Jadąc drogą krajową nr 60, w okolicach Goślic, pokonujemy bardzo ostry zakręt. Z obu stron jest ograniczenie prędkości, najpierw do 60, a potem do 40 km na godz., ale nie wszyscy kierowcy zwalniają. W efekcie lądują w rowie lub koziołkują i dachują na polu. Zdaniem mieszkańców jedynym dobrym rozwiązaniem jest wybudowanie tam ronda, tylko wtedy jest nadzieja, że wypadków będzie mniej.
Przez wiele lat, gdy droga z Płocka w kierunku Ciechanowa była w kiepskim stanie technicznym, kierowcy nie jeździli zbyt szybko wiedząc, że czeka ich pokonanie bardzo ostrego zakrętu. Od ponad pięciu lat, gdy zrobiono remont drogi, bardzo często pojazdy wypadają z łuku, lądując w rowach.
Podczas remontu drogi wymalowano podwójną ciągłą linię, zamontowano podświetlane ostrzegające strzałki, nakazujące zwolnienie, postawiono znaki drogowe o konieczności ograniczenia prędkości, słowem - kierowcy byli zmuszeni do zachowania bezpieczeństwa.
W następnych latach utwardzone zostało pobocze, a nawet ustawione zostały barierki, niestety stale rozbijane przez kierowców. Zamontowano także światełka odblaskowe w asfalcie, ale te wszystkie próby poprawienia bezpieczeństwa nie przyniosły większych rezultatów. Być może dlatego, że nie były wykonane jednorazowo, a co kilka, kilkanaście miesięcy. Jedno zostało zrobione, inne zniszczone przez jadących zbyt szybko kierowców.
Okoliczni mieszkańcy od lat domagają się zbudowania w miejscu ostrego zakrętu ronda, które nie tylko spowalniałoby jadących kierowców, ale być może miało wpływ na zmniejszenie liczby kolizji i wypadków, które w tym miejscu są notowane. A warto podkreślić, że nie do wszystkich jest wzywana policja.
Jak zdołaliśmy ustalić, tylko w ostatnich latach w tym miejscu jedna osoba została zabita, a 23 zostały ranne. W 2015 roku zanotowano 1 wypadek, 1 kolizję, 2 osoby zostały ranne; w roku 2016 była tylko 1 kolizja; w 2017 - 1 wypadek, 2 kolizje, 2 osoby ranne; zaś w 2018 roku miały tam miejsce 2 wypadki, 5 kolizji, 7 osób zostało rannych.
Najtragiczniejszy w skutkach był rok 2019. Policja odnotowała wtedy 4 wypadki, 4 kolizje, 1 osoba poniosła śmierć, zaś 12 osób zostało rannych. W tym roku ruch jest znacznie mniejszy, na razie miała tu miejsce tylko 1 kolizja.
Jak zapewnia nas mł. asp. Marta Lewandowska, Oficer Prasowy KMP w Płocku, przyczynami zdarzeń drogowych na łuku drogi krajowej nr 60 przed miejscowością Goślice było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.
Przy kiepskiej pogodzie są nawet dwa dachowania dziennie
Zdaniem pana Marcina, którego ziemia przylega z obu stron do zakrętu św. Jana, wystarczy nieodpowiednia pogoda, nawet lekko padający deszcz lub przymrozki i zdarzają się dachowania. Bywa, że samochody koziołkują i spadają na pole pana Marcina. I nie jest ważne, czy jadą od Płocka, czy do Płocka, lądują po obu stronach zakrętu.
– Nie wszystkie te zdarzenia są od razu zgłaszane na policję. Kierowcy wiedzą, że z własnej winy wypadają z drogi, więc wolą nie wołać policji, żeby nie płacić mandatu. Najczęściej przyczyną jest niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, także przekroczenie dozwolonej prędkości. Gdyby rzeczywiście jeździli 40 km na godz., to tych zdarzeń tyle by nie było – tłumaczy pan Marcin.
I dodaje, że z jego obserwacji wynika, że więcej wypadków, czy kolizji jest od strony Bielska.

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie. W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.
Jola Marciniak
fot. (ek)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze