Rozmowa z Adamem Nowakowskim – właścicielem Przedsiębiorstwa Budowy Dróg i Mostów WAPNOPOL Sp. z o.o.
Firma WAPNOPOL jest na rynku już blisko 30 lat. Na koncie ma 2500 zrealizowanych projektów, w tym ponad 2000 kilometrów wykonanych dróg i ulic w naszym regionie. Podobno liczby nie kłamią, więc w tym przypadku mówią też o tym, że WAPNOPOL to firma godna zaufania. Co jeszcze pana zdaniem za tym faktem przemawia?

Myślę, że o firmie godnej zaufania świadczy przede wszystkim stabilność na rynku. WAPNOPOL to firma rodzinna. To też ma duże znaczenie. Zarząd jest stały. Nie zmienia się dynamicznie. Ponadto firma dysponuje dużym kapitałem obrotowym. To także gwarantuje jej stabilność, choćby w pojawiających się sytuacjach kryzysowych.
Co było impulsem do tego, że zdecydował się pan właśnie na ten biznes? Czy 30 lat temu już miał pan wizję, by budować i tworzyć drogi?
W dużej mierze zdecydował o tym przypadek, który zresztą często kieruje naszym życiem. Początkowo nie miałem nawet wykształcenia w kierunku budownictwa drogowego. Nazwa firmy WAPNOPOL też absolutnie nie kojarzy się z drogownictwem. Zaczynałem swoją działalność jako młody człowiek. Otworzyłem kopalnię wapna. Stąd też wzięła się nazwa firmy, która sukcesywnie się rozwijała – do momentu, gdy skończyły się dotacje na wydobycie. Mieliśmy jednak sprzęt, koparki, samochody, które 30 lat temu były trudno dostępne. Patrząc na zapotrzebowanie na rynku, zaczęliśmy budowę dróg żwirowych, aż doszliśmy do dróg asfaltowych. To wynik dużego nacisku władz lokalnych, żeby spróbować budować te drogi. Tu składam podziękowania byłemu staroście płońskiemu Janowi Mączewskiemu i dawnemu wójtowi Raciąża – Ryszardowi Giszczakowi – za to, że wspierali mnie w tym, żeby kupić wytwórnię i spróbować budować drogi asfaltowe.
Czyli stworzył się pozytywny klimat do rozwoju firmy WAPNOPOL w kolejnych kierunkach?
Tak. I tym sposobem nasza działalność rozrastała się krok po kroku, z roku na rok – w związku z reagowaniem na zapotrzebowanie rynku. Przez pewien czas panował też monopol. Prezesi firm czy spółek byli, że tak powiem, usadowieni, ceny jednostkowe za budowę dróg były znacznie wyższe, niż są teraz. Pomimo tak dużej inflacji tych 30 lat temu budowa drogi kosztowała mniej więcej tyle, co na poziomie obecnym, przy czym pracownik zarabiał 400-700 zł i był z tej pensji zadowolony. Można było zarobić pieniądze, żeby rozwinąć firmę.
Nie tylko rozwinął pan działalność w kierunku budowania dróg, ale też m.in. w produkcji kruszyw...
Mamy swoje kopalnie. Produkujemy kruszywa czy grysy, głównie na własne potrzeby. Również przez to firma jest konkurencyjna na rynku, bo jest samowystarczalna. Potrafimy sobie wszystko zagwarantować. Tak było zawsze. Taka była moja wizja rozwoju WAPNOPOLU – żadnych kredytów i samowystarczalność. Poza tym mamy też swoje maszyny specjalistyczne, frezarki, zespół do stabilizacji gruntu czy mobilne kruszarki.
Czy można te sprzęty wynajmować?
Można. Robimy to jednak sporadycznie. Bo dla nas własny sprzęt zapewnia nam dyspozycyjność w każdej chwili. Nie muszę na niego czekać. Nie opóźnia to naszych prac, których mamy bardzo dużo.
Jakie są najważniejsze inwestycje WAPNOPOL-u?
Główna siedziba firmy jest w Płońsku, mamy też oddział w Działdowie, czyli w woj. warmińsko-mazurskim. Z ostatnich prestiżowych inwestycji wymienię choćby budowę rynku z drogą dojazdową o długości około 4 km w miejscowości Radzanów. Mieliśmy również swój istotny udział w realizacji ważnej inwestycji w Płońsku. Budowaliśmy obwodnicę Płońska oraz ul. Grunwaldzką dla Urzędu Miasta wraz z rondem dla Zarządu Dróg Powiatowych. Inwestycje te były oddane w zeszłym roku. Zapraszamy, można je obejrzeć.
Wspomniał pan, że wcześniej były osoby, które wspierały firmę WAPNOPOL, umożliwiając jej rozwój. Czy obecna sytuacja na rynku sprawia, że jest łatwiej czy trudniej o zamówienia?
Ostatnie lata dla firm drogowych są bardzo pracowite i ten rok też – z uwagi na to, że jest to rok wyborów do samorządu. Są zapewnienia o wpływie środków z KPO, tak że będą środki na inwestycje strukturalne. Poprzednie fundusze również nie wygasły i obowiązują.
A jak udało się pańskiej firmie przetrwać czas pandemii? Skończyło się na obawach czy na drastycznym wstrzymaniu prac i działań?
Pandemia dotknęła wszystkich. Moją branżę również. Miałem możliwość wziąć z programów pomocowych 3 mln zł. Tak wynikało z kalkulacji. Nie skorzystałem z nich, bo uważałem, że moja firma tak bardzo nie ucierpiała, żebym musiał korzystać z pomocy publicznej. Po 2020 roku przyszedł jednak – dla wszystkich firm i dla mnie również – dość ciężki rok 2022. Po wybuchu wojny na Ukrainie ceny produktów, energii, paliwa poszybowały. Ceny asfaltu wzrosły praktycznie o 100%, gdzie kontrakty zostały nam na starych cenach, bo były podpisane w 2021 roku, a realizowaliśmy je w roku 2022. Państwo nic w tej kwestii nie zrobiło, żeby była chociażby rewaloryzacja o współczynnik inflacji. Żadne przepisy wykonawcze nie przyszły. Tyle firm ucierpiało z tego tytułu. Moja też. Aczkolwiek do wielu kontraktów udało mi się rewaloryzację uzyskać. A teraz mamy kolejny problem. Jest groźba wybuchu wojny. To nie są dobre perspektywy na przyszłość. Na razie nikt się tym za bardzo nie przejmuje. Dziwię się również – powiedzmy, że krajom Unii Europejskiej, jak i tym spoza Unii – że nie ma tak dużego militarnego wsparcia dla Ukrainy. To jest bufor, który na razie hamuje Rosję. Uważam, że Europa, jak i świat powinny zrobić wszystko, żeby nie było zagrożenia wybuchem kolejnych wojen.
Zainteresowało mnie to, co pan powiedział o kopalniach. Czy to jest teraz dochodowe zajęcie?
Kopalni i kruszyw jest coraz mniej. Złoża się wyczerpują. Jest wiele problemów z uzyskaniem koncesji. Koncesje powinno się dostawać szybko, aczkolwiek powinno się to wiązać ze zobowiązaniem do rekultywacji.
A pan stara się obecnie o nowe koncesje?
Tak. Staramy się, ale też sprowadzamy materiały ze Śląska. W tamtym roku przyjęliśmy co najmniej 50 000 ton. Są to całe zestawy transportowane przez pociągi. Jak już wspomniałem, zależy nam w WAPNOPOL-u na samowystarczalności i zapewnieniu ciągłości prac, więc korzystamy z wszystkich możliwości, by nic nie wstrzymywało realizacji naszych inwestycji.
A jak ocenia pan obecnie komfort jazdy po drogach? Do wiosny zostało jeszcze trochę czasu, a dziur w asfaltach mamy jak w serze. Co pan o tym myśli jako fachowiec?
Przez ostatnie lata nie było zim. Z kolei obecna zima dla drogownictwa była bardzo uciążliwa. Duże mrozy przyszły już w listopadzie. Potem do końca grudnia padał deszcz. To stwarzało problemy dla firm wykonawczych, które do końca roku miały do zakończenia inwestycjie. Jeśli chodzi o dziury, to powstają one na drogach, które mają po 20 lat i więcej. Aby utrzymywać drogę w dobrej kondycji, to powinna być ona co 10 lat odnawialna. Obecnie łata się na bieżąco dziury asfaltem na zimno. To pomaga, ale na bardzo krótki czas.
Czyli to taki plasterek na ranę, gdy trzeba właściwie przeprowadzić odpowiedni zabieg.
Trzeba po prostu pamiętać o załatanych dziurach, a nie o nich zapominać. One po łataniu asfaltem na zimno i tak za kilka miesięcy się pojawią. Ale na chwilę obecną wiele wytwórni ma okres remontowy. ORLEN też nie sprzedaje asfaltu, aczkolwiek muszę tutaj pochwalić, że zabezpiecza klientów. Ja w tej chwili sprowadzam asfalt z Czech.
Pozostaje więc cierpliwie czekać aż zacznie się sezon drogowców.
Sezon jest cały czas, gdy tylko pozwalają na to warunki pogodowe. Ja urlopy przyznałem pracownikom w styczniu, zatem już teraz mogę pracować.
Wychodzi na to, że ma pan pomysł na każdy czas i na wszystkie przeciwności losu. Czy to kwestia wieloletniego doświadczenia na rynku?
Pochodzę z wielodzietnej, niezamożnej rodziny. Zaczynałem biznes od zera. Nie wstydzę się tego, tylko się tym chwalę, bo uważam, że to nie sztuka dostać firmę za darmo, tylko sztuką jest samemu ją stworzyć, poznać od pierwszego do ostatniego etapu. Obecnie zarządzam dużym przedsiębiorstwem i nie mam czasu bezpośrednio nadzorować budów, ale lubiłem to robić, i znam też inne prace w mojej firmie.
Na pewno zna pan też smak satysfakcji, gdy widzi pan choćby tyle kilometrów wykonanych przez WAPNOPOL dróg.
Oczywiście, że jest satysfakcja, chociaż w procesie budowania dróg wykonawca jest mało zauważany. Laury otrzymują starostowie, burmistrzowie czy wójtowie oraz jednostki dofinansowujące.
Pozostaje więc satysfakcja w zaciszu swojego gabinetu i potwierdzenie dobrze wykonanej pracy przy spływających kolejnych zamówieniach.
Tak. Mam satysfakcję, ale pracuję chyba z przyzwyczajenia, bo o motywację coraz trudniej – zwłaszcza gdy patrzę na sytuację przedsiębiorców w naszym kraju. Mam np. swoje przemyślenia a propos „Polskiego Ładu”. Oczywiście w ekonomii nie ma tak, że wszyscy zyskują. Ktoś też musi zapłacić. No i płacą przedsiębiorcy. Zostały nałożone dodatkowe, bardzo wysokie podatki, o których się absolutnie nie mówiło. W tej chwili płacę 27% podatku dochodowego. Od nowego roku miało być zniesione 5% składki zdrowotnej. Ale pozostałe podatki nie zostały zniesione, jak np. podatek solidarnościowy, o którym niektórzy nawet nie wiedzą, bo o tym się w mediach publicznych nie mówi. To bardzo uciążliwy podatek. Podobnie jest w przypadku wzrostu wynagrodzenia minimalnego od nowego roku. Znów obrywa się przedsiębiorcom. Raczej idziemy w kierunku „czy się stoi, czy się leży, to się należy”. I tu jest problem. Spłaszczanie wynagrodzeń nie promuje ludzi ambitnych. To rozwiązanie nie poprawia sytuacji materialnej pracowników. To ma tylko zwiększyć wpływy do budżetu państwa. Z kolei przedsiębiorca ma się martwić swoimi opłatami i z utrzymaniem pracowników, za których czuje się odpowiedzialny. Kodeks pracy chroni tylko pracowników, nakładając na przedsiębiorców coraz większą odpowiedzialność i nowe obowiązki. Jest coraz trudniej prowadzić firmę. Co w tej sytuacji może zrobić przedsiębiorca, gdy rosną podatki i koszty przedsiębiorców? Ceny produktów też idą w górę. Przez ostatnich 8 lat rynek został bardzo popsuty przez inflację i przez brak stabilności. Wszyscy przedsiębiorcy podnieśli ceny.
Ile osób zatrudnia obecnie WAPNOPOL?
Kompleksowo zatrudniamy ponad 200 osób.
Jak wygląda sytuacja z zatrudnieniem w firmie? Przyjmujecie kolejne osoby?
Obecnie rynek pracy dla wszystkich przedsiębiorców jest dość ciężki. Nie ma ludzi do pracy, czego konsekwencją jest to, że rażąco spadła wydajność pracy. Do tego w styczniu weszła też nowelizacja prawa pracy. Wszelkie działania, szczególnie poprzedniego rządu, poszły przeciwko przedsiębiorcy, dając wszelkie prawa pracownikom. Pracownicy, szczególnie w branży budowlanej, są praktycznie bezkarni. Pracownik może z dnia na dzień porzucić pracę. Pracodawca zostaje wtedy w środku prac i nie może praktycznie nic zrobić. Sądy nie pomagają, a inspekcja pracy chroni tylko pracownika.
Jak pan sobie radzi z tym problemem?
Trzonem firmy są nasi wieloletni pracownicy. Mamy wiele osób związanych z nami od ok. 20 lat. Z tymi ludźmi często wcześniej pracowałem. To ludzie zaufani, z ambicjami, utożsamiają się też z firmą. Oczywiście zatrudniamy też i młodych pracowników. I w tym momencie trochę się obawiam o przyszłość Polski, jak i również Europy. Niestety, jest taka tendencja, że młodzi ludzie nie chcą pracować.
To na pewno problem, ale pokazując, ile osób pracuje w WAPNOPOL-u, i to przez lata, tworząc do tego zgrany, zaangażowany zespół, potwierdzamy, że WAPNOPOL jest firmą godną zaufania.
Miałem przypadki, gdy pracownik odszedł do innej firmy, a po jakimś czasie wracał do WAPNOPOL-u. Z reguły nie odmawiałem takiej osobie przyjęcia. Myślę, że to działa również psychologicznie na innych pracowników. Nigdy też nie byłem na żadnej obcej budowie i nie werbowałem pracowników do siebie. Nawet w sytuacji, gdy tych pracowników brakuje. Myślę, że trzeba kształcić pracowników albo też ściągać ich nawet z zagranicy, chociaż niewielu zatrudniam Ukraińców. Nie wyobrażam sobie, żebym płacił pracownikowi, który wykonuje te same czynności razem z Polakiem, ale za mniejsze stawki, dlatego że jest z Ukrainy. Przy czym warto pamiętać, że koszty zatrudnienia obcokrajowców są znacznie wyższe. Trzeba im też dać zakwaterowanie, dowieść do miejsca pracy i odpowiadać za nich. A poza tym jest to niestabilny pracownik.
Jaka jest więc pańska recepta dla pana branży, żeby było dobrze, albo chociażby lepiej?
Przede wszystkim nie można zabijać przedsiębiorców podatkami. Przez nie przedsiębiorcy tracą motywację do działania. Wysokie podatki powodują tylko większe zyski dla szarej strefy oraz wzrost cen produktów, co powoduję inflację. Skoro jest podatek liniowy, np. 19%, to ci, którzy więcej zarabiają, więcej też płacą podatku. Oczywiście, że podatki są nieuniknione. Państwo też musi mieć pieniądze, ale musi być jakaś granica. Jeżeli się przekroczy tę granicę, to po prostu będzie recesja. Przedsiębiorcy nie będą pracować na ludzi, którzy chcą żyć tylko z zasiłków, a takich w Polsce jest, niestety, coraz więcej.
Dziękuję za rozmowę.

Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów WAPNOPOL Sp. z o. o. od blisko 30 lat specjalizuje się w budownictwie infrastrukturalnym. 95% swoich prac firma realizuje w ramach zamówień publicznych dla samorządów i zarządów dróg, występując jako generalny wykonawca inwestycji ważnych dla rozwoju gmin i powiatów. Bazy firmy znajdziemy na pograniczu woj. mazowieckiego i warmińsko-mazurskiego, stąd najczęściej obsługuje samorządy tego regionu.

Firma WAPNOPOL oferuje kompleksowe roboty drogowe, specjalizując się w ich budowie i remontach. Układa nawierzchnie asfaltowe – przy pomocy nowoczesnego sprzętu do rozkładania mas bitumicznych. Zajmuje się też budową urządzeń infrastruktury drogowej, sieci sanitarnych i elektrycznych, jak również przepraw mostowych.
WAPNOPOL korzysta też z najlepszych rozwiązań w dziedzinie systemów sterowania i kontroli maszyn budowlanych. Pełna automatyzacja maszyn wraz z odpowiednio wykwalifikowaną kadrą zarządzającą pozwala na szybszą i efektywniejszą realizację zleceń. Firma korzysta tylko ze sprawdzonego sprzętu uznanych producentów. To pozwala na budowę i naprawę każdej z dróg!
WAPNOPOL zatrudnia też wysoko wykwalifikowanych fachowców z branży budowlanej. Dzięki doświadczeniu oraz zastosowaniu najwyższej jakości sprzętu firma zdobyła zaufanie licznej grupy klientów. Nowoczesna technologia oraz odpowiednie materiały, z których buduje drogi, mosty bądź inne obiekty, dają gwarancję długoletniego użytkowania.
WAPNOPOL posiada również szeroki asortyment nowoczesnego sprzętu specjalistycznego. Przed każdym zleconym zadaniem dokonuje odpowiednich badań, szukając najlepszych rozwiązań. Zapewnia też wysoką jakość robót i terminowość.
- Nie boimy się podejmować najtrudniejszych wyzwań. Pragnąc sprostać każdemu powierzonemu nam zadaniu, cenimy sobie stały kontakt ze zleceniodawcą oraz jesteśmy otwarci na wszelkie sugestie dotyczące każdego projektu. Fachowo odpowiemy na każde pytanie – dowiadujemy się w WAPNOPOL-u.

Warto dodać, że przedsiębiorstwo realizuje kontrakty jako generalny wykonawca – kompleksowo i samodzielnie – bez konieczności posiłkowania się podwykonawcami, uniezależniając się od dużych koncernów budowlanych, co daje firmie pełną niezależność, a kontrahentowi pełną gwarancję terminowości i efektywności realizacji inwestycji. Jeden wykonawca to również krótszy czas dokonywania formalności. Firma ma bezpośredni dostęp do surowców – posiada własne kopalnie kruszyw i wytwórnie mas bitumicznych, a ponadto tabor wszelkich niezbędnych do prowadzenia prac maszyn i urządzeń.
Wśród licznych realizowanych ostatnio przez WAPNOPOL inwestycji wymienić można m.in modernizację ul. Grunwaldzkiej w Płońsku, budowę mostu na Wkrze oraz 11-kilometrowego odcinka drogi dla Powiatowego Zarządu Dróg w Płońsku, budowę ronda na drodze wojewódzkiej w Boryszewie, a także mostu w Majkach Dużych wraz z towarzyszącą mu infrastrukturą drogową. To z kolei inwestycja realizowana na zlecenie Zarządu Dróg Powiatowych w Sierpcu.

Firma doceniana jest również przez samorządy, z którymi współpracuje. Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów „WAPNOPOL” Sp. z o.o. otrzymało w tym roku główną nagrodę w kategorii „Przedsiębiorca wspierający gminę Słupno” podczas „Balu Przedsiębiorców” organizowanego przez Urząd Gminy w Słupnie. W tej gminie firma również zrealizowała ważną dla regionu inwestycję – mowa tu o Arkadii Mazowieckiej. To przebudowa drogi gminnej, która łączy miejscowości Borowiczki-Pieńki i Liszyno wraz z infrastrukturą.
BS
Artykuł sponsorowany
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze