Daniel Dęgus, strażak mieszkający w Osmolinie (gm. Sanniki), a pracujący w Łodzi, uratował życie niepełnosprawnego mężczyzny. W pojedynkę wężem ogrodowym ugasił rozprzestrzeniający się pożar garażu i kurnika, przylegających do domu, w którym mieszkał mężczyzna. Wszystko wydarzyło się w miejscowości Staropol (gm. Sanniki). – Odwiozłem syna do przedszkola i wracałem do domu. Wybrałem drogę prowadzącą przez Staropol, chociaż zazwyczaj nią nie jeżdżę. Może wcześniej jechałem nią dwa razy. Nie wiem dlaczego wtedy pojechałem właśnie tamtędy - mówi Daniel Dęgus. Można powiedzieć, że w decyzji Daniela Dęgusa był palec boży. Bo przejeżdżając właśnie przez Staropol zauważył dym wydobywający się z budynku w jednym z gospodarstw. Były to połączone ze sobą budynki mieszkalny i garażu oraz małego drewnianego kurnika. Daniel Dęgus bez wahania zatrzymał auto i poszedł sprawdzić, co się dzieje. Gdy otworzył drzwi garażu, płomienie obejmowały już jedną ze ścian i część dachu.
(gsz) fot. Ze zbiorów Daniela Dęgusa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze