Zdaniem mieszkańców Sierpca nie do przyjęcia jest decyzja PKP dotycząca całkowitej likwidacji ruchu kolejowego na trasie Nasielsk - Sierpc. Autobusy kolejowej komunikacji zastępczej nie rozwiążą problemu. A zawieszenie ruchu kolejowego na tej trasie jest przykładem wygaszania popytu przez PKP i wyrazem braku zainteresowania ze strony samorządu wojewódzkiego.
Póki co PKP stoi na stanowisku, że takie rozwiązania są konieczne ze względów finansowych. Spółka nie może dłużej dokładać do przynoszących straty połączeń. Trasa z Nasielska do Sierpca przez Płońsk i Raciąż jeszcze kilka lat temu cieszyła się wśród pasażerów dużą popularnością. W pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych PKP na tej linii uruchomiła osiem par pociągów. Połączenia na tej trasie gwarantowały pasażerom dobrą ofertę w przejazdach lokalnych między innymi do szkoły, pracy, kościoła. Wcześniej trasę Nasielsk – Sierpc dodatkowo przemierzał pociąg relacji Warszawa – Kołobrzeg, który zapewniał połączenia dalekobieżne. Ale w ciągu kilku kolejnych lat kolej sukcesywnie zaczęła tę linię skazywać na śmierć. Liczba jeżdżących tu pociągów była ograniczana. W ostatnim czasie jeździły tylko trzy. - I na dobrą sprawę nikt z nich nie mógł skorzystać. Po pierwsze jeździło ich zbyt mało, po drugie w takich godzinach, w których nikt z mieszkańców nie mógł skorzystać. To po co one jeździły? A potem mówiło się, że te kursy są nierentowne - mówią oburzeni mieszkańcy Sierpca.
Zastrzeżenia kierują także pod adresem władz sejmiku województwa mazowieckiego. Dodają, że właściwie nic nie zostało zrobione w tym kierunku, aby mieszkający w bardziej odległych częściach województwa mieli zapewnioną możliwość korzystania z tej formy transportu. Czy jest szansa, aby w najbliższym czasie coś się zmieniło w tej sprawie? Do sprawy związanej ze stanowiskiem władz PKP i sejmiku wrócimy w następnym numerze TP. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze