Reklama

„Tożsamość” wg współczesnych artystów

31/03/2015 11:05
Złożoność, fragmentaryczność, ulotność i niejednoznaczność – takimi hasłami można by uporządkować prace znajdujące się na wystawie będącej owocem projektu „Tożsamość”. Tworzą ją dzieła dwunastu młodych artystów z Pracowni Alternatywnego Obrazowania prowadzonej przez profesora Włodzimierza Szymańskiego na Wydziale Sztuki Mediów warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. – Muzeum Mazowieckie to dla nas wyzwanie, miejsce, gdzie sztuka tradycyjna ma szansę spotkać się z postawami współczesnych młodych twórców – powiedział Szymański.
Warto się dowiedzieć, co myśli o tożsamości młoda sztuka, szczególnie, że temat projektu jest interesujący dla każdego odbiorcy. Przetworzony w materii artystycznej tym bardziej zachęca do refleksji i porównań. Kim jesteśmy? Co na nas wpływa i nas kształtuje? W jakim stopniu o naszej tożsamości świadczy nasza fizyczność? – na te pytania odpowiedziało kilkunastu artystów. Powstałe prace składają się z projekcji multimedialnych i bardziej klasycznego tworzywa. Niektóre zaskakują odważnym podejściem artysty, inne – użytymi materiałami. Większość znajduje się w Muzeum Mazowieckim. Pracę profesora Włodzimierza Szymańskiego zobaczymy natomiast w synagodze.
Nagim ciałem w szklanej skrzyni-trumnie podświetlonym światłem UV autorka Julia Karasiewicz zwraca uwagę na widzialną, zewnętrzną część tożsamości. Choć najczęściej pragniemy być pojmowani jako całość, a nie wyłącznie przez to, jak wyglądamy, odbiór osoby często kończy się na spojrzeniu. Wygląd nas zdradza, czyni „ciekawym” albo „nieciekawym” dla innych ludzi. Zwłaszcza kobiety postrzegane są jako ciała, oceniane w kategoriach atrakcyjności. Czy gdy dosłownie zatopimy ciało pozbędziemy się tej płytkiej „cielesnej” tożsamości? – zastanawia się artystka. Doktorantka Laura Dyczko pracująca na co dzień w Płockiej Galerii Sztuki poszukuje swojej tożsamości w otoczeniu najbliższych. Jej „Portret rodzinny” – zrobione w gipsie odlewy palców członków rodziny – uświadamia odbiorcy przynależność do niepowtarzalnej grupy, z którą łączą go geny i nazwisko, jednocześnie podkreślając wartość, jaką jest dla autorki rodzina.
Konstrukcja rzeźby przypominająca skałę lub kryształ, jak pisze sama autorka – Magdalena Bałdyga jest formą, która chroni tożsamość, zamkniętą w sobie, skrytą”. Umieszczone na module fotografie, rysunki i grafiki, które przedstawiają starannie wyselekcjonowane fragmenty jej tożsamości, chroniąc tym samym tak bardzo cenioną przez autorkę sferę prywatności. Korporgonit Stanisława Szymskiego to odpowiedź na dzisiejszy świat rządzony przez różne korporacje. Logotypy Facebooka i McDonalda zamknięte w piramidzie są symbolem uwięzienia negatywnej energii i niezgody autora na „korporacyjny” ustrój. Pracy towarzyszy projekcja wideo, gdzie autor dokumentuje tworzenie Korporgonitu. Stworzona przez Marię Jankowską instalacja przestrzenna składa się z setek lusterek kieszonkowych. Jedna z dwóch płaszczyzn każdego elementu zniekształca obraz odbity powiększając go. Na drugą nałożone zostały rysunki oraz notatki. Obraz dodany jest próbą definiowania tożsamości poprzez ekspozycję wybranych myśli i decyzji. Allestezja Nadii Issy to przestrzenna instalacja odwołująca się do formy klocków dla dzieci. Takie ukształtowanie obiektu stwarza możliwość interpretacji pojęcia tożsamości jako zbioru sytuacji, emocji, rytuałów, które składają się na obraz jednostki. Wielkoformatowe fotografie umieszczone na poszczególnych elewacjach sześcianu mogą być układane w różnych konfiguracjach, tworząc tym samym obiekt odwołujący się do skojarzeń i percepcji otoczenia – pamięci z dzieciństwa. Są próbą powrotu do pierwotnej, dziecięcej formy organizacji przestrzeni, określeniem własnego terytorium. Ulotna i delikatna wydaje się praca Emilii Parczewskiej zawieszona w przestrzeni. Czerwony materiał otula widza, częściowo przyjmuje kształt ciała autorki, jednocześnie symbolizując zmysłowość i cielesność. Tworzy zasłonę, parawan odgradzający widza od świata, równocześnie pozwalający mu „zatonąć” w nastroju samej pracy, w nastroju artystki, która czuje się zawieszona pomiędzy światami, raz po raz zupełnie znikając lub chcąc zniknąć.
W Muzeum Mazowieckim znajdują się także prace: Anity Kucharczyk, Dagmary Sulich, Julii Karłowskiej, Sary Piotrowskiej, Eliasza Styrny, Sabiny Błażejewskiej, Toniego Winklera, Piotra Marca, Macieja Szczęśniaka.
Instalację pt. „Światło” profesora Włodzimierza Szymańskiego zainspirowaną macewami umieszczono w Muzeum Żydów Mazowieckich. Artysta przy pomocy światła wydobył z ciemności swoje obiekty. Następnie odbyła się projekcja video. Wystawie towarzyszy ciekawy katalog. Ekspozycje będą czynne do 12 kwietnia.
Lena Szatkowska



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości