Reklama

Tylko dwóch nowych w Wiśle?

05/01/2010 15:49
7 stycznia po raz pierwszy po świątecznej przerwie spotkają się z nowym trenerem Janem Złomańczukiem piłkarze nożni Wisły Płock. Ponieważ po rundzie jesiennej Nafciarze zajmowali miejsce w strefie spadkowej, głównym celem drużyny jest utrzymanie się w I lidze. Zadanie może okazać się trudne do wykonania, bo zespół tylko nieznacznie zostanie wzmocniony.
Poprzednią rundę należy zaliczyć do wyjątkowo nieudanych. Drużyna grała nieskutecznie, traciła punkty z niżej notowanymi rywalami, nie potrafiła poradzić sobie z przeciwnikami na własnym boisku, przegrywała też mecze na wyjeździe. Bilans był bardzo niekorzystny, z tego powodu trenera Dariusza Kubickiego zastąpił Jan Złomańczuk.
Kibice doskonale wiedzą, że trener Złomańczuk pełnił w klubie funkcję skauta, co oznacza, że przez kilka miesięcy rundy jesiennej obserwował piłkarzy z niższych klas rozgrywkowych. Najlepsi zostali zaproszeni na casting, który odbył się w listopadzie. Jak już donosiliśmy, trener zdecydował, że dwóch, może nawet trzech piłkarzy mogłoby należeć do składu.
7 stycznia okaże się, którzy zawodnicy zameldują się na pierwszych po przerwie badaniach wydolnościowych. Na pewno na tych zajęciach nie pokażą się: Krzysztof Zaremba i Karol Kostrubała, z którymi klub z końcem roku się rozstał. Wszystko wskazuje na to, że takich rozstań będzie jeszcze kilka, bo jak kibice doskonale wiedzą, nie wszyscy zawodnicy spełnili pokładane w nich nadzieje.
Jak już wcześniej wspomnieliśmy, drużyna tylko nieznacznie zostanie wzmocniona. Wszystko wskazuje na to, że do zespołu dołączy 24-letni napastnik Piotr Burski, który do końca 2008 roku był zawodnikiem zdobywającym najwięcej bramek, w II-ligowym wówczas Gawinie Królewska Wola.
– Ten młody piłkarz miał wzmocnić zespół już przed rokiem, ale na pierwszym treningu odniósł kontuzję i przeszedł operację – wyjaśnia dyrektor sportowy Wisły Płock Tadeusz Świątek. – Po rekonwalescencji został wypożyczony do II-ligowej Miedzi Legnica, by tam wrócić do formy. Potwierdził swoje umiejętności, strzelał gole, a Wiśle przecież bardzo potrzebny jest skuteczny napastnik. Mam nadzieję, że Piotr i w Płocku będzie zdobywał bramki, a kibice na pewno będą oczekiwać na jego debiut w barwach Nafciarzy.
Piotr nie miał jeszcze okazji, by pokazać swoje umiejętności płockim kibicom. Wszystko na to wskazuje, że przepracuje z drużyną cały okres przygotowawczy i zrobi wszystko, by powalczyć o miejsce w podstawowym składzie.
Choć Burski jest zawodnikiem Wisły, to wcale nie oznacza, że będzie miał miejsce w podstawowym składzie. Na pozycji napastnika ma kilku rywali, między innymi strzelających bramki dla drużyny: Kamila Gęślę i Daniela Koczona. W kolejce do miejsca w zespole czeka także Bartosz Wiśniewski, który jakoś nie może się odnaleźć, choć nikt nie wątpi w jego wysokie umiejętności.
Drugim zawodnikiem, który prawdopodobnie, przynajmniej w styczniu będzie trenował z Wisłą Płock, jest piłkarz Victorii Koronowo Paweł Kanik. – Z tego, co wiem, trener Złomańczuk ma zamiar zabrać Pawła na zgrupowanie do Dzierżoniowa – dodaje T. Świątek. – Kanik dostanie czas, by się wykazać, a pod koniec stycznia zostanie podjęta ostateczna decyzja o jego dalszym losie. Jeśli potwierdzi swoje umiejętności i skuteczność, wtedy zostanie Nafciarzem, jeśli nie pewnie wróci do Victorii.
Pierwszy etap okresu przygotowawczego rozpocznie się 7 stycznia badaniem wydolnościowym piłkarzy, które wykaże, czy zawodnicy w okresie świątecznym trenowali, czy tylko siedzieli przy stole. 18 stycznia zespół (trener Złomańczuk ma nadzieję, że już w pełnym składzie) wyjedzie na zgrupowanie do Dzierżoniowa, gdzie ekipa przebywać będzie do 28 stycznia. W tym czasie drużyna ma zaplanowane dwa spotkania kontrolne: 23 stycznia z Piastem Gliwice, a tuż przed wyjazdem ze zgrupowania z MKS Kluczbork.
Do rozpoczęcia rozgrywek rundy rewanżowej, czyli do 6 marca, na kiedy zostało wyznaczone spotkanie z Górnikiem Łęczna, zawodnicy Wisły Płock trenować będą na własnych obiektach. W tym czasie trener Złomańczuk zaplanował siedem meczów kontrolnych z różnymi drużynami, nie tylko z I ligi, także z tych niższych. Będzie to więc doskonała okazja do tego, by sprawdzić, jak zawodnicy radzą sobie w poszczególnych konfiguracjach.
Wisła spotka się: 3 lutego ze Startem Otwock, 6 lutego z Widzewem Łódź, 10 lutego ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, 13 lutego z Pelikanem Łowicz, 17 lutego z Jeziorakiem Iława, 20 lutego z OKS Olsztyn, a 27 lutego ze Zniczem Pruszków.
Trener Złomańczuk zna doskonale większość piłkarzy występujących w barwach Wisły. Przypomnijmy, że objął drużynę po rezygnacji z funkcji trenera przez Dariusza Kubickiego. Zespół pod jego przewodnictwem w dwóch spotkaniach rundy rewanżowej, które zostały rozegrane jeszcze w ubiegłym roku, zdobył 4 punkty, po zwycięstwie nad Zniczem Pruszków i remisie z Górnikiem Zabrze. Pierwszy ligowy mecz w tym roku, zaplanowany na 6 marca, z Górnikiem Łęczna w Płocku będzie trzecim spotkaniem w rundzie wiosennej.
Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości