Piłkarze Orlen Wisły Płock zainaugurowali rozgrywki sezonu 2015/2016. Nie dali żadnych szans rywalom, prowadząc od pierwszej do ostatniej minuty. I choć zabrakło wielkich emocji, trzeba stwierdzić, że był to dobry mecz. – Jestem zadowolony z naszej postawy. W pierwszej połowie wypracowaliśmy lekką przewagę, którą powiększyliśmy na początku drugiej, co pozwoliło nam szybko rozstrzygnąć mecz, ale mimo wszystko utrzymywaliśmy wysoką formę przez długi czas – podsumował spotkanie trener Manolo Cadenas. Inauguracja rozgrywek, zwłaszcza tak trudnego sezonu jak ten rozpoczęty, zawsze wzbudza zainteresowanie. Pojedynki płockiej i kwidzyńskiej ekipy niemal za każdym razem dostarczały kibicom sporo emocji, jednak podczas ostatniego meczu tak nie było. I choć rywale pokazali się z dobrej strony, momentami nawet imponowali, nie dali rady dotrzymać kroku przygotowującemu się do Ligi Mistrzów płockiemu zespołowi. Orlen Wisła już w I połowie osiągnęła przewagę, a w II jeszcze ją podwyższyła. 5 goli różnicy udało się wywalczyć już w 11 min. spotkania (11:6), a potem utrzymać do przerwy. Po przerwie było jeszcze lepiej. W 35 min. Orlen Wisła prowadziła już 20:12, a po trzech kwadransach gry – 26:14. Trener miał komfort długiej ławki, wymieniał zawodników na parkiecie, każdemu dawał szansę na pokazanie się płockiej publiczności i oczywiście każdy wykorzystywał możliwość zdobycia serc płockich kibiców. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze