W gronie faworytów 49 Turnieju w Tenisie Stołowym o puchar 7 Redakcji byli płocczanie, ale tylko Maja Krzewicka zdawała się być pewną kandydatką do I miejsca. Pozostali mieli szanse na “pudło”, ale wiele zależało od losowania. Tymczasem bez względu na losowanie, ekipa z Płocka opanowała dwie kategorie wiekowe: dziewczęta - żaczki i chłopców młodzików.
Maja szła jak burza, wygrywała bez problemów z rywalkami i tak na dobrą sprawę, to w żyrardowskiej hali sportowej nie było nikogo, kto mógłby wątpić w jej zwycięstwo. Wygrywała ze wszystkimi, podobnie jak w finale z Oliwią Żurawską. Wynik 3:0 mówi sam za siebie. Maja tak szybko rozprawiła się z przeciwniczką, że mało kto zauważył, że właśnie zakończył się mecz finałowy.
W tej kategorii wspaniałą niespodziankę sprawiła Ewelina Brygier. Byli tacy, co wierzyli w jej możliwości, choćby szef płockiej ekipy Grzegorz Bor, który cały czas powtarzał, że Ewelina z SKS Olimpijczyk Jeżewo, “rzuci na kolana” utytułowane rywalki. I rzeczywiście radziła sobie doskonale, a zakończyła turniej na III miejscu. Gratulacje! Mieliśmy tę przyjemność, że obie zawodniczki otrzymały nagrody ufundowane przez naszą redakcję i Miejski Zespół Obiektów Sportowych.
Kolejna niespodzianka to start chłopców w kategorii młodzik. Tu faworytami byli zawodnicy z Siedlec, zresztą Tygodnik Siedlecki fundował dla najlepszych zawodników nagrody. Te cenniejsze przeznaczone były dla Kamila Tomaszuka i Huberta Olszewskiego, którzy zajęli II i IV miejsce. Te lepsze zabrali płocczanie Rafał Bryk i Tomek Kowalczyk.
Zresztą mecz finałowy o I miejsce między dwoma zawodnikami reprezentującymi Płock był perełką zawodów. Rywalizacja była niesamowita i do ostatniej piłeczki losy spotkania nie były przesądzone - Wygrałem, bo trener powiedział mi jak grać z Tomkiem - tłumaczył po meczu Rafał Bryk.
- Kazał mi trzymać go przy jednej stronie stołu. W pierwszym secie nie mogłem tego zrobić, dlatego przegrałem, ale trzy następne już się udawało i dlatego wygrałem.
Zawodnicy reprezentujący Płock w zawodach spisali się znakomicie. Bo nie tylko tym, którzy stanęli na podium, należą się gratulacje. Nie można zapomnieć o Amadeuszu Domańskim, najmłodszym uczestniku turnieju, który zajął miejsce 7-8, Mateuszu Krzewickim, który nie przygotowywał się specjalnie do turnieju, ale zajął VI miejsce.
Radzili sobie także nieźle inni zawodnicy, o których nieco więcej napiszemy w następnym numerze TP. Na Turnieju o Puchar 7 Redakcji z sukcesami grają przede wszystkim ci, którzy trenują codziennie, po kilka godzin, dla których tenis stołowy jest sposobem na życie. Ci, którzy traktują to jak przyjemność, nawet w takich zawodach nie mają szans.
Jol
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze