Reklama

Tyle praw, ile obowiązków - Co z dopłatami?

28/02/2002 13:53
Wiele emocji wśród rolników wywołuje obecnie sprawa unijnych dopłat do rolnictwa. Podczas prowadzonych ostatnio z Komisją Europejską negocjacji padła propozycja, aby polscy rolnicy w pierwszym roku członkostwa otrzymywali 25 % płatności bezpośrednich w formie dotacji. Komisja proponuje 10-letni okres przejściowy na dojście do pełni dopłat.Zaproszony do Brukseli wicepremier Jarosław Kalinowski stwierdził, że w tej sytuacji jedyną formą obrony przed importowaną żywnością unijną będzie wprowadzenie ceł, które zapewnią polskiej wsi warunki równej konkurencji w sytuacji niskich dotacji. Cła będą zmniejszane proporcjonalnie do tempa wzrostu dopłat dla polskich rolników. Niskie dopłaty skłonią polskich rolników do decyzji, aby wbrew zaleceniom Unii nie zmniejszać produkcji. Wicepremier zaproponował, aby okres przejściowy wynosił maksimum 3 lata. Stanowisko Polski w sprawie dopłat do rolnictwa ma dwie strony medalu. Z jednej strony traktowanie naszego kraju jako partnera niejako drugiego sortu budzi sprzeciw, z drugiej jednak trudno rolnika posiadającego 2 ha ziemi zakwalifikować do systemu dopłat. Wiele spraw trzeba jeszcze zweryfikować, a na problem należy patrzeć przez pryzmat ogólnej nadprodukcji rolnej w Europie. Zdaniem Wojciecha Banaszczaka, kierownika działu organizacji w płockim oddziale Wojewódzkiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Warszawie, trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, kto w sporze o wysokość dotacji ma rację: - Jeżeli nasze granice przez okres 10 lat okresu przejściowego będą otwarte dla importu z Unii, ale nie będziemy w tym czasie otrzymywać dotacji w takiej wysokości, jak to ma miejsce w krajach UE, to ta sytuacja stworzy duży dystans między rolnikiem polskim, a rolnikiem unijnym. Bariery celne sprawią, że ten dystans się zmniejszy. Przedstawiciele instytucji, które mają bezpośredni kontakt z rolnictwem, do propozycji „piętnastki” odnoszą się zdecydowanie krytycznie: - Tyle praw, ile obowiązków – uważa Maciej Jabłoński z płockiej Delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie. – Dopłaty powinny być takie same, jak w Unii. Jeśli nie, rekompensatą powinny być inne dopłaty bezpośrednie i zwiększenie limitu produkcji mleka, cukru i mięsa. Czy cło będzie ratunkiem? – Prawdopodobnie będzie koniecznością. Otwarte granice i wspólny rynek grozi nierównowagą cenową. Wprawdzie Unia oferuje na razie dużo większą pomoc na restrukturyzację rolnictwa, jednak możliwość skorzystania z tych środków przez potencjalnego rolnika, wydaje się być wątpliwa. Podobnie ocenić można „szum medialny” wokół programu AIAX czyli „zintegrowanego systemu zarządzania i kontroli”, którego wdrażaniem zajmował się poprzedni szef Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. AIAX realizowany był sondażowo tylko na Podkarpaciu i na Mazurach. Ma przede wszystkim zajmować się zliczeniem każdemu rolnikowi jego produkcji, na tej podstawie możliwe będzie wyliczenie dopłaty w złotówkach, a potem w euro: - Wyliczenie tego wszystkiego to gigantyczna praca, trzeba m.in. oszacować ilość zbóż i ich rodzajów oraz zwierząt w gospodarstwie, a wiadomo, że te rzeczy się wciąż zmieniają. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w Polsce jest około 2 mln gospodarstw rolnych, to z tej liczby do dopłat kwalifikować się będzie może 700 tys., a może 1 mln tych gospodarstw. Kiedy Unia przyzna dopłaty, Agencja będzie je mogła przelać na konta rolników. Wszyscy zdają sobie sprawę, że proces przyznawania dopłat jest ogromną, szeroko zakrojoną operacją – mówi M. Jabłoński. Ze statystyki wynika, że chociaż mamy w Polsce około 2 mln gospodarstw rolnych, to jednak wyłącznie z rolnictwa utrzymuje się zaledwie 1/3 tych gospodarstw. Jeśli chcemy ubiegać się o dopłaty, konieczna jest wiedza, czego i ile ma polski rolnik: - Nie znamy ilości swojej produkcji, a w tej sytuacji trudno oszacować, ile i jakie dopłaty nam się należą – zauważa W. Banaszczak. (eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości