To z całą pewnością święto performansu, jakiego Płock jeszcze nigdy nie doświadczył. Wczoraj kilkunastu, w sumie – pięćdziesięciu twórców z siedemnastu krajów przez cztery dni proponuje publiczności różnorodne działania artystyczne. Na początek obejrzeliśmy grupową prezentację uczestników warsztatów „Prawdy o domu” prowadzonych przez uznany niemiecko-włoski duet VestAndPage, który tworzą Verena Stenke i Andrea Pagnes.
Zanim w interesującej przestrzeni łącznika nowego oddziału Muzeum odbył się pierwszy pokaz, zebranych pozdrowili organizatorzy Festiwalu: dyrektorka artystyczna Kunstbanken Hedmark Kunstsenter w Hamar Ingrid Blekastad, dyrektor Muzeum Mazowieckiego Leonard Sobieraj i kuratorka wydarzenia Małgorzata Sady.
Leonard Sobieraj podkreślił, że dzięki oddanej trzy lata temu siedzibie sztuki art déco z nowoczesnymi salami, Muzeum Mazowieckie może realizować tak duże wydarzenia. - Mam nadzieję, że wszyscy zakończymy festiwal z wielkim uśmiechem i że wszyscy, również artyści, będą wracali do Płocka na kolejne edycje – powiedział Sobieraj.
Ingrid Blekastad przekonywała, że najważniejszy w performansie jest bezpośredni kontakt z artystą, a spotkania performer-uczestnik tworzą niepowtarzalną wartość.
Jako pierwsi wystąpili uczestnicy warsztatów „Prawdy o domu” prowadzonych przez VestandPage. W świetle wojny na Ukrainie pytania o dom, jego trwałość, bezpieczeństwo wybrzmiały szczególnie poruszająco. Co jest domem, gdy nie ma domu? - widzowie zastanawiali się m.in. razem z ukraińskimi, polskimi i angielskimi artystami.
Echa wojny pobrzmiewały również w performansie Volodymyra Topyi, który do Płocka przyjechał ze Lwowa. „I see myself only from the side… leaving” pokazał w przestrzeni ulicy Tumskiej.
W sali wystaw czasowych przy Kolegialnej 6 prezentowali swoje opowieści Gamze Öztürk badająca symbole i motywy używane przez anatolijskie kobiety i mieszkający w Irlandii Nigel Rolfe, jeden z pionierów sztuki performansu. Dzięki niemu poczuliśmy się „wolni od strachu” („free from fear”) – taki symboliczny napis ułożył na podwórku, na którym zakończył aktualną w dzisiejszych realiach wypowiedź artystyczną.
Podczas I dnia Festiwalu wystąpili również: Hana Umeda, Ronald Bal, Dorothea Schurch, Tanja Brüggemann. Wieczór zakończyła Joanna Rajkowska. Na ścianie budynku art déco obejrzeliśmy film artystki „Mój ojciec nigdy mnie tak nie dotykał”. Później rozpoczęły się spotkania z gośćmi.
MFSP jest pierwszą odsłoną projektu „Opowieści. Świat jest bardziej skomplikowany niż nasze prawdy o nim", który wspólnie realizują płockie Muzeum i Ośrodek Sztuki Współczesnej Kunstbanken w norweskim Hamar. Festiwal i kolejne wydarzenia są finansowane ze środków Mechanizmu Finansowego EOG oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Festiwal wspiera 20 wolontariuszy.
Lena Szatkowska
fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze