7 stycznia po raz pierwszy po świątecznej przerwie spotkają się z nowym trenerem Janem Złomańczukiem piłkarze nożni Wisły Płock. Ponieważ po rundzie jesiennej Nafciarze zajmowali miejsce w strefie spadkowej, głównym celem drużyny jest utrzymanie się w I lidze. Zadanie może okazać się trudne do wykonania, bo zespół tylko nieznacznie zostanie wzmocniony.
Poprzednią rundę należy zaliczyć do wyjątkowo nieudanych. Drużyna grała nieskutecznie, traciła punkty z niżej notowanymi rywalami, nie potrafiła poradzić sobie z przeciwnikami na własnym boisku, przegrywała też mecze na wyjeździe. Bilans był bardzo niekorzystny, z tego powodu trenera Dariusza Kubickiego zastąpił Jan Złomańczuk.
Kibice doskonale wiedzą, że trener Złomańczuk pełnił w klubie funkcję skauta, co oznacza, że przez kilka miesięcy rundy jesiennej obserwował piłkarzy z niższych klas rozgrywkowych. Najlepsi zostali zaproszeni na casting, który odbył się w listopadzie. Jak już donosiliśmy, trener zdecydował, że dwóch, może nawet trzech piłkarzy mogłoby należeć do składu.
7 stycznia okaże się, którzy zawodnicy zameldują się na pierwszych po przerwie badaniach wydolnościowych. Na pewno na tych zajęciach nie pokażą się: Krzysztof Zaremba i Karol Kostrubała, z którymi klub z końcem roku się rozstał. Wszystko wskazuje na to, że takich rozstań będzie jeszcze kilka, bo jak kibice doskonale wiedzą, nie wszyscy zawodnicy spełnili pokładane w nich nadzieje.
Jak już wcześniej wspomnieliśmy, drużyna tylko nieznacznie zostanie wzmocniona. Wszystko wskazuje na to, że do zespołu dołączy 24-letni napastnik Piotr Burski, który do końca 2008 roku był zawodnikiem zdobywającym najwięcej bramek, w II-ligowym wówczas Gawinie Królewska Wola.
– Ten młody piłkarz miał wzmocnić zespół już przed rokiem, ale na pierwszym treningu odniósł kontuzję i przeszedł operację – wyjaśnia dyrektor sportowy Wisły Płock Tadeusz Świątek. – Po rekonwalescencji został wypożyczony do II-ligowej Miedzi Legnica, by tam wrócić do formy. Potwierdził swoje umiejętności, strzelał gole, a Wiśle przecież bardzo potrzebny jest skuteczny napastnik. Mam nadzieję, że Piotr i w Płocku będzie zdobywał bramki, a kibice na pewno będą oczekiwać na jego debiut w barwach Nafciarzy.
Piotr nie miał jeszcze okazji, by pokazać swoje umiejętności płockim kibicom. Wszystko na to wskazuje, że przepracuje z drużyną cały okres przygotowawczy i zrobi wszystko, by powalczyć o miejsce w podstawowym składzie.
Choć Burski jest zawodnikiem Wisły, to wcale nie oznacza, że będzie miał miejsce w podstawowym składzie. Na pozycji napastnika ma kilku rywali, między innymi strzelających bramki dla drużyny: Kamila Gęślę i Daniela Koczona. W kolejce do miejsca w zespole czeka także Bartosz Wiśniewski, który jakoś nie może się odnaleźć, choć nikt nie wątpi w jego wysokie umiejętności.
Drugim zawodnikiem, który prawdopodobnie, przynajmniej w styczniu będzie trenował z Wisłą Płock, jest piłkarz Victorii Koronowo Paweł Kanik. – Z tego, co wiem, trener Złomańczuk ma zamiar zabrać Pawła na zgrupowanie do Dzierżoniowa – dodaje T. Świątek. – Kanik dostanie czas, by się wykazać, a pod koniec stycznia zostanie podjęta ostateczna decyzja o jego dalszym losie. Jeśli potwierdzi swoje umiejętności i skuteczność, wtedy zostanie Nafciarzem, jeśli nie pewnie wróci do Victorii.
Pierwszy etap okresu przygotowawczego rozpocznie się 7 stycznia badaniem wydolnościowym piłkarzy, które wykaże, czy zawodnicy w okresie świątecznym trenowali, czy tylko siedzieli przy stole. 18 stycznia zespół (trener Złomańczuk ma nadzieję, że już w pełnym składzie) wyjedzie na zgrupowanie do Dzierżoniowa, gdzie ekipa przebywać będzie do 28 stycznia. W tym czasie drużyna ma zaplanowane dwa spotkania kontrolne: 23 stycznia z Piastem Gliwice, a tuż przed wyjazdem ze zgrupowania z MKS Kluczbork.
Do rozpoczęcia rozgrywek rundy rewanżowej, czyli do 6 marca, na kiedy zostało wyznaczone spotkanie z Górnikiem Łęczna, zawodnicy Wisły Płock trenować będą na własnych obiektach. W tym czasie trener Złomańczuk zaplanował siedem meczów kontrolnych z różnymi drużynami, nie tylko z I ligi, także z tych niższych. Będzie to więc doskonała okazja do tego, by sprawdzić, jak zawodnicy radzą sobie w poszczególnych konfiguracjach.
Wisła spotka się: 3 lutego ze Startem Otwock, 6 lutego z Widzewem Łódź, 10 lutego ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, 13 lutego z Pelikanem Łowicz, 17 lutego z Jeziorakiem Iława, 20 lutego z OKS Olsztyn, a 27 lutego ze Zniczem Pruszków.
Trener Złomańczuk zna doskonale większość piłkarzy występujących w barwach Wisły. Przypomnijmy, że objął drużynę po rezygnacji z funkcji trenera przez Dariusza Kubickiego. Zespół pod jego przewodnictwem w dwóch spotkaniach rundy rewanżowej, które zostały rozegrane jeszcze w ubiegłym roku, zdobył 4 punkty, po zwycięstwie nad Zniczem Pruszków i remisie z Górnikiem Zabrze. Pierwszy ligowy mecz w tym roku, zaplanowany na 6 marca, z Górnikiem Łęczna w Płocku będzie trzecim spotkaniem w rundzie wiosennej.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze