Nie ustają głosy poparcia dla rozpoczętej przez nas akcji o dołączenie do nazwy ORLEN drugiego członu, tak by klub nosił nazwę ORLEN Wisła lub Wisła ORLEN.W poprzednim numerze zaprezentowaliśmy zdanie na ten temat prezydenta miasta Płocka Wojciecha Hetkowskiego, dziś głos Bogdana Zajączkowskiego, byłego zawodnika Wisły Płock, a trenera drużyny Petrochemii. Trener od razu na wstępie rozmowy potwierdził, ze całym sercem jest dla tego pomysłu, choć sam bardziej związany jest z nazwą Petro czy Petrochemia. W ORLEN-ie nigdy nie pracował. - Bez wątpienia to byłby ukłon – tłumaczy B. Zajączkowski, - w stronę ludzi, którzy wcześniej związali się z klubem. Nazwa ORLEN nigdy się nie przyjęła, nie została zaakceptowana. Na pewno, jeśli nie można zupełnie wrócić do starej nazwy, to choć zrobić połączenie. W grę na pewno nie wchodzi jakaś inna, pośrednia nazwa. Byłoby to także nawiązanie do historii. Przecież Wisła ma zdecydowanie większą spuściznę niż ORLEN. Oczywiście tradycje były dla kibiców najważniejsze, przywiązanie do barw klubowych, do dziś śpiewa się o biało – niebieskich. ORLEN był narzucany kibicom na siłę i to jest najważniejszym powodem, by jednak myśleć o powrocie, o nawiązaniu do historii. To dobry pomysł, połączyć obie nazwy, obecną, od której firma przecież nie pozwoli odejść i starą, która jest tak ważna i bliska sercom kibiców. Nie wiem, jak nowy prezes ORLEN-u będzie się zapatrywał na sprawy klubu i jakie będzie jego zdanie na ten temat. A może i tak się stanie, ze działacze klubowi nie poprzestaną jedynie na ORLEN-ie i zaczną szukać gdzieś indziej sponsora. Zasada jest prosta, decyduje ten, kto daje pieniądze. Takie jest zdanie trenera kadry narodowej Bogdana Zajączkowskiego. Oczywiście nadal będziemy pytać różnych ludzi o ich opinie i nadal zapraszamy kibiców do dyskusji. Nie w internecie, ale na łamach Tygodnika. Wspólnie możemy dużo więcej. Przynajmniej warto próbować. Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze