Do udziału w tej akcji kusić może dzień wolny od szkoły, regeneracyjny zestaw słodyczy, albo roczna możliwość przejazdu komunikacją miejską za połowę ceny biletu, a nawet i za darmo! Tak naprawdę jest jednak coś ważniejszego – świadomość, że można uratować czyjeś życie poprzez oddaną kroplę krwi. To już trzecia w tym roku akcja honorowego oddawania krwi w Zespole Szkół Budowlanych nr 1. Kolejka chętnych jak zwykle była długa. Tym razem zgłosiło się blisko 80 osób.
– Rejestracje, próbki, badanie, oddawanie krwi, wydawanie czekolady wszystko odbywa się jednocześnie i przebiega bardzo sprawnie. Od 9 lat bierzemy udział w akcji „Może pomóc kropelka twojej krwi”. W tamtym roku szkolnym oddaliśmy ponad 100 litrów krwi. W tym roku chcemy pobić ten wynik. Na dzień dzisiejszy mamy już oddane ponad 40 litrów- tłumaczy szefowa szkolnego klubu PCK, Dorota Szalkiewicz nauczyciel przysposobienia obronnego w Zespole Szkół Budowlanych nr 1.
Klub propaguje, prócz honorowego krwiodawstwa, również naukę udzielania pierwszej pomocy. W ubiegłym roku szkolnym ponad 20 uczniów „Budowlanki” otrzymało w tym kierunku certyfikaty unijne. W szkole działa też dodatkowo klub krwiodawstwa „Budowlanka”. – Krew zbierana jest na nasze konto. Mogą z niego korzystać potrzebujące rodziny naszych uczniów – mówi Dorota Szalkiewicz.
Dariusz Dziublewski z klasy III TZ jest rekordzistą. Do tej pory oddał najwięcej krwi – w sumie 4950 ml. – W mojej rodzinie nie było takich tradycji. Honorowym krwiodawstwem zainteresowałem się w szkole. Chciałem zrobić coś w życiu, żeby pomagać innym. Wydaje mi się, że wybrałem najlepszy sposób – mówi szkolny rekordzista, który po ukończeniu „Budowlanki” będzie kontynuował już indywidualnie oddawanie krwi.
– Dołączy do innych absolwentów naszej szkoły, którzy połknęli bakcyla i systematycznie oddają krew w punkcie krwiodawstwa w szpitalu na Winiarach – przekonują organizatorzy akcji.
Z klasy III i aż 10 uczniów zgłosiło się do oddania krwi. Andrzej Jóźwiak w autobusie PCK znalazł się po raz drugi. Nie przeraża go ani widok krwi, ani tym bardziej wbijana w skórę igła. Jego kolega Piotrek Janecki jest po raz pierwszy. Zachęciła go do oddawania krwi jego siostra.
Czy motywacją były dni wolne od szkoły? – Na pewno miało to wpływ, ale nie do końca – zapewniają uczniowie.
Każda kropla krwi oddana w Zespole Szkół Budowlanych liczy się nie tylko dla ratowania życia, ale też w zmaganiach międzyszkolnych.
– Nasza szkoła od czterech lat zajmuje II miejsce w ogólnopolskim turnieju „Może pomóc kropelka twojej krwi”. Mamy nadzieję, że w tym roku uda nam się w końcu pokonać Zespół Szkół Technicznych i Zespół Szkół Zawodowych nr 2. Z roku na rok mamy w „Budowlance” mniej uczniów, mimo to oddajemy i tak coraz więcej krwi – twierdzi Dorota Szalkiewicz.
W akcjach organizowanych przez PCK biorą udział wszystkie chętne szkoły. W ramach wspomnianego konkursu rocznie oddaje krew w powiecie płockim 1200 uczniów.
Każdy pobór krwi w Zespole Szkół Budowlanych organizowany jest wspólnie z Centrum Krwiodawstwa na Winiarach. – Krew trafia do płockiego szpitala, choć nie tylko. Nasze centrum działa w ramach regionalnych, stąd wszelkie nadwyżki przekazujemy tam, gdzie jest niedobór krwi – tłumaczy Danuta Lewandowska, koordynator do spraw krwiodawstwa z zarządu rejonowego PCK.
Okazuje się, że choć grup krwi jest kilka, każda jest jednakowo ważna i potrzebna w bankach krwi.
– Najwięcej jest osób z grupą A i 0, jest też największe zapotrzebowanie na taką krew i najwięcej osób ją oddaje. Sporo rzadziej występuje u ludzi grupa AB, potrzebne są też jej mniejsze ilości -zaznacza Danuta Lewnadowska.
Jakie warunki trzeba spełnić, żeby oddawać krew w szkołach?
– Przede wszystkim trzeba być zdrowym, zjeść wcześniej śniadanie i posiadać dowód osobisty – wymienia Tadeusz Korytowski prezes klubu PCK „Zerówka”.
Zanim jednak krew popłynie do plastikowego woreczka, testom poddawane są jej próbki. Jednorazowo można oddać 450 ml krwi. Kobietom zezwala się na wizyty w punkcie krwiodawstwa raz na trzy miesiące, a mężczyznom raz na dwa. Oprócz satysfakcji, że oddana krew może uratować komuś życie, honorowy dawca zyskuje przywileje.
– Mężczyźni, którzy oddali 6 litrów krwi (kobiety 5 litrów) mogą jeździć za darmo komunikacją miejską. Bilety ulgowe przysługują osobom, które oddały raz na rok od 600 mililitrów krwi – tłumaczy Danuta Lewandowska.
Najbardziej zasłużeni dawcy dożywotnio jeżdżą za darmo czerwoniakami. To spora motywacja także dla uczniów. Osoby, które systematycznie oddają krew przekonują jednak, że nie chodzi im o to, żeby zaoszczędzić na przejazdach. Oddawanie krwi w bardzo pozytywny sposób uzależnia od chęci pomagania innym.
Blanka Stanuszkiewicz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze