O 14 miejsc w finale wojewódzkim walczyło w hali w Borowiczkach 95 młodych tenisistów stołowych, zawodników, którzy zostali wyłonieni z finałów powiatowych: żyradowskiego, płockiego, gostynińskiego i sierpeckiego.Na finały rejonowe nie dojechali zawodnicy z powiatu sochaczewskiego dzięki czemu mogli raz jeszcze sprawdzić swoje umiejętności zawodnicy, którzy w powiatach zajęli III miejsca. Nie we wszystkich kategoriach wygrywali faworyci. Sporą niespodziankę, już na początku turnieju zanotowano w kategorii najmłodszych chłopców. W finale powiatowym w Płocku, Rafał Bryk przegrał z Radkiem Balcerzakiem w półfinale. Tym razem udało mu się wygrać z przeciwnikiem, a Radek zajął dopiero V miejsce, choć był wymieniany w gronie faworytów. - Jednym z powodów słabszego występu Radka jest epidemia w szkole – wyjaśnia trener Dariusz Krzywicki z SP Słubice. – Ostatnie dwa tygodnie w szkole panowała różyczka i angina. Radek chorował przez dwa tygodnie i nie mógł trenować. Ale nie tym najbardziej się niepokoję. Ten zawodnik był zawsze uznawany za bardzo mocnego psychicznie. Tymczasem przed tygodniem Radek był na finałach Przeglądu Sportowego w Ciechanowie i wygrywał już z rywalem 2:0 w setach i 2:0 w trzecim secie. Nagle coś się stało, zaczął przegrywać, przestał walczyć i został wyeliminowany. Widać, że coś się dzieje z tym zawodnikiem. Muszę to dokładnie przeanalizować. Reszta moich podopiecznych sprawdza się, wiem na co można liczyć i oni spełniają swoje zadania. Podobnie problemy z psychiką miał w grupie najstarszych chłopców Bartek Powałka. Był tak zdenerwowany walcząc z Dominikiem Olejnikiem, że nie widział piłeczki. Zwykle w pojedynkach z Dominikiem radził sobie doskonale, tym razem musiał uznać wyższość przeciwnika. W grupie najmłodszych tenisistów, płocki rejon miał aż po trzy miejsca. Faworytem w grupie chłopców był Tomek Kowalczyk reprezentujący Gostynin, zaś wśród dziewcząt Maja Krzywicka ze Słubic. Oboje szli jak burza, pokonywali przeciwników i oczywiście weszli do finału wojewódzkiego z I miejsc. Tomek wiedział doskonale, że jest faworytem i trudno się dziwić, że chce zrobić wszystko, by wygrać finał wojewódzki. Przed tygodniem w Ciechanowie zajął miejsca XIX – XII w turnieju Przeglądu Sportowego, w którym uczestniczyli najlepsi zawodnicy w tej kategorii wiekowej w kraju. Rywalizował z tenisistami z 16 województw. Jeszcze w tym roku byli od niego lepsi, ale ma zamiar udowodnić wszystkim za rok, że mają z nim szans. – Moje zdjęcie, które było zamieszczone w Tygodniku – tłumaczy z przejęciem – wisiało w szkolnej gablocie. Już drugi raz w tym roku trafiłem do gazety. Nie chcę by to było ostatni raz i bardzo mocno trenuję, by wygrać w Piasecznie. Dlatego trenuje dużo więcej niż zwykle, chcę wygrać. Maja Krzywicka wcale nie jest zachwycona, gdy jej zdjęcie z gazety pojawia się szkolnej gablocie. – Jak widzą moje zdjęcie, to wydłubują mi na nim oczy – mówi z uśmiecham. Maja wie, że trochę jej zazdroszczą, bo ona wygrywa w zawodach ze starszymi od siebie zawodnikami. W Ciechanowie zajęła VII miejsce w turnieju Przeglądu walcząc z przeciwniczkami o dwa lata starszymi. Z nimi nie udało się wygrać, ale ma nadzieje na doskonały występ w Piasecznie. Jak się uda, to może potwierdzi swoją wysoką formę na Mistrzostwach Polski żaków, które odbędą się 2 maja w Częstochowie. W ubiegłym roku zajęła w podobnych zawodach V miejsce z dziewczętami starszymi od niej o trzy lata. W tym roku chce wszystkim dać nauczkę. Największym przegranym w rejonowych finałach był Adam Serwach. W średniej kategorii chłopców, trzy pierwsze miejsca zajęli chłopcy ze Słubic, prezentujący podobną formę, ale wiadomo było, że tylko dwóch awansuje do finałów wojewódzkich. Adam przegrał w finałowym pojedynku z Mikołajem Powałką. – Ja grałem normalnie – opowiada po meczu rozżalony Adam, - ale bardzo się denerwowałem. Wiedziałem, o jak wielką gram stawkę. Poprosiłem sędziego, by na chwilę przerwał spotkanie, bo odszedłem od stołu, by przez chwilę się uspokoić... Mikołaj zaserwował w tym czasie, a nie zdążyłem odebrać, aż sędzia zaliczył mu punkt. Wcześniej miałem pecha, bo sędzia zaliczył punkt Mikołajowi, kiedy była pęknięta piłeczka. Bardzo żałuję, że nie pojadę do Piaseczna, miałem ogromną nadzieję, że tam się pokażę. Będę musiał poczekać do następnego roku. - Nie wiem, jak załatwię ten problem – zastanawia się trener Dariusz Krzywicki. – W tej kategorii wiekowej miałem trzech bardzo równych zawodników i tylko dwóch mogło awansować do finałów wojewódzkich. Będę musiał jakoś wytłumaczyć Adamowi, że to tylko regulamin i nie jest to aż tak ważna porażka w jego karierze. Tymczasem powoli pustoszeje hala w Borowiczkach, stoją już tylko ostatnie stoły, na których rozgrywane są finały gier. Ogromne zainteresowanie wzbudził pojedynek finałowy między Tomkiem i Rafałem w grupie najmłodszych chłopców. Co prawda obaj mieli zapewniony start w Piasecznie, ale mecz był pasjonujący. Zgodnie z oczekiwaniami kibiców, którzy tłumnie zebrali się wokół stołu, wygrał faworyt Tomek Kowalczyk z Orkanu Skrzany. – Bardzo chciałem wygrać – mówił po meczu Rafał Bryk, - ale Tomek znów był lepszy. Cieszę się, że jadę do Piaseczna. Może tam uda mi się sprawić niespodziankę. Wiem, że Tomek zajmuje wysokie miejsce w kraju i dlatego, jeszcze z nim nie wygrałem. Ale musi mi się to wkrótce udać. Rafał odchodzi ode mnie, ale słychać uznanie od kolegów i koleżanek, którzy gratulują dobrego występu z faworytem. Miejsca w finale wojewódzkim zostały rozdane. Młodzi zawodnicy wystąpią w Piasecznie 13 kwietnia zdobywając być może punkty i medale dla rejonu płockiego. I choć nie wszyscy najlepsi wywalczyli sobie miejsce i nie wszyscy pojadą by w koszulkach Tygodnika Płockiego walczyć o miejsca na podium, to chyba wszystkich można uznać za zwycięzców. To duża sztuka znaleźć się w gronie najlepszych z powiatów: żyrardowskiego, sierpeckiego, gostynińskiego i płockiego. Wyniki turnieju: Rocznik 1991 i młodsi: 1. Maja Krzywicka (SP Słubice), 2. Martyna Rokoszewska, 3. Renata Zieleniewska (obie Skrzany) – awans do finału wojewódzkiego, 4. Anna Czajkowska Płock, 5. Anna Karolewska, 6. Aleksandra Bońkowska (obie Sierpc) oraz 1. Tomasz Kowalczyk Gostynin, 2. Rafał Bryk Płock, 3. Piotr Wachowicz Sanniki – awans, 4. Hubert Gorzkoś Sierpc, 5. Radosław Balcerzak Płock, 6. Leszek Cieślak Gostynin. Rocznik 1989-90: 1. Ewelina Łaszkiewicz z Sierpca, 2. Małgorzata Kubiak z Żyrardowa – awans, 3. Daria Ostrowska z Gostynia, 4. Marta Garwoła z Sierpca, 5. Ewelina Kwiatkowska z Gostynina, 6. Marta Kosow z Sierpca oraz 1. Mariusz Ambroziak, 2. Mikołaj Powałka – awans, 3. Adam Serwach (wszyscy trzej Słubice), 4. Marcin Mazurowski z Sierpca, 5. Przemysław Czajkowski z Sierpca i 6. Marcin Dyszkiewicz z Gostynina. Rocznik 1986-88: 1. Katarzyna Marciniak, 2. Katarzyna Złotowska (obie Gostynin) – awans, 3. Malwina Rybińska Płock, 4. Anna Gzubicka, 5. Sylwia Gzubicka (obie Sierpc), 6. Dorota Rauk z Żyrardowa oraz 1. Mateusz Krzywicki Płock. 2. Dominik Olejnik – awans, 3. Kamil Zagórski, 4. Jakub Domański (wszyscy Gostynin), 5. Karol Ziółkowski z Sierpca i 6. Bartosz Powałka z Płocka. Klasyfikacja punktowa, międzypowiatowa: 1. Gostynin – 86 pkt., 2. Płock – 75 pkt., 3. Sierpc – 62 pkt., 4. Żyrardów – 12 pkt. W finale wojewódzkim Gostynin będzie reprezentowany przez 7 zawodników, Płock przez 5, a Sierpc przez jedną tenisistkę. Niespodzianką było wprowadzenie jednej finalistki przez Żyrardów. Jola Marciniak Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze