Ile można czekać na przeniesienie telefonu? W przypadku państwa Michalaków starania o sfinalizowanie tej sprawy trwają już dwa lata. Mimo zapewnień ze strony Telekomunikacji Polskiej, obietnice załatwienia sprawy pozostają wciąż tylko na papierze. Problem zaczął się w chwili, gdy Agnieszka i Krzysztof Michalakowie przeprowadzili się z Płocka do domu w Rogozinie. Wówczas, zgodnie z wymaganą procedurą, złożyli w Telekomunikacji wniosek o przeniesienie dotychczasowego numeru telefonu. – Pełni wiary w to, że sprawa wkrótce nabierze mocy urzędowej, czekaliśmy spokojnie na wykonanie przyłącza kablowego. Dziś okazało się, że byliśmy zbyt dużymi optymistami, bo to co na pozór miało być załatwione dość szybko, trwa już blisko dwa lata – powiedziała Agnieszka Michalak.
Pierwszy wniosek o przeniesienie telefonu złożyli w maju 2003 roku. Po jakimś czasie otrzymali informacje, że ze względu na brak możliwości technicznych w najbliższym czasie ich wniosek nie może być zrealizowany. Zaproponowano, że do umowy podpisany będzie aneks. TP zobowiązała się w nim do budowy, w ciągu osiemnastu miesięcy, przyłącza gwarantującego państwu Michalakom przyłącze telefoniczne drogą kablową. – Gdy zbliżał się ustalony termin, dowiadywaliśmy się jak wygląda sytuacja. Odpowiedź była jedna, że nadal nie ma możliwości technicznych – powiedziała Agnieszka Michalak.
W maju ubiegłego roku otrzymali z TP pismo informujące, że sytuacja wyjaśniła się, spełnione są wszelkie wymogi techniczne pozwalające na „zmianę miejsca zainstalowania urządzenia abonenckiego”. Wystarczy zgłosić się do biura podpisać dokumenty i gotowe. Na miejscu pracownicy biura obsługi klienta poinformowali ich jednak, że zaszła mała pomyłka. W przypadku państwa Michalaków sytuacja jest bez zmian. – Cała sytuacja była denerwująca ze względu na czas trwania, niepoważne traktowanie nas. Ponadto chcieliśmy wiedzieć: dlaczego sąsiedzi obok bez problemu mają instalowane przyłącza kablowe, a w naszym przypadku jest to taki duży problem? Ale nie dostaliśmy odpowiedzi – powiedziała Agnieszka Michalak.
Na początku bieżącego roku ponownie otrzymali pismo z TP z informacją o podpisaniu umowy. Ich oczekiwania, że sprawa nareszcie będzie zakończona, były znów przedwczesne. Tym razem TP swoim klientom zaproponowała założenie przyłącza, ale radiowego. Państwo Michalakowie nie zgodzili się, bowiem ta droga oznacza dla nich gorszą jakość rozmów i uniemożliwia korzystanie z internetu. Rzecznik TP S.A. Mariusz Loch, na pytanie czy istnieje realna szansa wykonania przyłącza telefonicznego drogą kablową państwu Michalakom powiedział: – Trwają badania techniczne, które pozwolą ocenić jakie są szanse na wykonanie tej inwestycji. Wstępne oceny pozwalają sądzić, że będzie ona możliwa do realizacji w najbliższym czasie. Ostateczne ustalenia w tej sprawie będą znane w ciągu kilkunastu najbliższych dni.
Państwo Michalakowie z niecierpliwością czekają na tę informację Mają nadzieję, że tym razem nie będzie już żadnych pomyłek. A dwa lata to wystarczający czas, by ich wniosek został zrealizowany.
rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze