W minioną sobotę podczas pierwszej rundy Mistrzostw Polski Skuterów Wodnych w Płocku rozgrywającej się w pobliżu płockiego molo zderzyły się dwa skutery wodne. Wydarzenie, które miało być widowiskiem i wielkim sportowym świętem, w jednej chwili przerodziło się w tragedię. Zginął 18-letni zawodnik Igor Tycel.
Do zderzenia skuterów wodnych doszło przed godz. 15, kiedy rozgrywano drugą serię wyścigów. Wezwano załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
– Niestety, pomimo podjętej reanimacji życia 18-letniego sternika nie udało się uratować. Drugi z uczestników zdarzenia, 54-latek, nie doznał poważnych obrażeń – poinformowała jeszcze w sobotę podkom. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
54-latek był trzeźwy. Pobrano do niego krew do dalszych badań.
Zawody zostały przerwane. Na miejscu były prowadzone czynności pod nadzorem prokuratora. Policjanci zabezpieczyli ślady oraz sporządzili dokumentację. Materiały mają dotrzeć w ten poniedziałek do Prokuratury Rejonowej w Płocku, która zamierza wszcząć postępowanie celem wyjaśnienia przyczyn sobotniego zdarzenia.
– Postępowanie najprawdopodobniej zostanie wszczęte z art. 160 Kodeksu karnego dotyczącego narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – mówi Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku.
W kontekście postępowania wspomina również o art. 155 Kodeksu karnego, który odnosi się do nieumyślnego spowodowania śmierci.
W najbliższą środę w godzinach porannych odbędzie się sekcja zwłok.
Wiele z czynności wykonano tuż po zdarzeniu. Zabezpieczono m.in. skutery wodne, kombinezon i kask ofiary, a także dokumentację zawodów, sposobów pokonywania toru. Wśród zabezpieczonych materiałów znajdują się również nagrania filmowe od organizatora. Prokuratura liczy, że nagrań będzie więcej, ponieważ przebieg zawodów mogli nagrywać widzowie.
Jeszcze tego samego dnia przesłuchano kilkanaście osób, w tym 54-letniego uczestnika wypadku w charakterze świadka, innych uczestników zawodów i kilku sędziów.
– Postępowanie jest w toku. Ma przynieść odpowiedź, czy ktokolwiek odpowiada za zaistniałe zdarzenie, czy też doszło do nieszczęśliwego wypadku wpisanego w ryzyko uprawiania sportu – dodaje prokurator Maliszewski.
Wydarzenie organizowali: Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego oraz Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Płocku (WOPR Płock był tu organizatorem wykonawczym).
Zmarły pochodził z Dolnego Śląska. Mógł poszczycić się zdobyciem tytułu mistrza Polski juniorów w skuterach wodnych.
Strona PZMiNW jest czarno-biała na znak żałoby.
– Igor, pomimo młodego wieku, od lat realizował swoją pasję startując w zawodach skuterów wodnych. Ciągle podnosił swoje umiejętności, był coraz lepszy. Już jako nastolatek sięgał po medale mistrzostw Polski. W 2022 r. został wicemistrzem w klasie Runabout GP4, a rok później mistrzem w klasie Runabout GP2. Dumnie reprezentował także Polskę i swój klub WKSM Jetriders na zawodach międzynarodowych, pokazując swoje nieprzeciętne umiejętności chociażby podczas rund mistrzostw Europy – czytamy na stronie.
Reklama
Zmarłego pożegnał również Jetriders – Wrocławski Klub Sportowy we wpisie w mediach społecznościowych:
„Żegnamy nie tylko zawodnika, ale przede wszystkim kolegę, który żył z pasją do wody, prędkości i sportu. Zawsze uśmiechnięty, pomocny i pełen energii. Zostaniesz z nami na zawsze. Spoczywaj w pokoju, Przyjacielu” – napisali.
Płocki WOPR złożył kondolencje rodzinie i przyjaciołom zmarłego.
– Czujemy niewyobrażalny smutek i pogrążeni jesteśmy w rozpaczy, bo śmierć tak młodego człowieka jest w nasze ratownicze serca – przekazali w oświadczeniu.
Reklama
Dodali, że chociaż z uprawieniem sportu wiąże się pewne ryzyko, nikt z góry nie zakładał, że podczas zawodów dojdzie do tak straszliwej tragedii.
– Bez wątpienia ten dramat na długo pozostanie w naszych sercach i w naszych emocjach – zapewnili.
Fot. KMP w Płocku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze