Reklama

Trująca przynęta

30/09/2004 17:15

Walka polityczna zaostrza się. Mogliśmy się o tym przekonać, obserwując pierwszą z siedmiu szumnie zapowiadanych konferencji programowych, jakie mają ratować Sojusz Lewicy Demokratycznej przed całkowitym bankructwem (złośliwi zauważyli, że SLD rozpoczął proces rozliczania – a może tylko „wyliczania” – swoich siedmiu grzechów głównych, ale to tylko złośliwi, nie ulegajmy emocjom). Bankructwo to co prawda wydaje się być faktem od co najmniej kilku miesięcy, jeśli nie dłużej, ale przecież bankrut w bankructwo uwierzy ostatni, bądźmy zatem wyrozumiali. Statek tonie, szczury się ewakuowały, ale brać nie ustaje i różnych forteli używa, by się zareklamować, że potrzebna i jedyna, która kraj od niebezpieczeństwa wielkiego zbawić może. A niebezpieczeństwo krajowi zagraża okrutne, wróg (Kościół znaczy się) w ojczyźnie panoszy się, we łbach ludziom mąci, do władzy się rwie, młódź w szkołach „indoktrynuje” (to cytat z konferencji), skrobać się na życzenie nie pozwala, władzy rodziców nad dziećmi pilnuje, a, co najgorsze, węża do kasy państwowej zapuszcza. Zgroza, non possumus i basta!
Co za tupet, co za styl. Tyle że kiedy Prymas Tysiąclecia wypowiedział pamiętne „Non possumus”, by bronić naród przed ideowym i politycznym terrorem sojuszu polskich i ruskich „towarzyszy”, których chyba można bez przesady nazwać „duchowymi ojcami” współczesnej lewicy, słowa brzmiały mocno, szczerze i potrzebnie. I każdy to wiedział, i czuł, i podziwiał. Dziś w ustach spadkobierców nieśmiertelnych idei tamtej wiary brzmieć mogą co najwyżej żałośnie. Nie ten kaliber, Panowie, i chyba niewłaściwie ustawione celowniki. Ale tonący i brzytwy się chwyta, za co potępiać go chyba nie sposób.
I odgrzebała lewica stare brednie ideologiczne (oczywiście „neutralne światopoglądowo”), w które wierzyć każe i podaje w jeszcze bardziej komercyjnej oprawie, i rzuca je na przynętę, i kusi. Bo musi robić wrażenie (tylko na kim?), że już nie tylko dojrzała kobieta, ale i 15-letnia dzierlatka będzie mogła bezkarnie spędzić płód (ludzki, gwoli jasności), nawet bez pytania rodziców o zgodę (pomysł kryminogenny, zasługujący na zainteresowanie prokuratury). Dlaczego bez pytania? No bo kiedy podejmowała ryzyko, to o zgodę też nie pytała. Tak mądrze tłumaczyła w telewizyjnej debacie pewna pani profesor z Sojuszu, nazwiska nie podam, wstydu oszczędzę. Bo i po co wysilać intelekt, po co dochodzić racji moralnych, społecznych, zdrowotnych, a już broń Boże religijnych, kiedy przecież idzie o to, żeby żyć wygodnie, cieszyć się prawem wyboru w społeczeństwie i państwie jak najbardziej „neutralnym” i czuć się zwolnionym z myślenia i odpowiedzialności.
Rodziców neutralnie mieć za nic. Z dotowanych przez państwo środków antykoncepcyjnych korzystać do woli (tak, niech jedni płacą na rozrywki drugich – to się oficjalnie nazywa „realizacją podstawowej funkcji nowoczesnego państwa, zwanej redystrybucją produktu krajowego”), nawet z tych hormonalnych i wczesnoporonnych (o czym przecież nie trzeba wiedzieć, a i lekarz powiedzieć obowiązku nie ma), sumienie przy tym zagłuszyć (a żeby skutecznie zagłuszyć, trzeba zamknąć usta Kościołowi, bo to ostatnia instancja, która ma odwagę przypomnieć jeszcze, że tak nie wolno, i w ostatecznym „ucywilizowaniu” narodu przeszkodzić), do szkoły można będzie książek nie nosić (to z kolei pomysł sojuszniczej organizacji w koalicji) – jak w Ameryce. Nie wiadomo jeszcze, czy trzeba będzie się uczyć.
Milowymi krokami postępuje erozja ideowa lewicy. Nic dziwnego, ryby przestały brać, więc zapuszcza coraz bardziej populistyczne sieci. Kto tym razem weźmie trującą przynętę?

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości