Kolejkę przed zakończeniem sezonu 2002/2003, w Ostrowcu Świętokrzyskim, płocka Wisełka wywalczyła sobie utrzymanie w ekstraklasie. Bez względu na wynik spotkania ostatniej kolejki z Odrą w Płocku, zostajemy w I lidze i na dodatek zagramy w europejskich pucharach.Nastrój przygnębienia panował w Ostrowcu przed pożegnalnym meczem KSZO z ekstraklasą. Gospodarze wiedzieli doskonale, że są już w II lidze i pobili niechlubny rekord rozgrywek, w całej rundzie nie zdobyli ani jednego punktu. Trudno się zatem dziwić, że kibice KSZO byli bardzo rozgoryczeni, czemu dawali wyraz w okrzykach, które padały z trybun. Winą za spadek obarczali trenera Włodzimierza Małowiejskiego oraz piłkarzy, którzy piłki nożnej uczyli się w Płocku. W mało parlamentarny sposób, odsyłali ich do domu. Zupełnie inna atmosfera panowała w płockiej ekipie. Najpierw było to oczekiwanie na gola, a kiedy już padła bramka, widać było przede wszystkim radość. Bo zwycięstwo nad KSZO dawało Wiśle utrzymanie. Co prawda, już po meczu z Groclinem, optymiści zacierali ręce, że tym razem obejdzie się bez nerwów, ale trzeba było poczekać do chwili, kiedy to się stanie faktem. A faktem stało się w 47 min., po bramce zdobytej przez Grażvydasa Mikulenasa. Ten piłkarz nie miał ostatnio najlepszej prasy, inni sprawowali się skuteczniej na boisku, ale to właśnie on w pierwszej rundzie sezonu strzelił piłkarzom z Ostrowca 2 gole. Trudno się zatem dziwić, że wszedł na boisko w podstawowym składzie. Na drugiego gola ekipa płocka czekała do 82 min., a jej autorem był Vahan Gevorgyan. Do tego momentu ani razu KSZO nie zagroziło bramce Pawła Kapsy. Nie było też możliwe inne rozstrzygnięcie. Gospodarze znacznie odbiegali formą, przygotowaniem, umiejętnościami, motywacją i chęciami do gry piłkarzom płockim, którzy dominowali na całym boisku. Pilnowali tego, by nie zdarzyła się żadna niespodzianka i grali rozważnie swoje. Trudno się więc dziwić, że po meczu Wisła odtańczyła swoisty taniec radości w kierunku płockich kibiców, którzy obserwowali pojedynek i zagrzewali piłkarzy do akcji. Cieszyli się też wszyscy pozostali, którzy wybrali się w podróż do Ostrowca by wspólnie świętować utrzymanie się w ekstraklasie. Prezes klubu Krzysztof Dmoszyński długo po meczu jeszcze nie wierzył, że to się udało. Wszak głośno było o tym, że trener Małowiejski zrobi wszystko by zakończyć swoją przygodę z Ostrowcem zdobyciem punktów. Plan się nie powiódł, co wykorzystali płoccy piłkarze, wygrywając spotkanie i przypieczętowując pozostanie w ekstraklasie. Nie można tez zapomnieć o tym, że Wisła Kraków zdobyła Puchar Polski, a to oznacza, że zagra w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Drugiemu finaliście Pucharu Wiśle Płock pozostanie start w europejskich pucharach. Płocki zespół czeka bardzo ciekawy sezon, a działaczy klubu - ciężka praca Bo choć trenera drużyna ma, zostanie nim Mirosław Jabłoński, to trzeba trochę przebudować drużynę. Bo teraz nikt nie ma wątpliwości, że Wisła Płock nie będzie walczyła o utrzymanie, ale o pewne miejsce w środku tabeli. KSZO: Dymanowski (86 Jojko) - Malinowski, Wróbel (69 Pietrasiak), Rogalski, Sunday, Krawiec, Samardzic, Kościuk, Budka, Zajączkowski (55 Bąk), Kalu. Wisła P. : Kapsa - Jurkowski, Wasilewski, Branfiłov, Romuzga, Gevorgyan (85 Wojnecki), Preiksaitis, Ekwueme, Jakubowski, Mikulenas (75 Nazaruk), Jeleń (90 Maćkiewicz). żółte kartki: Kościuk, Sunday oraz Mikulenas, Romuzga Pozostałe wyniki Wisła Kraków - Widzew Łódź 1:0, Dospel Katowice - Amica Wronki 1:1, Legia Warszawa - Ruch Chorzów 3:3, Groclin Grodzisk - Zagłębie Lubin 4:0, Odra Wodzisław - Polonia Warszawa 2:2, Pogoń Szczecin - Garbarnia Szczakowianka 0:1, Górnik Zabrze - Lech Zabrze 0:2. Tabela po 29 kolejkach 1. Wisła K. 65 71-26 2. Dospel 60 38-20 3. Groclin 59 55-26 4. Legia 57 58-28 5. Odra 53 54-42 6. Amica 43 43-33 7. Górnik 40 45-31 8. Polonia 40 36-44 9. Wisła P. 37 29-37 10. Lech 35 39-34 11. Widzew 34 27-38 12. Zagłębie 32 33-41 13. Garbarnia 31 39-53 14. Ruch 29 26-39 15. KSZO 15 20-61 16. Pogoń 9 14-74 Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze