Uczniowie Szkoły Podstawowej im. Wł. St. Reymonta w Solcu koło Gostynina wzięli udział w XXIII Zlocie Szkół Reymontowskich w Koziebrodach. W programie znalazł się m.in. XV Ogólnopolski Konkurs Recytatorski „Mówimy Reymontem”. Zlot poprzedziła msza św. w kościele w Koziebrodach.
XXIII Zlot Szkół Reymontowskich odbył się w Koziebrodach koło Raciąża. Gospodarzem tegorocznego zlotu była miejscowa Szkoła Podstawowa. Wzięło w nim udział 12 szkół, oprócz Solca także: SP Koziebrody (gospodarze), Technikum z Bożkowa, SP z Gołębiewka, Zespół Szkolno-Przedszkolny z Kołaczkowa, Zespół Szkół Odzieżowo-Włókienniczych z Lublina, Technikum z Lubina, SP z Rokicina, SP ze Stróżewa, SP ze Szczutowa, Technikum i Liceum z Zawidza.
Zlot poprzedziła Msza św. w kościele parafialnym w Koziebrodach. Przewodniczył jej biskup pomocniczy diecezji płockiej Mirosław Milewski. W homilii powiedział m.in. że wybór patrona to decyzja o wyznawaniu tych samych wartości, jakie on wyznawał. Władysław Stanisław Reymont, urodzony we wsi Kobiele Wielkie na ziemi łódzkiej, otrzymał prestiżową, międzynarodową Nagrodę Nobla za powieść „Chłopi” zaledwie rok przed śmiercią. – „Chłopi” są dowodem, że Reymont ukochał wieś całym sercem: jej rytm życia zgodny z rytmem przyrody, zwyczaje i obrzędy, święta kościelne, przemiany społeczno-ekonomiczne. Był zafascynowany chłopską energią i prostotą życia. Cenił przywiązanie rolników do ziemi i tę ich świadomość, że ziemia oddaje tym, czym się ją nakarmi. Cenił wiarę wsi – podkreślił biskup.
Przypomniał też, że kiedy Reymont dowiedział się, że otrzymał nagrodę, o której marzy każdy pisarz, był zaskoczony. Powiedział, że to nie on, „ale Polska, polska ziemia i jej lud świeci tryumf”. Tuż przed śmiercią noblista skorzystał z możliwości spowiedzi i przyjął komunię św. Po śmierci jego serce wmurowano w filar kościoła pw. Świętego Krzyża w Warszawie, a zabalsamowane ciało pochowano na Cmentarzu Powązkowskim, do ziemi. U jego grobu najdłużej pozostała najbliższa rodzina i znajomi z Kobieli Wielkich i z Lipiec, których nie można było oderwać od grobu. Płakali i modlili się wzruszeni, że do końca był im wierny i kazał się pochować po chłopsku, do ziemi, a nie w murowanym grobie.
Uroczystość w szkole rozpoczęła się od wprowadzenia pocztów sztandarowych szkół i odśpiewania hymnu państwowego. Gości powitała Małgorzata Środkowska, dyrektor Szkoły Podstawowej w Koziebrodach. Wśród nich byli m.in. przedstawiciele władz samorządowych i oświatowych, poczty sztandarowe szkół oraz goście z Kanady: Piotr Cwynar, redaktor pisma polonijnego „Kalejdoskop” i reprezentant Fundacji im. W. S. Reymonta w Kanadzie) oraz Paulina Czapińska i David Makarczyk - reprezentanci kanadyjskiej młodzieży polskiego pochodzenia.
– Marzenia mają szansę się spełniać, jeśli mamy odwagę je realizować. Nasz patron Władysław Reymont jest wzorem dla młodzieży i źródłem motywacji w zdobywaniu wiedzy kształtującej jej charakter i postawy, poczucia wartości, miłości do Ojczyzny, rodziny, wiary w Boga, poszanowania tradycji ludowej i ludzi wsi – zaznaczyła dyrektor szkoły.
Natomiast wiceprzewodnicząca Stowarzyszenia „Nasz Reymont” Ewa Dylewska przypomniała znaną wypowiedź noblisty: „Rzeczywistość jest z tej samej przędzy, co i marzenia”.
Po oficjalnych wystąpieniach każda ze szkół uczestniczących w zlocie przedstawiła prezentację o sobie. Na zakończenie wystąpili z programem artystycznym gospodarze spotkania. W programie słowno-muzyczno-tanecznym przedstawili oni „Wesele Boryny”.
W drugim dniu zlotu odbyły się przesłuchania w ramach XV Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego „Mówimy Reymontem”. Wzięli w nim udział także uczniowie z Solca. Potem młodzież ze Szkół Reymontowskich zwiedziła Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Natomiast w trzecim dniu reymontowskiego spotkania m.in. miało miejsce ogłoszenie laureatów konkursu recytatorskiego. Zostali nimi: w kategorii szkół podstawowych - Maria Szczypa z SP Koziebrody (drugą nagrodę otrzymała Maja Rakwalska z SP Stróżewo, a trzecią Gabriela Grzemska SP Szczutowo); w kategorii szkół średnich - Julita Dobrosielska z LO Zawidz Kościelny (drugą nagrodę otrzymał Mateusz Brodziak z Zespołu Szkół Agrotechnicznych w Bożkowie, a trzecią Klaudia Kozak z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Lubinie). Zdobywcy pierwszych miejsc w nagrodę pojadą do Kanady, aby wziąć udział w finale Konkursu Recytatorskiego im. Marii i Czesława Sadowskich.
Szkoła w Solcu, wybierając przed laty na patrona Władysława St. Reymonta (1867-1925), zdecydowała się na to, biorąc pod uwagę rodowód noblisty. Urodził się bowiem i wychował we wsi Kobiele Wielkie na ziemi łódzkiej. Miał bardzo urozmaicone życie, wykonywał wiele zawodów, często też zmieniał miejsca zamieszkania. Był więc „wolnym duchem”, ale też bystrym obserwatorem życia społecznego. Przez wiele lat szukał swojego miejsca w życiu. Ustatkował się, gdy przyszły sukcesy literackie. W 1924 roku, zaledwie rok przed śmiercią, otrzymał prestiżową, międzynarodową Nagrodę Nobla za powieść „Chłopi”. Kolejne tomy tej powieści noszą tytuły pór roku, zgodnie z którymi odwiecznie żyła, pracowała i modliła się społeczność wsi Lipce koło Łowicza, ale też wszystkie wsie w Polsce. Opowieść o tym zapewniła mu sławę i szacunek społeczny. „Chłopi” to monumentalne dzieło o polskiej wsi, którą Reymont całym sercem pokochał. Cenił przywiązanie rolników do ziemi i tę ich świadomość, że „ziemia oddaje tym, czym się ją nakarmi”.
(eg)
fot. SP w Solcu
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze