Mecz 18. Kolejki Superligi nie mógł się skończyć inaczej niż zwycięstwem płockiej drużyny. I tak się stało, chociaż pierwsze minuty nie zapowiadały końcowego sukcesu, a pesymiści spodziewali się niespodzianki. Orlen Wisła pewnie wygrała i drużynę czeka teraz kolejny rywal, Vive Tauron Kielce, z którym płoccy piłkarze spotkają się we wtorek w hali Legionów.
Po raz pierwszy w historii spotkań obu drużyn mecz odbył się w Ergo Arenie. I choć płocczanie byli faworytami, to jednak lepiej zaczęli gospodarze. W 13 min. Wybrzeże prowadziło 8:5 i trener Manolo Cadenas musiał poprosić o czas. Ta przewaga nie trwała zbyt długo. W 17 min. było już tylko 9:8, a chwilę później płocczanie wyszli na prowadzenie 10:9 i kontrolowali grę, schodząc na przerwę ze sporą przewagą.
W II połowie sytuacja się nie zmieniła, nadal brylowali na boisku podopieczni trenera Cadenasa, co sprawiło, że w 40 min. płocczanie wywalczyli nawet 10-bramkową przewagę, prowadząc 26:16. Już wtedy było wiadomo, że Orlen Wisła tego meczu po prostu przegrać nie może.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze