Reklama

Teatr Dramatyczny się wali

02/03/2005 14:09
W czasie, kiedy powstał budynek płockiego Teatru Dramatycznego, a było to zaledwie 30 lat temu, być może robił imponujące wrażenie. Dziś straszy swą przestarzałą kubaturą i obskurną, szarą elewacją. Kiedy udało się w końcu zdobyć pieniądze na generalny remont obiektu i ruszyły roboty, okazało się, że trzeba przerwać prace. – Ekipa budowlana znalazła pod lastrykiem zużyte w większym niż przypuszczano stopniu cegły, elementy betonowe i stalowe. Projektant nie mógł przewidzieć, że przy takiej ingerencji w ściany budynku, raptem się okaże, iż pewne elementy wykazują tak wysoki stopień zużycia. Być może wpłynęły na to różnego rodzaju czynniki, np. atmosferyczne, czy też zastosowane w latach 70. materiały – tłumaczy Marek Mokrowiecki, dyrektor naczelny i artystyczny Teatru Dramatycznego w Płocku. Wybrana w przetargu firma budowlana REMBUD za remont zabrała się w styczniu br. Jej zadaniem było odnowienie elewacji i patio, wymiana okien, docieplenie ścian oraz obłożenie części elewacji wykładziną granitową. Prace rozpoczęły się zgodnie z planem. Wokół teatru stanęły rusztowania. Ale pojawił się wspomniany problem.
Obecnie przeprowadzona jest ekspertyza budowlana. Jej wyniki znane będą drugiego marca. Wtedy też odbędzie się spotkanie z wykonawcą, inwestorem zastępczym i projektantem.
– Ekspertyza odpowie na pytanie, co będziemy mogli robić dalej i czy można ruszać mury. Jeśli okaże się, że uszkodzenia uniemożliwiają dalsze prowadzenie robót w zamierzonym kierunku, trzeba będzie wymyślić nowe rozwiązania. Konkretnie o tym możemy jednak porozmawiać po przekazaniu ekspertyzy. Teraz nie należy szukać sensacji. Ekspertyza jest normalną procedurą w takich przypadkach – powiedział dyrektor teatru.
Sensacji nie należy szukać, być może dlatego, że budynek został zbudowany w 1974 roku. Na rynku, o ile były dostępne, to nie zawsze dobre jakościowo materiały budowlane. Dowodem na to jest niejedno płockie, dość mizernie wyglądające blokowisko, jak choćby osiedle Wielka Płyta, które powstało w tamtych latach.
Z drugiej strony wstrzymane zostały również prace przy budowie specjalnego podjazdu, ułatwiającego wejście do teatru osobom niepełnosprawnym. – To jednak wina panującej pogody. Podczas mrozu nie można kłaść płytek na podeście. Na dokończenie prac trzeba poczekać aż się bardziej ociepli – tłumaczy Marek Mokrowiecki
Podjazd dla niepełnosprawnych podobnie jak i dodatkową toaletę, położoną w dolnym foyer, funduje stowarzyszenie „Silni Razem”, walczące z barierami architektonicznymi w naszym mieście.
Teatrowi potrzebny komin...
Choć nim się na dobre rozpoczął, to już się chwilowo zakończył pierwszy etap prac remontowych w teatrze, to już w kolejce stoją następne zadania. Obecnie przygotowywany jest program funkcjonalno-użytkowy budynku, dzięki któremu teatr zmieni się także od środka. Wkrótce będzie ogłoszony konkurs na projekt architektoniczny wnętrza.
– To jest poważna inwestycja, którą także muszą poprzedzić kolejne badanie architektoniczne, konstrukcyjne – twierdzi dyrektor. – Powiedzą nam one, czy będzie możliwe zbudowanie nad sceną nadscenia, zwanego też w gwarze teatralnej kominem. Pozwala on na podnoszenie dekoracji do góry. Jest bardzo w naszej pracy potrzebny.
Ogólnie muszą ulec zmianie rozwiązania funkcjonalne sceny, gdyż nie podlegają nowoczesnym standardom. Poza tym warto przypomnieć, że budynek dzisiejszego teatru był wstępnie projektowany pod kątem Domu Kultury. – Przy okazji szeroko zakrojonego remontu możemy w końcu przystosować budynek do potrzeb stricte teatralnych, jak również do obowiązujących norm – tłumaczy Marek Mokrowiecki.
Dochodzi do tego pełna modernizacja parku oświetleniowego. Pracownicy żartują sobie, że teatr korzysta z reflektorów wyprodukowanych w państwie, którego nie ma już na mapie Europy, czyli NRD. Obok przepisów budowlanych zmieniły się również przepisy BHP, p. poż., sanepidu i to wszystko przy remoncie musi być uwzględnione.
Są pieniądze, są remonty!
Potrzeb jak zwykle jest dużo, jednak najważniejsze jest to, że można je zrealizować. Pieniądze na potężny remont Teatru Dramatycznego w Płocku wyasygnował Samorząd Województwa Mazowieckiego. – Nie mogę zdradzić jaka jest to pula. Nie zostały jeszcze ogłoszone wszystkie przetargi na projekt i na wykonawstwo, więc nie mogę w tym momencie niczego, nikomu podpowiadać – przekonuje Marek Mokrowiecki.
Samorząd Województwa Mazowieckiego finansuje też działalność bieżącą teatru, który jako instytucja kultury, a nie jak się często uważa, jednostka budżetowa, podlega pod Marszałka. – Otrzymujemy roczną dotację i musi ona starczyć na utrzymanie budynku, zapłacenie mediów (typu prąd, woda, ogrzewanie, wywóz śmieci), na pensje dla pracowników i jeszcze na realizację sztuk – wymienia dyrektor teatru. Przy czym koszt realizacji spektaklu to co najmniej 40 tys. zł. Wchodzą w to honoraria twórców, koszty wyrobu dekoracji, kostiumów, reklamy itd.
Do tej pory, dzięki dotacjom Samorządu, udało się już wymienić w Teatrze Dramatycznym węzeł cieplny, okna w patio, wyremontować małą scenę, naprawić przeciekający od lat dach.
Nie oczekujcie cudów
– Mamy zapewnione fundusze na remont. Proszę jednak nie oczekiwać, że teatr odmieni się w ciągu dwóch – trzech tygodni – zapowiada dyrektor, zdradzając, że roboty potrwają przez cały 2005 rok, część robót przeniesionych zostanie na 2006 r. Prowadzone prace nie muszą oznaczać przerwy w działalności teatru. – Konieczne to będzie tylko w chwili, gdy prace rozpoczną się na scenie, lub gdy wymieniana będzie szklana tafla przy głównym wejściu. Jednak takie prace prowadzone mogą być w czasie wakacji, gdy teatr jest zamknięty dla publiczności. Poza tym istnieje możliwość, by płoccy aktorzy występowali poza naszym teatrem.
O wszelkich postępach prac w teatrze, jak również związanych z nimi problemach informowany jest Piotr Zgorzelski, dyrektor delegatury Urzędu Marszałkowskiego w Płocku: – W każdym przypadku będziemy szukać rozwiązań, gdyż płocki teatr musi nie tylko krzewić kulturę w Płocku i w regionie, ale również mieć do tego odpowiednie warunki – stwierdził dyrektor delegatury UM. Jest więc nadzieja, że pomimo wszelkich niespodzianek da się odnowić i nasza płocka instytucja kultury będzie się bardziej zachęcająco prezentować.
Blanka Stanuszkiewicz
fot. Dariusz Ossowski


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości