Reklama

To nie tak miało być. Wisła Płock przegrywa ze Zniczem 2:3

W poprzednim sezonie, Znicz Pruszków był jedną z niewielu drużyn 1.ligi, z którymi Wisła przegrała obydwa spotkania w sezonie. W tym sezonie była powtórka, znowu dwukrotnie rywale okazali się lepsi niż kandydat do Ekstraklasy.

Zaczęło się znakomicie. W 8. min do siatki rywala trafił Jime, wyprowadzając płocką drużynę na prowadzenie. Wydawało się, że kolejne brami będą tylko kwestią czasu.

I były, tyle że nie taki scenariusz został zapisany przez trenera Mariusza Misiurę. W 26. min po zagraniu ręką piłki na polu karnym Znicza, sędzia pokazuje na jedenastkę, którą na gola zamienił Daniel Stanclik.

Jeszcze przed przerwą, po raz pierwszy do siatki kieruje piłkę 38-letni Radosław Majewski, którego nie zdołali przypilnować płoccy obrońcy. Ale to nie wszystko. Drugim golem w tym meczu Majewski popisuje się w 61. min. Zmniejszył rozmiary porażki w doliczonym czasie gry Nemanja Mijuskovic, ale to goście wyjeżdżają z Płocka z kompletem punktów.

Reklama

Fot. Łukasz Betkowski / hello Drone

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości