Reklama

Testament Księdza Jerzego

28/10/2004 10:19

Miniony tydzień można bez przesady nazwać tygodniem księdza Jerzego Popiełuszki. Powstało muzeum poświęcone jego pamięci, dramatyczne wydarzenia z haniebnej historii ostatniej dekady PRL-u przypomniały liczne konferencje i programy telewizyjne. Nawet Sejm Rzeczypospolitej oddał hołd kapłanowi, który „bronił ideałów prawdy, wolności i sprawiedliwości” przed „propagandą kłamstwa i nienawiści” rozsiewaną przez aparat bezpieczeństwa komunistycznego państwa, które z szatańską wprost zawziętością do końca broniło racji swego istnienia, mordując najlepszych obywateli, o czym zdążyliśmy zapomnieć. Można powiedzieć, że po 20 latach od swej męczeńskiej śmierci z rąk funkcjonariuszy komunistycznego aparatu przemocy jakby mocniej powrócił do naszej zbiorowej pamięci ten charyzmatyczny ksiądz ze swoim moralnym przesłaniem, które wcale się w tym czasie nie zestarzało.
Kondycja tej pamięci jest sprawą najwyższej wagi. Pamiętamy przestrogę Herberta: „naród, który traci pamięć, traci sumienie”. A nie ulega wątpliwości, że z naszym polskim sumieniem po piętnastu latach suwerenności nie jest dobrze. Wystarczy tylko wskazać niezliczone przejawy korupcji, nieuczciwości, braku poszanowania godności człowieka pracy, braku zwykłej ludzkiej solidarności, braku szacunku dla prawa stanowionego i moralnego. Testament Księdza Jerzego powraca w momencie właściwym. Zło i dziś pokazuje swój pazur, pod inną nieco postacią.
Minęło od tamtych zdarzeń 20 lat, na co zwrócił uwagę w czasie pięknej mszy za ojczyznę w kościele św. Jana w Płocku biskup Stanisław Wielgus, wyrosło nowe pokolenie Polaków, które zna komunizm już tylko z opowieści starszych, a w tych opowieściach jego prawdziwy obraz uległ niejednokrotnie wybielającemu retuszowi. Tęsknota za komunizmem bierze się przecież z zapomnienia o tysiącach ofiar zbrodni systemu, o tym, że wszyscy byliśmy okłamywani przez wszechobecną propagandę, sprowadzeni do roli bezwolnych marionetek, którymi władza mogła manipulować według swojej woli. Kto zapomniał, niech przyjrzy się temu, co dzieje się u sąsiada za wschodnią granicą. Tęsknota za komunizmem, przywrócenie do władzy po roku osiemdziesiątym dziewiątym funkcjonariuszy tamtego systemu oznacza jakiś rodzaj jego usprawiedliwienia, także tych jego stron, które były jawnie nieprawe, niemoralne, zbrodnicze. Mści się to dziś na wszystkich. Toniemy po uszy w aferach z udziałem dawnego establishmentu, chwieje się układ okrągłostołowy, ale przewrócić się nie chce. Każdy kolejny dzień odsłania zadziwiające strony afery orlenowskiej.
Przywrócona pamięć o zbrodni popełnionej na księdzu Jerzym Popiełuszce przywraca nam na nowo zdolność odróżnienia tego co dobre od tego co złe. Przywraca nam także bardzo wyraziście świadomość najskuteczniejszych instrumentów, których należy użyć w zmaganiach ze złem, jeżeli chcemy zło pokonać skutecznie. Wtedy przed 20 laty na chwilę zwyciężyło zło. Dziś widać jak tamto zwycięstwo było pozorne. Przyznaje to nawet Sejm ustami marszałka i setek posłów tamtej proweniencji, co nabiera szczególnego znaczenia. Rodzi się z tamtej męczeńskiej ofiary niewypowiedziane dobro, niezwykły wzór dla wszystkich, którzy nie zgadzają się na tak karłowatą Polskę, którą wygenerował i z uporem utrwala po dziś dzień z taką pieczołowitością pielęgnowany układ Okrągłego Stołu. Dziś najwyższa władza ustawodawcza Rzeczypospolitej przyznaje, że „charyzmatyczny kapelan „Solidarności” i kapłan, który dochował wierności swojemu powołaniu i za to zapłacił najwyższą cenę, staje przed nami jako symbol wszystkiego, co w człowieku największe, najświętsze, czego musimy bronić zawsze i wszędzie, jeżeli chcemy żyć w wolnym i sprawiedliwym państwie. Jego hasło: „Zło dobrem zwyciężaj było i jest dla nas drogowskazem. Składamy mu cześć za jego życie, które złożył w ofierze”. Pytanie tylko, czy mamy odwagę, by podjąć ten testament Księdza Jerzego? Czy starczy przede wszystkim tej odwagi władzy, która w uroczystym momencie tak jednogłośnie go uczciła?

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości