Młodzi płoccy pływacy mogą ten sezon uznać za bardzo udany. Juniorzy 14-letni zdobyli sześć medali Mistrzostw Polski, 16-latki stawali aż 10 – krotnie na podium, do tego trzeba dodać jeden krążek wywalczony na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży i dwa na Mistrzostwach Polski seniorów.Do tego oczywiście trzeba dodać miejsca punktowane, tuż poza podium, w finale A. To wszystko pozwala na pochwałę dla zawodników. A przecież nie można zapomnieć o starcie na Mistrzostwach Europy juniorów w Portugalii, gdzie pływały dwie zawodniczki: Kasia Kowalczyk i Paulina Kret.
Jerzy Kowalski, szef wyszkolenia Polskiego Związku Pływackiego podkreśla, że obie płockie pływaczki dobrze sprawdziły się na tych ważnych zawodach. Obie doskonale radzą sobie w grupie, są zdyscyplinowane i zmobilizowane. Do tego nie można zapomnieć o ich znakomitych warunkach fizycznych.
Podobnego zdania o dziewczętach jest Wojciech Nazarko, szef sportu młodzieżowego w PZPŁ., szef ekipy polskiej w Portugalii. – Kasia ma niespożytą energię, za to Paulina jest bardziej zamknięta, ale obie mają ogromny potencjał.
Najprawdopodobniej, przynajmniej tak planuje trener Pauliny Wojciech Ostrzycki, od września kiedy to zostaną wznowione treningi, zajęcia Pauliny trochę się zmienią. – Jej brakuje siły wytrzymałościowej. Ona broni się przed treningami w siłowni, nie znosi zajęć ze sztangą. Pewnie zaczniemy trening „delfinowy”, bo jej brązowy medal na Mistrzostwach Polski, właśnie w tym stylu, praktycznie bez treningów, daje sporo do myślenia. Może to jest dla niej droga?
Kasia jest w kadrze olimpijskiej C, to takie zaplecze kadry B, czyli przymiarka do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Paulina także ma szanse dostać powołanie do tej reprezentacji. Obie są jeszcze juniorkami, w następnym sezonie najważniejszymi zawodami dla nich będzie Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży. Trudno jednak liczyć na sukcesy od razu, bo przez pierwszy rok startować będą z koleżankami z wyższego rocznika.
Paulina miała w tym sezonie szansę zostać członkinią kadry narodowej seniorek. Zabrakło jej 0,10 sek., by zrobić klasę mistrzowską. Za to w kadrze jest Wojciech Bziuk, który podczas Mistrzostw Polski w Ostrowcu zajął VI miejsce na 50 m delfinem. Ten wynik (25,72), a właściwie miejsce w finale A, dało mu miejsce w kadrze, choć jeszcze przez najbliższe dwa lata będzie juniorem.
W przyszłym roku, przed płockimi pływakami będzie trudne zadanie. Co prawda Jakub Dobies i Wojciech Bziuk będą w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży walczyć ze swoim rocznikiem, ale Paulina, Kasia, Piotr Gałka i Adam Bielecki, Polak z Ameryki, który trenuje i startuje w Mistrzostwach Polski w barwach MUKS, będą startować ze starszym rocznikiem.
Najbliższy sezon, to dla płockich pływaków, oprócz mistrzostw Polski, tak zwanych rocznikowych, także udział w Grand Prix. Trenerzy planują, że będzie to sześć startów na krótkim basenie, co tydzień, począwszy od października. Oczywiście będą także startować w zimowych Mistrzostwach Polski oraz Drużynowych MP.
Zwykle Drużynowe MP rozgrywane są w Spale. Taka jest tradycja. – W tym roku basen Jagiellonki będzie obchodził 30-lecie istnienia – przypomina trener Wojciech Ostrzycki. – Przez te wszystkie lata, zanim powstał basen na Podolszycach i zanim wybudowano wiele podobnych obiektów w Polsce, w Płocku rozgrywano mnóstwo zawodów. Mamy taką propozycję, by 21 grudnia, kiedy właśnie przypada 30-lecie istnienia pływalni, zorganizować Drużynowe MP, które mogłyby być jednocześnie II Memoriałem im. Czarka Piórkowskiego. Oczywiście pod patronatem Tygodnika Płockiego. Jeśli uzyskamy akceptację Polskiego Związku Pływackiego, może uda się przygotować tę imprezę właśnie tu. Byłoby to wspaniałe uczczenie tej rocznicy.
Jeśli decyzje zapadną, poinformujemy o tym czytelników.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze