W półfinale play off piłkarze ręczni Orlen Wisły pokonali w trzech meczach Azoty Puławy i po 26 medal pojadą do Kielc. Na 16 i 17 maja wyznaczono dwa pierwsze terminy spotkań o tytuły mistrzów Polski. Potem rywalizacja przeniesie się do Orlen Areny.
Półfinał z Azotami wcale nie był tak łatwy, jak oczekiwali kibice. W pierwszym meczu płocczanie wystąpili bez: Tiago Rochy, Milijana Pusicy, Adama Wiśniewskiego, Ivana Nikcevica, Nemanii Zelenovica i Zbigniewa Kwiatkowskiego. W drugim meczu nie zagrali z Mariuszem Jurkiewiczem, który doznał kontuzji, za to do drużyny po dłuższej przerwie wrócił Kwiatkowski. I kiedy wydawało się, że już gorzej być nie może, w trzecim meczu urazu doznał doskonale spisujący się w dwóch pierwszych meczach Mateusz Piechowski. Czy w tak osłabionym składzie płocczanie mogą powalczyć z Vive Tauron Kielce o złoty medal?
Nawet gdyby nie mogli, to i tak się do tego nie przyznają. Bo im więcej przeciwności losu, im więcej kontuzji, im krótsza ławka, tym bardziej piłkarze się mobilizują. Ale wróćmy do półfinałów. Obydwa mecze w Płocku nie były widowiskami, jakie chciałoby się oglądać na parkiecie, choć mecze były wyrównane i sprawa wyniku otwarta była do ostatnich minut. Najbardziej cieszy, że swoje miejsce w zespole odnalazł Mateusz Piechowski oraz dwaj bardzo młodzi zawodnicy: Jakub Moryń i Maciej Skibiński.
Trener Cadenas musiał szybko znaleźć nowe ustawienia zespołu, choćby z powodu braku zawodnika na lewe skrzydło. Ivan Nikcevic i Adam Wiśniewski leczą kontuzję i wszyscy w klubie się martwią, czy zdołają oni wyjść na boisko w Kielcach.
Kolejny poważny cios dla drużyny to utrata Jurkiewicza. Wszyscy kibice byli pewni, że fakt, iż od nowego sezonu będzie on zawodnikiem Vive, nie zmieni jego podejścia do rywalizacji. Kiedy jednak nie grał w finale Pucharu Polski, podniosły się głosy, że to specjalnie, by grać przeciwko swojej przyszłej drużynie. Kiedy padł na parkiet w 10 minucie pierwszego meczu i konieczna była interwencja sanitariuszy, wielu się zastanawiało, czy to nie jest kontuzja symulowana.
Efekt badania rezonansem magnetycznym prawdopodobnie rozwiał wszystkie obawy. Spełnił się bowiem najczarniejszy scenariusz, a Jurkiewicz doznał zerwania więzadeł krzyżowych przednich oraz pobocznych przyśrodkowych. Oznacza to przynajmniej 4-miesięczną przerwę od grania (większość lekarzy mówi nawet o 6-8 miesiącach), długie i bolesne leczenie, a potem długą, wielotygodniową rehabilitację, po której niekoniecznie musi dojść do pełni sił. Kontuzja Jurkiewicza to teraz problem nie tylko Orlen Wisły, w której już nie zagra, ale także Vive, a przede wszystkim Michaela Bielgera, bo udział „Kaczki” w mistrzostwach Europy w 2016 roku w Polsce wcale nie jest taki oczywisty.
Trzy zwycięstwa
W dwóch rozegranych w Płocku półfinałowych meczach, zawodnicy Orlen Wisły pokonali rywali: 24:18 i 30:28. Trzecie zwycięstwo dołożyli w Puławach, pokonując przeciwników 31:29 i w ten sposób awansując do finałów, gdzie powalczą o złoty medal. Dziś wiadomo, że choć do drużyny wrócą prawdopodobnie Wiśniewski, Nikcevic i nie jest wykluczone, że Zelenovic, to będzie niezmiernie trudno.
Przed kibicami są teraz dwa mecze w Kielcach, 16 i 17 maja, a potem obie ekipy przeniosą się do Orlen Areny, gdzie rozegrane zostanie przynajmniej jedno lub dwa spotkania. Drużyny grają do trzech zwycięstw, czyli na pewno zagrają 21, a być może także 22 maja. Jeśli te pojedynki nie przyniosą rozstrzygnięcia, ostatnie zaplanowano na 24 lub 25 maja w Kielcach. Dodajmy, że po rozegraniu meczów finałowych zespół Talanta Dujszebajewa od razu jedzie do Kolonii, gdzie zagra w Final Four. Pierwszym przeciwnikiem ekipy z Kielc będzie FC Barcelona.
Trzymajmy kciuki za płocką drużynę, która staje przed szansą zdobycia tytułu mistrza Polski. Ostatni raz w Płocku wszyscy cieszyli się ze złotych medali w 2011 roku, być może uda się świętować znowu. Przypomnijmy również, że pierwsze złote medale seniorów w historii klubu drużyna odbierała 20 kwietnia 1995 roku. Wszyscy mamy nadzieję, że w 20. rocznicę tamtego wydarzenia sukces uda się powtórzyć. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze