższy od 10 tys. euro rocznie, nie muszą swojej działalności rejestrować.
Niestety, wydaje się, że maleje popyt na tego typu urlopowe usługi. Jeszcze niedawno agroturystycznie wypoczywało wielu rencistów i emerytów, teraz w zasadzie na tego typu wypoczynek decydują się mamy z małymi dziećmi. Tymczasem właściciele gospodarstw, zachęceni przed laty obietnicą alternatywnego źródła dochodu, robią co mogą, żeby zyskać gości. Do standardów należy już wyposażenie w sprzęt sportowy czy rowery. Gościom proponuje się jazdę konną, przejażdżki, rejsy po jeziorze, jeśli jest w pobliżu. Niewątpliwym atutem wczasów pod gruszą jest wyżywienie, przygotowane najczęściej na bazie tego, co w gospodarstwie urośnie czy uda się wyhodować.
Do podpłockich gospodarstw najczęściej przyjeżdżają wczasownicze z Warszawy, Łodzi czy Śląska. Rozwojowe byłoby zapraszanie obcokrajowców, ale tu na razie wielkich sukcesów nie ma i są to raczej sporadyczne przypadki. Gdzie wypoczywają płocczanie? Okazuje się, że wielu uprawia swoje działki, a jeśli wyjeżdża to pod gruszę, do znajomych.
(eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze