Reklama

Trzynaście meczów bez porażki

24/03/2015 12:09
Tenisiści stołowi II-ligowej Victorii REPRO Płock kontynuują niesamowitą serię spotkań bez ani jednej porażki. Po remisie 5:5 w wyjazdowym spotkaniu z Returnem Piaseczno, do wygrania grupy mistrzowskiej II ligi płocczanom wystarczy już tylko remis w ostatnim meczu. Potem czeka ich faza play-off i ewentualnie baraże o awans do I ligi Polskiego Związku Tenisa Stołowego. Na tym szczeblu męskich rozgrywek nie było płockiego zespołu 15 lat.
– Od naszego sponsora, Wojciecha Gontarka, bez którego nie byłoby nas w tych rozgrywkach, miałem zadanie awansu do pierwszej czwórki drużyn. My już w tej czwórce jesteśmy – mówi trener Victorii Janusz Rozner. – Co będzie dalej? To sprawa otwarta. Może uda się wywalczyć awans.
Na wyjeździe, w przedostatniej kolejce, płocczanie zremisowali 5:5 z bardzo trudnym przeciwnikiem – UKS Return Piaseczno. Chwila słabości przytrafiła się popularnemu „Dimie”, 39-letniemu Białorusinowi z Grodna, liderowi rankingu II-ligowców Dimitrowi Fareitarau. – Każdemu może się trafić słabszy występ. Dima przegrał w Piasecznie 2:3 z Maciejem Chojnickim, a dwa sety, które oddał, miał już praktycznie wygrane. Prowadził 7:2 i przegrał do siedmiu. Potem prowadził 9:7 i przegrał na przewagi, ale było to znakomite widowisko – ubolewa Rozner.
Na drugim, teoretycznie słabszym stole dwa kolejne, zaciekłe, pięciosetowe pojedynki stoczył Robert Wojnarski. Niestety w piątych setach musiał uznać wyższość przeciwników. Jednak nikt nie miał do niego pretensji, bo na wysokości zadania stanęli Bogusław Cylwik i Andrzej Wawrzyniak, który w ostatniej grze z Krzysztofem Bieńkiem zdobył punkt na wagę remisu. Należy dodać, że mecz trwał niemal trzy godziny.
Ostatnie spotkanie w grupie mistrzowskiej Victoria REPRO Płock rozegra dopiero 12 kwietnia, a rywalem w kolejnym meczu wyjazdowym będzie druga w tabeli Spójnia II Warszawa. Niezależnie od wyniku, czy wygra grupę mistrzowską, zdobywając punkt w stolicy, czy nie – i tak zagra w fazie play-off.
– W przypadku zwycięstwa czeka na nas zespół z Lidzbarka Warmińskiego. Są to młode wilki, ale wolałbym grać przeciwko nim, niż przeciwko Returnowi – wyjaśnia Rozner. – Cieszę się też, że wreszcie po pięciu miesiącach będzie można zobaczyć tenisistów w Płocku. Kalendarz ułożył się tak, że u siebie graliśmy ostatnio na początku listopada. Już teraz zapraszam na ten mecz i obiecuję, że emocji nie zabraknie – dodaje trener Victorii REPRO.
Jeśli płocczanie wygrają fazę play-off, w drodze do wyższej klasy rozgrywkowej przyjdzie im zmierzyć się ze zwycięzcą drugiej ligi dla województw podlaskiego i lubelskiego. Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości