Reklama

Tort, dredy i gwiazdy

14/07/2015 10:44
Za nami 10. jubileuszowy Reggaeland. Próbowała go nieco popsuć kapryśna aura, ale nie udało się. Fala fanów już od czwartkowego wieczoru ciągnęła nad Wisłę. W Płocku bawiła się cała Polska. Dużo osób przyjechało z Warszawy, Torunia, Łodzi. Spotkaliśmy też gości z Krakowa, Poznania i Gdyni. Główne magnesy to i polscy, i zagraniczni wykonawcy. Do tego nie brakowało też niespodzianek i nowości.
Tegoroczny festiwal poszerzony został o dodatkowy punkt. Mowa o konkursie Reggaeland Debiuty. Stanęło do niego 20 zespołów z całej Polski, a ostatecznie zakwalifikowało się 6 grup. Mieliśmy tu także reprezentację z Płocka, zespół Skafander. Zespoły zaprezentowały się w czwartek w klubie Rock’69. Wygrał Johny Rockers. Zagra w przyszłym roku na festiwalu w Ostródzie i dzięki Płockiemu Ośrodkowi Kultury i Sztuki wyda płytę.
– Reggaeland Debiuty to ważne przedsięwzięcie. Przy tego typu festiwalu powinna być otwarta scena dla młodych zespołów, które mają możliwość prezentacji i zaistnienia przed szerszą publicznością. Bardzo wysoko oceniam poziom uczestników pierwszej edycji tego konkursu – podkreślał Darek Malejonek, dyrektor artystyczny Reggaelandu.

Dzień pierwszy!

Gwiazdy pierwszego dnia festiwalu to Jah Cure, Daab, Grubson, Mesajah, Damian Syjonfam. Każdy z nich miał swoich wiernych fanów przed sceną. Ciepło przyjęci zostali też goście z kapeli Reggaeon z Gruzji, którym towarzyszyła Kompanija Reggae Sond. Ale dopiero kiedy na scenie pojawił się Mesajah, temperatura wzrosła. Po części sprawił to Kamil Bednarek, który według planu miał wystąpić dzień później. Trzeba przyznać, że niespodzianka się udała. Oczywiście Bednarek zaśpiewał również w sobotę.
Zgodnie z obietnicą, Grubson rozbujał całą publikę. Zadowoleni byli także fani legendarnej grupy Daab, która przecierała szlaki reggae w Polsce. Jah Cure w Płocku świętował premierę siódmej płyty studyjnej, a wielki piątkowy finał w rytmach reggae zafundowała wszystkim Marika.

Dzień drugi!

W sobotę niezwykle energetyczny koncert dał Bednarek. Specjalnie dla tego artysty przyszło nad Wisłę wielu płocczan. Warto dodać, że Kamil Bednarek odebrał w Płocku złotą płytę. Zasłużył na to wyróżnienie albumem „Oddycham”. Artysta po koncercie obiecał, że wyjdzie do swych fanów. Słowa dotrzymał. Każdy mógł spokojnie zdobyć autograf czy też zdjęcie z idolem.
Równie sympatycznie było też dzięki koncertom grup Tabu, Bongostan i Roots Rockets. A słodko zrobiło się, gdy na scenę wjechał ogromny jubileuszowy tort z dwoma płockimi lwami, które od samego początku są symbolami płockiego Reggaelandu. Był to prezent z okazji jubileuszu od prezydenta Andrzeja Nowakowskiego. Szczęściarze pod sceną załapali się nawet na degustację. Tort pokroiła Maria Dembowska, konsul Jamajki. Podziękowania za przygotowanie imprezy składali wspólnie Darek Malejonek oraz dyrektor Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki Artur Wiśniewski, który m.in. przypomniał, że po raz pierwszy Reggaeland połączył swe siły z Ostróda Reggae Festiwal. Pole porozumienia to m.in. wzajemna promocja.
To nie koniec sobotnich niespodzianek. Kolejną zafundowała grupa Tokyo Ska Paradise Orchetra. Była to wyjątkowa muzyczna mieszanka ska i jazzu. Zamiast dredów na scenie królowały garnitury oraz cały przekrój instrumentów blaszanych. Publiczność nie chciała Japończyków puścić ze sceny. Podziękowali za to po polsku słowami „Dziękujemy, kochamy was”. Warto dodać, że muzycy nastawili się nie tylko na koncert w naszym mieście. Spotkać można ich było np. w Małachowiance – najstarszym liceum w Polsce. Festiwal na głównej scenie zakończyły koncerty dancehallowy Popcaana oraz spokojny i melodyjny Mellow Mood.
Ale Reggalend to też koncerty w namiocie soundsystemowym. Na Starym Rynku powstała Strefa Chillu. Dzięki muzyce Karma Sound & Incognito wielu płocczan nabrało ochoty na zejście nad Wisłę.

Płock miasto reggae

Trzeba przyznać, że Płock wyjątkowo zadbał o festiwalowych gości. Komunikacja Miejska za darmo woziła Reggaebusami m.in. na dworzec kolejowy, dworzec autobusowy czy do zoo. Biletem były opaski na rękach. Za darmo można było też zwiedzać m.in. Muzeum Mazowieckie, Muzeum Żydów Mazowieckich czy Muzeum Diecezjalne. Wiele osób trafiło też do zoo, choć tu opaska festiwalowa nie zwalniała z opłat, tylko upoważniała do 50% zniżki na bilety. – Jesteśmy czwarty raz na Reggaelandzie. Co roku odwiedzamy zoo, bo jest to fajne miejsce. Do tego co roku macie coś nowego i czymś nas zaskakujecie. Mamy nadzieję, że już w przyszłym roku zobaczymy akwarium z rekinami – przekonywała grupa studentów. Przyjechali na Reggaeland aż z Poznania. Impreza przypadła im do gustu. Z roku na rok dołączają do nich kolejne osoby. To pozycja obowiązkowa w wakacje, choć czasem, żeby ją zaliczyć, trzeba się trochę postarać i natrudzić. Asia poświęciła się i aby zarobić na wyjazd, zbierała truskawki. – Chciałam jednak na żywo zobaczyć Jah Cure. Udało się, więc nie żałuję tych bolących pleców – tłumaczy.
Jah Cure to wyjątkowy artysta. W Płocku można było nie tylko go posłuchać ale też z nim porozmawiać. Muzyk zaproszony został do panelu dyskusyjnego „Together Znaczy Razem”. Obok niego głos zabrali też konsul Jamajki, Darek Malejonek, Piotr „Piter” Kolaj, Mirosław „Maken” Dzięciołowski.
Poza koncertami prowadzone były też warsztaty z jogi, robienia i naprawiania dredów – dzięki nim wiele osób z Reggaelandu wyjechało z nowymi fryzurami. Michalina Rudek oraz Ola Lemba uczyły też tańczyć dancehall.
Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się stoiska rozstawione wzdłuż plaży m.in. z gadżetami Reggaelandu, ale nie tylko. Sporo było ręcznie robionej biżuterii. Okazję wykorzystali również aktywiści. Przedstawiciele Amnesty International w Polsce zachęcali do podpisywania petycji w ramach kampanii „Stop torturom”. Nagłaśniano kampanię „Hejt Stop”, której celem jest walka z rasizmem, homofobią oraz każdą formą nienawiści pojawiającą się na murach polskich budynków. Na festiwalu wyjątkowo widoczni byli też duchowni z namiotu Przystań Miłosierdzie, którzy zachęcali festiwalowiczów do rozmów i spowiedzi.
Fotoreportaż z dwóch festiwalowych dni, jak również z czwartkowego Reggalend Debiuty znajdziecie na www.tp.com.pl
Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska
fot. Rafael Dominik
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości