Płocka drużyna wzięła udział w międzynarodowym turnieju piłki ręcznej z udziałem sześciu zespołów, w którym zajęła IV miejsce. – Obrona wypadła bardzo przyzwoicie, znakomicie spisywali się bramkarze, niestety na całej linii zawiodła skuteczność zawodników – powiedział po zakończeniu ostatniego meczu Artur Zieliński, prezes SPR Wisły Płock.
Orlen Wisła zaczęła turniej bardzo dobrze, w pierwszym pojedynku pokonała Begischer HC 30:25 (14:13). Po raz pierwszy od 10 miesięcy po kontuzji na parkiecie wystąpił Milan Pusica, który z nowym zawodnikiem zespołu, Marco Oneto, zagrał na środku rozegrania. Ta współpraca nie przyniosła spodziewanych efektów, ale był to pierwszy mecz zawodników w takim ustawieniu.
Zespół dość dobrze zagrał w obronie i w tym meczu także – w ataku. Największą skutecznością mógł się pochwalić skrzydłowy Michał Daszek, który w pojedynku zdobył 7 goli. Po 4 bramki w spotkaniu strzelili także: Dimitri Żytnikow, Valentin Ghionea i Nemanja Zelenovic. Szczególnie cieszą gole tego ostatniego, który powinien jak najszybciej wrócić do swej dawnej formy, by znów zachwycać pięknymi bramkami.
Drugi pojedynek Orlen Wisła zagrała z St. Raphael, ale tylko w pierwszych minutach spotkania dotrzymywała kroku rywalom. W 10 min. było 5:3, potem do głosu doszli przeciwnicy, którzy wykorzystywali proste błędy płocczan i ich niecelne rzuty. Rywale już do przerwy prowadzili 12:9, a ostatecznie wygrali 26:23.
Najwięcej goli dla płockiej drużyny zdobyli: Ghionea i Daszek (po 5), ponownie talentem wykazał się Żytnikow, który w drugim meczu turnieju zdobył cztery bramki.
Po porażce w drugim meczu grupowym płocka ekipa zajęła II miejsce i ostatecznie pozostała już tylko walka o III pozycję w turnieju. Rywalem zespołu był VFL Gummersbach, z którym Orlen Wisła nawiązywała równą walkę tylko do 20 min. Potem oddała pole przeciwnikowi, przegrywała do przerwy 13:17, by ostatecznie ulec rywalom 27:32.
Najwięcej bramek w ostatnim turniejowym pojedynku strzelił Daszek, najskuteczniejszy płocki zawodnik – 6; 5 goli zapisał na swoje konto Tiago Rocha, a Ghionea i Żytnikow – po 4 bramki.
– Trudno być zadowolonym po takim występie drużyny, ale na tym etapie przygotowań porażki nie są większym problemem. Widać, że zespół ma potencjał i pomysł na rozegranie, niestety brakuje skuteczności i efektywności w stałych fragmentach gry. Nie może być tak, jak w ostatnim meczu turnieju – że drużyna nie zdobywa bramek w trzech kolejnych rzutach karnych, bo to się wyraźnie mści w dalszych minutach pojedynku – mówił po ostatnim meczu Artur Zieliński.
Zdaniem prezesa zdecydowanie zawiodła skuteczność. Najmniej błędów popełnili zawodnicy w obronie, a najlepiej wypadli bramkarze, najsilniejsza formacja w drużynie. – Sztab szkoleniowy ma mnóstwo materiału do analizowania. Wiadomo, na które elementy gry trzeba zwrócić szczególną uwagę – dodał Zieliński.
Po zakończeniu turnieju drużyna wróciła do Płocka, by przygotowywać się do sezonu na własnych obiektach. Na 14 i 15 sierpnia zostały wyznaczone pojedynki z HC Motor Zaporoże. Pierwszy mecz będzie połączony z oficjalną prezentacją całej drużyny, która powalczy w tym sezonie w barwach Orlen Wisły.
Ostatni turniej przed sezonem zaplanowano na 21–23 sierpnia. Orlen Wisła zagra w Brześciu z: Nevą St. Petersburg, KS Azotami Puławy i gospodarzami zawodów, HC Meshkov Brest. 28 sierpnia rozegrany zostanie ostatni mecz kontrolny z Górnikiem Zabrze we Włocławku, a 5 września pierwszy PGNiG Superligi z MMTS Kwidzyn. Liga Mistrzów rozpocznie się 19 września. W Orlen Arenie płocka drużyna gościć będzie finalistów Final Four – MKB MVM Veszprem. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze