Rozmowa z Mariuszem Stecem, dyrektorem Biura Zarządu Okręgu PZW Płock - Czy to prawda, że do jednego z jezior pojezierza gostynińskiego trafiła sieja? - Tak. W dniu 16 kwietnia br do jeziora Białego wpuściliśmy blisko 3.500 sztuk narybku sieji o średniej masie 40 gram i długości największych osobników dochodzącej do 20 cm. - Skąd ten pomysł? Nie ukrywam, że z zamiarem wprowadzenia sieji do wytypowanych jezior naszego pojezierza nosiliśmy się od kilku lat. W rozważaniach braliśmy pod uwagę dwa z nich: Lucień i Białe. Jako, że od 4 lat jesteśmy użytkownikiem tego drugiego, wybór był prosty. - Jakie były przesłanki tej decyzji i jakie mogą być jej efekty? - Sieja należy do rodziny ryb głąbielowatych, do niedawna zaliczanych do rodziny łososiowatych. Lubi wody czyste i chłodne, rozród odbywa się późną jesienią, przy temperaturze wody około 4-5 ºC. Jezioro Białe spełnia te wymagania. Należy do najczystszych w województwie mazowieckim, a jego głębokość znacznie przekracza 30 metrów. Są duże szanse na powodzenie przedsięwzięcia, tym bardziej, że zarybialiśmy materiałem podchowanym, o zdecydowanie większej przeżywalności. Były więc podstawy. Co do przesłanek, to nie ukrywam, że chcemy wyjść naprzeciw wędkarzom, którzy w zimie uganiają się za sieją po mazurskich jeziorach. Mam na myśli nie tylko wędkarzy mieszkających w najbliższej okolicy. Może dzięki temu zabiegowi bardziej atrakcyjne staną się zimowe połowy ryb w naszym rejonie, a wędkarze poza płocią i okoniem będą mieli szansę na spotkanie z dwukilogramową sieją. Co do efektów, to pragnę zapewnić, że decyzja była przemyślana i korzystaliśmy z opinii pracowników Instytutu Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie. - Kiedy więc wędkarze mogą liczyć na owe spotkanie z wymiarową sieją? - Tempo wzrostu jest zróżnicowane i zależy od wielu czynników. Ogólnie wzrost jest jednak dość szybki i można założyć, że w czwartym roku życia sieje osiągną długość 40 cm i masę 1 kilograma. Być może warunki pokarmowe jeziora Białego sprawią wszystkim niespodziankę i będziemy łowić znacznie większe osobniki, np. w granicach rekordu Polski należącego do Pawła Jankowskiego z Grudziądza i wynoszącego 3,75 kg? Pozwoli Pan, że w tym miejscu zejdę na ziemię i przypomnę, iż wymiar ochronny dla sieji wynosi 35 centymetrów, a nie łowimy jej od 15 października do końca grudnia. - Czy to jedyne wiosenne zarybienia wód użytkowanych przez Polski Związek Wędkarski? - Oczywiście, że nie. Już dwa dni później, tj. 18 kwietnia do rzeki Skrwy Prawej wpuściliśmy 5.000 sztuk narybku klenia o średniej długości 9 cm, a więc też formę podchowaną o zdecydowanie większej przeżywalności. W niedługim czasie rozpoczniemy zarybienia Wisły i jezior narybkiem letnim szczupaka i sandacza, mamy też obiecany narybek podchowanego suma, ale że jest to ryba ciepłolubna, to poczekamy aż zacznie przyjmować pokarm i woda do której ma trafić trochę się ogrzeje. Na dalsze zarybienia poczekamy pewnie do jesieni. Tomasz Szatkowski Fot. Mariusz Stec
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze