Reklama

Teraz Ojrzyński

11/04/2019 09:34
Po porażce 0:1 w meczu z Piastem Gliwice z posadą szkoleniowca pożegnał się Kibu Vikuňa i jego asystent Tomasz Tchórz. W czwartek kontrakt do końca sezonu z opcją przedłużenia o rok podpisał Leszek Ojrzyński.

– Zaczynamy nowy rozdział. Mamy nadzieję, że podjęliśmy dobrą decyzję. Czas na pomyłki się skończył. Mamy zadanie do wykonania, trzeba zrobić wszystko, by utrzymać Ekstraklasę dla Płocka – powiedział prezes Wisły Płock Jacek Kruszewski.
46-letni szkoleniowiec ma już na swoim koncie pracę w Płocku. W sezonie 2007/08 został trenerem Wisły w II lidze. Zadania, czyli awansu do I ligi, nie wykonał. Został zwolniony przed końcem sezonu.
Teraz otrzymał drugą szansę. Ma pracować do końca sezonu 2018/2019, z opcją przedłużenia umowy o kolejne dwanaście miesięcy – o ile zdoła utrzymać zespół w ekstraklasie.
– Podpisaliśmy umowę do końca sezonu, bo mamy zadanie do wykonania. Celem jest utrzymanie się w Ekstraklasie. Jeśli uda się je wykonać, to przedłużymy umowę na kolejny sezon – zapowiedział Kruszewski.
Leszek Ojrzyński wraz z asystentami Krzysztofem Sobierajem i Patrykiem Kniatem już tego samego dnia rozpoczęli zajęcia z zespołem, choć pierwotnie czwartek miał być dniem wolnym dla drużyny.
– Trener przyjechał z przygotowanym mikrocyklem i rozpoczął przygotowania do dwóch ostatnich meczów rundy zasadniczej. Od wyników spotkań ze Śląskiem w Płocku i Zagłębiem w Sosnowcu będzie zależeć nasza sytuacja w tabeli. Ojrzyński dwa razy utrzymał Arkę Gdynia w Ekstraklasie. Dobrze wie, jak to jest z ciśnieniem przed decydującymi spotkaniami. Mam nadzieję, że nam też pomoże zostać na kolejny sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej – zapowiada prezes.
Szkoleniowiec znany jest z trzymania twardą ręką drużyn, które prowadzi. – Potrzebny jest nam taki człowiek, który potrząśnie drużyną. Niestety my graliśmy z każdym meczem słabiej, a przed nami są najtrudniejsze mecze. Leszek Ojrzyński jest znany z silnej ręki, ma ogromne doświadczenie. Pracuje w zawodzie 20 lat, a na dodatek zna Płock, bo już tu pracował, 10 lat temu – tłumaczy decyzję Kruszewski.
I dodaje, że rozmowy były krótkie i konkretne. – Znamy się z poprzedniego pobytu trenera w Płocku, szybko się porozumieliśmy. Cieszymy się, że udało nam się dogadać z człowiekiem, jakiego nam było potrzeba – zapewnia.
Trener Ojrzyński znalazł czas na spotkanie z Kibu Vicuňą, rozmawiali, wymienili się poglądami. – Cieszy mnie, że rozstaliśmy się z Kibu w przyjaznej atmosferze, że zrozumiał naszą decyzję i nadal chce nam pomóc. Rozwiązaliśmy kontrakt za porozumieniem stron. Teraz zaczynamy nowy rozdział i mamy nadzieję, że nasz wybór nowego szkoleniowca będzie pozytywny – twierdzi prezes Kruszewski.
Leszek Ojrzyński wcześniej pracował – od kwietnia 2017 do maja 2018 – w Arce Gdynia, z którą zdobył Puchar i Superpuchar Polski.
Wcześniej w Ekstraklasie prowadził także Górnika Zabrze, Podbeskidzie Bielsko-Biała oraz Koronę Kielce, a w niższych klasach rozgrywkowych między innymi: Zagłębie Sosnowiec, Odrę Wodzisław Śląski, Raków Częstochowa, Wisłę Płock i Znicz Pruszków.
Sztab szkoleniowy Nafciarzy uzupełnią: trener przygotowania fizycznego Jarosław Kulczyk, trener bramkarzy Andrzej Krzyształowicz, analityk Łukasz Nadolski, kierownik drużyny Piotr Soczewka oraz fizjoterapeuta Paweł Nowacki i masażysta Marcin Kowalski.

Jol.
fot. Wisła Płock

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości