Spektakularne sukcesy, mnóstwo koncertów na krajowych i zagranicznych estradach z jednej strony. A z drugiej – mnóstwo systematycznej pracy, prób, ćwiczeń. I coś czego nie można pominąć mówiąc o Zespole Pieśni i Tańca „Wisła” – niesamowite relacje, przyjaźnie. O tym jak muzyka, taniec i śpiew łączą pokolenia opowiada Piotr Onyszko - założyciel, choreograf i kierownik artystyczny Zespołu Pieśni i Tańca „Wisła” działającego przy Płockim Ośrodku Kultury i Sztuki.
Działający od blisko 30 lat zespół bardzo szybko zyskał popularność. Już po roku działalności zespół zadebiutował na pierwszym międzynarodowym, zagranicznym festiwalu w Belgii. Choć jak wspomina Piotr Onyszko początki były twarde, a zespół miał postawione pewne ultimatum. Konkretnie chodziło o to, że od chwili powołania mają trzy miesiące na to, aby aby zespół się pokazał i wtedy zapadnie decyzja zarówno pana prezydenta, jak i radnych miasta, czy dalej inwestować w ten zespół.
– Więc z tego okresu pochodzi moje sławne zdanie, które już kiedyś w „Tygodniku Płockim” było cytowane, że początki „Wisły” były twarde. No i do tego jeszcze należy dołożyć cytat z Winstona Churchilla, który często członkowie zespołu słyszeli, a który brzmi: to, co mogę wam obiecać, to krew, pot i łzy, a reszta leży po waszej stronie. I to chyba bardzo dobrze zadziałało, bo młodzież doskonale wiedziała, że jak się zbierze do pracy, to świat otworzy przed nimi możliwości wyjazdów – wspomina Piotr Onyszko.
Fot. i wideo: Mateusz Wawrzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze