Prowadzone w Bibliotece Pedagogicznej lekcje języka polskiego cieszą się ogromnym zainteresowaniem ukraińskich uchodźców. Pojedyncze grupy liczące w pierwszych dniach zajęć po kilkanaście osób dziś są już znacznie liczniejsze. Przybywa chętnych, którzy chcą znać podstawy języka polskiego. A w ofercie Biblioteki są już zajęcia dla dorosłych, młodzieży i dzieci. Na tym nie koniec pomocy dla ukraińskich gości. Na półkach dostępne są książki w języku ukraińskim. Przygotowano również sześć stanowisk komputerowych z ukraińskim oprogramowaniem i klawiaturą z cyrylicą.
W Płocku pierwsi uchodźcy z Ukrainy pojawili się na przełomie lutego i marca 2022 roku. I od razu widać było, jak ważna jest pomoc w zapewnieniu dobrej komunikacji. Szok związany z wydarzeniami wojennymi i nadzwyczajne okoliczności związane z odnalezieniem się w obcym otoczeniu dopełniły listę problemów i pokazały, jak wielka jest bariera językowa i jak bardzo należy pracować nad jej zniesieniem.
– Dlatego od razu w Bibliotece Pedagogicznej w Płocku rozpoczęliśmy przygotowania do opracowania systemu wsparcia poprzez organizację działań edukacyjnych dla dzieci oraz naukę języka polskiego dla starszych i dorosłych. Wiedzieliśmy, że uchodźcy nie poradzą sobie bez znajomości podstaw języka polskiego, topografii oraz użytecznych informacji o zasadach funkcjonowania w mieście, województwie i kraju. Już od 7 marca realizowaliśmy regularne popołudniowe zajęcia dla rodzin uchodźców. Zorganizowaliśmy własne materiały do nauki, korzystając z dostępnych w internecie rozmówek ukraińsko-polskich oraz materiałów informacyjnych o Płocku, komunikacji miejskiej czy punktach pomocy dla Ukraińców. Poznanie polskich liter, dwuznaków i znaków diakrytycznych, podstawowe słowa po polsku, prezentacja położenia miasta, podstawy logistyki zdominowały spotkanie inauguracyjne, na którym pojawiło się ponad trzydzieści osób – mówi Agnieszka Olczyk, dyrektor Biblioteki Pedagogicznej w Płocku.
Jak opanować głoskę „ł”?
Początkowo Goście z Ukrainy byli przekonani o tymczasowości sytuacji i wyrażali przekonanie, że za tydzień będą już wracać do swoich domów. Na sugestie, że warto się zarejestrować i zgłosić dzieci do szkoły odpowiadali, że nie ma sensu robić tego na kilka dni. Ale sytuacja na froncie z dnia na dzień stawała się coraz trudniejsza. Przebywający w Płocku uchodźcy wiedzieli, że zostaną dłużej w Polsce. Na kolejnych spotkaniach było już blisko pięćdziesięcioro chętnych, co od organizatorów wymagało podzielenie uczestników na dwie grupy i zorganizowanie kolejnych zajęć w tygodniu.
– Zaczęliśmy uczyć podstaw komunikacji z dobrze opracowanego „Niezbędnika ukraińsko – polskiego”, który w przystępny sposób pozwalał opanować najważniejsze wyrażenia i zwroty w języku polskim. Mniej skupialiśmy się na poprawności gramatycznej, zwracając uwagę na przełamanie bariery językowej i zachęcenie do mówienia po polsku. Pewną trudnością był różnice w zapisie, ze względu na używaną w Ukrainie cyrylicę. Zaczynaliśmy więc od czytania polskich liter. Najwięcej trudności wywoływały polskie dwuznaki, jednolita wymowa „ó” i „u” czy „ch” i „h”. Sporym wyzwaniem stało się opanowanie głoski „ł” – mówi o szczegółach nauki Michał Stańczak, pracownik Biblioteki Pedagogicznej, polonista.
rad
Fot. Biblioteka Pedagogiczna

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze