Rozstali się jako dzieci. Do szkolnych ław i klas powrócili jako dorośli. Mowa tu o absolwentach Szkoły Podstawowej w Bodzanowie, którzy postanowili spotkać się po pięćdziesięciu latach od chwili ukończenia w niej nauki. Dla absolwentów klasy VII a i VII b, była to podwójna okazja. Świętowali pierwsze wspólne spotkanie po czterdziestu trzech latach od chwili ukończenia szkoły i zarazem po pięćdziesięciu od chwili rozpoczęcia w niej nauki. Tym, którzy w roku szkolnym 1963/64 ukończyli siódmą klasę tej szkoły, to pierwsze spotkanie na zawsze pozostanie w pamięci. Zanim doszło do tego zdarzenia, grupka kilku absolwentów szkoły intensywnie pracowała. Andrzej Kuliński, Elżbieta Kubicka, Maryla Gocek, Katarzyna Sadkowska, Maria Smolarek, Teresa Chrząszczewska, Danuta Janczarek utworzyli komitet organizacyjny, który zajął się wszystkimi szczegółami planowanego spotkania absolwentów. – Rozdzieliliśmy pomiędzy siebie zadania. Prawie dwa miesiące zajęło nam ustalanie adresów naszych koleżanek, kolegów i nauczycieli. Niektórzy swoje dorosłe życie związali z odległymi miastami w kraju czy za granicą – powiedział Andrzej Kuliński. Wymagało to wiele wysiłku, ale przecież dla chcącego nic trudnego. Zaproszenia dotarły do tych, którzy zamieszkali w Krakowie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Gdańsku czy w Niemczech. – Przyznajemy, że zaproszenia i sam pomysł był dla nas ogromną niespodzianką i dużym zaskoczeniem. Nie sądziliśmy, że po tylu latach uda nam się odszukać szkolne znajomości, przyjaźnie i związane ze szkołą, nauczycielami wspomnienia – mówili absolwenci, którzy uczestniczyli w spotkaniu. I choć może niektórym, po wielu latach trudno było się rozpoznać, to nikt z obecnych na sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej w Bodzanowie nie krył wzruszenia. Do uczniów dołączyli ciepło wspominani przez swoich wychowanków nauczyciele, wychowawcy: Wanda Zielińska, Sabina Tomczak, Maria Sawicz, Czesław Kubik, Hanna Piecha, Honorata Łukaszewicz. Nikt nie wstydził się łezki w oku, gdy na salę wchodzili kolejni długo oczekiwani goście – koleżanki i koledzy ze szkolnej ławy. Niektórzy nie widzieli się trzydzieści, nawet czterdzieści lat. – Nietrudno się zatem domyślić, co każdy z nas przeżył przy powitaniu. Zaskoczenie, radość i przede wszystkim ogromne wzruszenie. Dla wielu był to powrót do najwspanialszych chwil dzieciństwa. Dla tych, którzy stąd wyjechali powrót do korzeni. Rozstaliśmy się jako dzieci, a teraz spotykamy jako babcie i dziadkowie – mówił Andrzej Kuliński. Najważniejsze jest jednak to, że w swoje życie wnieśli idee przekazane przez wychowawców. Za to słowa podziękowania skierowała do swoich wychowanków Wanda Zielińska, która z ogromnym wzruszeniem odczytała listę klasy VIIa i VII b. Na tym nie koniec niespodzianek. Dla wszystkich swoich byłych uczniów miała, jak na panią „psor” przystało nagrody książkowe. – Jest to dla mnie wspaniała chwila. Dziękuję, że ponownie mogę popatrzeć na uczniów ze swojej klasy i być razem z wami. To jest najwspanialsza lekcja, pokazująca jak ważne i silne są więzi, które zawiązują się pomiędzy szkolnymi przyjaciółmi – powiedziała Wanda Zielińska. Gratulacje, podziękowania i życzenia kolejnych spotkań przekazał uczestnikom spotkania starosta płocki Michał Boszko, wójt gminy Bodzanów Jarosław Dorobek oraz obecna dyrektor Szkoły Podstawowej w Bodzanowie Alina Siuta. Absolwenci zapewnili, że kolejne spotkanie odbędzie się niebawem, bo już w czerwcu. Kolejne planowane jest z okazji pięćdziesięciolecia ukończenia szkoły. No cóż, trzeba nadrobić zaległości. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze