W czasie, kiedy powstał budynek płockiego Teatru Dramatycznego, a było to zaledwie 30 lat temu, być może robił imponujące wrażenie. Dziś straszy swą przestarzałą kubaturą i obskurną, szarą elewacją. Kiedy udało się w końcu zdobyć pieniądze na generalny remont obiektu i ruszyły roboty, okazało się, że trzeba przerwać prace. – Ekipa budowlana znalazła pod lastrykiem zużyte w większym niż przypuszczano stopniu cegły, elementy betonowe i stalowe. Projektant nie mógł przewidzieć, że przy takiej ingerencji w ściany budynku, raptem się okaże, iż pewne elementy wykazują tak wysoki stopień zużycia. Być może wpłynęły na to różnego rodzaju czynniki, np. atmosferyczne, czy też zastosowane w latach 70. materiały – tłumaczy Marek Mokrowiecki, dyrektor naczelny i artystyczny Teatru Dramatycznego w Płocku. Wybrana w przetargu firma budowlana REMBUD za remont zabrała się w styczniu br. Jej zadaniem było odnowienie elewacji i patio, wymiana okien, docieplenie ścian oraz obłożenie części elewacji wykładziną granitową. Prace rozpoczęły się zgodnie z planem. Wokół teatru stanęły rusztowania. Ale pojawił się wspomniany problem.
Obecnie przeprowadzona jest ekspertyza budowlana. Jej wyniki znane będą drugiego marca. Wtedy też odbędzie się spotkanie z wykonawcą, inwestorem zastępczym i projektantem.
– Ekspertyza odpowie na pytanie, co będziemy mogli robić dalej i czy można ruszać mury. Jeśli okaże się, że uszkodzenia uniemożliwiają dalsze prowadzenie robót w zamierzonym kierunku, trzeba będzie wymyślić nowe rozwiązania. Konkretnie o tym możemy jednak porozmawiać po przekazaniu ekspertyzy. Teraz nie należy szukać sensacji. Ekspertyza jest normalną procedurą w takich przypadkach – powiedział dyrektor teatru.
Sensacji nie należy szukać, być może dlatego, że budynek został zbudowany w 1974 roku. Na rynku, o ile były dostępne, to nie zawsze dobre jakościowo materiały budowlane. Dowodem na to jest niejedno płockie, dość mizernie wyglądające blokowisko, jak choćby osiedle Wielka Płyta, które powstało w tamtych latach.
Z drugiej strony wstrzymane zostały również prace przy budowie specjalnego podjazdu, ułatwiającego wejście do teatru osobom niepełnosprawnym. – To jednak wina panującej pogody. Podczas mrozu nie można kłaść płytek na podeście. Na dokończenie prac trzeba poczekać aż się bardziej ociepli – tłumaczy Marek Mokrowiecki
Podjazd dla niepełnosprawnych podobnie jak i dodatkową toaletę, położoną w dolnym foyer, funduje stowarzyszenie „Silni Razem”, walczące z barierami architektonicznymi w naszym mieście.
Teatrowi potrzebny komin...
Choć nim się na dobre rozpoczął, to już się chwilowo zakończył pierwszy etap prac remontowych w teatrze, to już w kolejce stoją następne zadania. Obecnie przygotowywany jest program funkcjonalno-użytkowy budynku, dzięki któremu teatr zmieni się także od środka. Wkrótce będzie ogłoszony konkurs na projekt architektoniczny wnętrza.
– To jest poważna inwestycja, którą także muszą poprzedzić kolejne badanie architektoniczne, konstrukcyjne – twierdzi dyrektor. – Powiedzą nam one, czy będzie możliwe zbudowanie nad sceną nadscenia, zwanego też w gwarze teatralnej kominem. Pozwala on na podnoszenie dekoracji do góry. Jest bardzo w naszej pracy potrzebny.
Ogólnie muszą ulec zmianie rozwiązania funkcjonalne sceny, gdyż nie podlegają nowoczesnym standardom. Poza tym warto przypomnieć, że budynek dzisiejszego teatru był wstępnie projektowany pod kątem Domu Kultury. – Przy okazji szeroko zakrojonego remontu możemy w końcu przystosować budynek do potrzeb stricte teatralnych, jak również do obowiązujących norm – tłumaczy Marek Mokrowiecki.
Dochodzi do tego pełna modernizacja parku oświetleniowego. Pracownicy żartują sobie, że teatr korzysta z reflektorów wyprodukowanych w państwie, którego nie ma już na mapie Europy, czyli NRD. Obok przepisów budowlanych zmieniły się również przepisy BHP, p. poż., sanepidu i to wszystko przy remoncie musi być uwzględnione.
Są pieniądze, są remonty!
Potrzeb jak zwykle jest dużo, jednak najważniejsze jest to, że można je zrealizować. Pieniądze na potężny remont Teatru Dramatycznego w Płocku wyasygnował Samorząd Województwa Mazowieckiego. – Nie mogę zdradzić jaka jest to pula. Nie zostały jeszcze ogłoszone wszystkie przetargi na projekt i na wykonawstwo, więc nie mogę w tym momencie niczego, nikomu podpowiadać – przekonuje Marek Mokrowiecki.
Samorząd Województwa Mazowieckiego finansuje też działalność bieżącą teatru, który jako instytucja kultury, a nie jak się często uważa, jednostka budżetowa, podlega pod Marszałka. – Otrzymujemy roczną dotację i musi ona starczyć na utrzymanie budynku, zapłacenie mediów (typu prąd, woda, ogrzewanie, wywóz śmieci), na pensje dla pracowników i jeszcze na realizację sztuk – wymienia dyrektor teatru. Przy czym koszt realizacji spektaklu to co najmniej 40 tys. zł. Wchodzą w to honoraria twórców, koszty wyrobu dekoracji, kostiumów, reklamy itd.
Do tej pory, dzięki dotacjom Samorządu, udało się już wymienić w Teatrze Dramatycznym węzeł cieplny, okna w patio, wyremontować małą scenę, naprawić przeciekający od lat dach.
Nie oczekujcie cudów
– Mamy zapewnione fundusze na remont. Proszę jednak nie oczekiwać, że teatr odmieni się w ciągu dwóch – trzech tygodni – zapowiada dyrektor, zdradzając, że roboty potrwają przez cały 2005 rok, część robót przeniesionych zostanie na 2006 r. Prowadzone prace nie muszą oznaczać przerwy w działalności teatru. – Konieczne to będzie tylko w chwili, gdy prace rozpoczną się na scenie, lub gdy wymieniana będzie szklana tafla przy głównym wejściu. Jednak takie prace prowadzone mogą być w czasie wakacji, gdy teatr jest zamknięty dla publiczności. Poza tym istnieje możliwość, by płoccy aktorzy występowali poza naszym teatrem.
O wszelkich postępach prac w teatrze, jak również związanych z nimi problemach informowany jest Piotr Zgorzelski, dyrektor delegatury Urzędu Marszałkowskiego w Płocku: – W każdym przypadku będziemy szukać rozwiązań, gdyż płocki teatr musi nie tylko krzewić kulturę w Płocku i w regionie, ale również mieć do tego odpowiednie warunki – stwierdził dyrektor delegatury UM. Jest więc nadzieja, że pomimo wszelkich niespodzianek da się odnowić i nasza płocka instytucja kultury będzie się bardziej zachęcająco prezentować.
Blanka Stanuszkiewicz
fot. Dariusz Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze