Co prawda mieliśmy już nie włączać się do dyskusji na temat ewentualnej zmiany nazwy klubu ORLEN, ale czytelnicy, którzy dzwonią i piszą, zmuszają nas do tego, byśmy się nadal zajmowali tym tematem. Szczególnie ciekawa wydała nam się rozmowa z Marcinem, kibicem, który uważnie śledził nasze publikacje i zauważył...- Dużo mówi się o zmianie nazwy, a jakoś nikt nie wspomniał nic o zmianie barw klubowych. Przecież wystarczy spojrzeć na sektor kibiców, tam jest niebiesko od szalików i flag. Jak ktoś nie wie, to przypominam, że dopingując piłkarzy śpiewamy, niebiesko – biało – niebiescy. O tym absolutnie nie można zapomnieć. Bo co z tego, że klub będzie się nazywał Wisła, jeśli nadal będą to barwy biało – czerwone. Oczywiście chciałbym, żeby klub nazywał się Wisła, ale tak zupełnie nie można odejść od sponsora. Trzeba realnie patrzeć na sytuację, czy PKN ORLEN będzie zainteresowany sponsorowaniem klubu, rzecz jasna na tym poziomie co teraz, który ma w nazwie tylko Wisłę. Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby Wisła ORLEN, bo to nawiązuje do przeszłości, ale i pozwala zauważyć przyszłość. Od ORLEN-u nie da się uciec, za to PKN ORLEN może uciec od klubu. Przecież piłka nożna, ręczna i cały stadion pochłania masę forsy. To co, mają ją oddawać za darmo, dla ładnych oczu kibiców? Zawsze jednak śmieszy mnie, gdy widzę napis, że ORLEN działa od 1947 roku i są wypisane sukcesy. To jest jawna kpina, bo przecież w 1947 roku nikt nawet nie słyszał o ORLEN-ie, a nawet o Petrochemii. Wszystkie sukcesy jednak, awanse, medale zdobywali zawodnicy występujący w barwach Wisły i Petrochemii. ORLEN jeszcze nie ma się czym pochwalić. Tylko Puchar Polski w piłce ręcznej, ale do jego zdobywania piłkarze dawno już przyzwyczaili kibiców. Pierwszym sukcesem ORLEN-u będzie w tym roku awans do I ligi, ale przecież w historii klubu już były takie awanse. Dlatego proponuję żeby jednak klub nazywał się Wisła ORLEN, ale za to by zmieniono barwy na niebiesko – białe. Takie są realia, a jak się chce za wiele, to można nic nie dostać. Choć po głosie należałoby stwierdzić, że Marcin jest młodym człowiekiem, to jego wnioski były przemyślane i chyba warto się do nich ustosunkować. Przez cały czas naszej akcji byliśmy za nazwą Wisła ORLEN i tak też zwykle mówili o przyszłej nazwie klubu ludzie, których pytaliśmy o zdanie. Tymczasem nie wiadomo skąd, nagle okazało się, że najwięcej jest zwolenników nazwy Wisła. Czy to by było dobre rozwiązanie? Marcin uważa, że nie do końca i chyba ma rację. A co do zmiany barw klubowych, a właściwie nie zmiany, ale powrotu do poprzednich, to rzeczywiście należałoby o tym zacząć myśleć. I jest jeszcze jedna ważna sprawa. Kibice mogą wygrać wiele, ale jeśli wspólnie walczą. Jeśli między sobą tylko się sprzeczają i używają słów powszechnie uznanych za obraźliwe, to mają niewielkie szanse na doprowadzenie swoich pomysłów do końca. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze