22 grudnia 2000 roku płocki sąd ogłosił upadłość Zakładów Przemysłu Odzieżowego „Cotex”. Stało się to - na wniosek dotychczasowego zarządcy komisarycznego zakładu Witolda Missali, który został złożony 20 grudnia.Stało się tak, chociaż, według załogi Coteksu, na spotkaniu z okręgowym inspektorem pracy, które odbyło się 21 grudnia w Warszawie, Witold Missala zapewniał, że nie złoży wniosku o upadłość firmy. W związku z procesem upadłościowym, w tym tygodniu cała załoga firmy, około 500 osób otrzyma, prawdopodobnie pięciodniowe, wymówienia. W środę, 3 stycznia, z byłym zarządcą komisarycznym spotkało się około stu kobiet, głównie zrzeszonych w związku zawodowym Solidarność ’80. Domagały się zapewnienia miejsc prac dla całej załogi Coteksu, w działającej już spółce z o.o. - Spółka ma zapewnić 850 miejsc pracy. Jeżeli jest dla państwa najważniejsza praca, żeby zapewnić byt rodzinom, spółka zapewni pracę dla większość z was – mówił podczas ostrej wymiany zdań Witold Missala. Kobiety jednak nie chciały przyjąć tych tłumaczeń do wiadomości, domagały się gwarancji na piśmie, twierdząc, że upadłość firmy została ogłoszona wyłącznie dzięki koneksjom dotychczasowego zarządcy komisarycznego w sądach. Kobiety twierdziły, że całą sprawą powinien się zająć prokurator. W czasie tej rozmowy w zakładzie był już syndyk masy upadłościowej Barbara Wietlicka: - Jestem syndykiem masy upadłościowej Z.P.Dz. „Cotex”. Spółka z o.o. mnie nie interesuje. Wymówienia będą wręczane, prawdopodobnie, według szczególnych zasad. Tryb wspomniany przez panią syndyk przewiduje pięciodniowy okres wymówienia, chociaż wspomniała, że może on trwać do trzech miesięcy. (jac) Fot. DarO
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze