Reklama

Taka jest nasza fantazja

23/02/2011 08:45
Co trzeba zrobić, aby szkoła zamieniła się w królestwo pełne magii, zamków, a korytarze były wypełnione tajemniczymi zaułkami i niezwykłymi zadaniami? Odpowiedź na to znaleźli uczniowie płockiej „jedynki”. Wspólnie ze swoimi nauczycielami wybrali się na wyprawę do niesamowitej krainy fantazji. Stworzyli ją w ciągu jednej nocy. A na finał zabawy odbywającej się pod hasłem „Jedynka nocą” zabrzmiał polonez odtańczony na zamku, własnoręcznie wybudowanym przez młodzież.
Spotkanie od początku, czyli godziny 19.00, owiane było aurą tajemniczości. – Proszę zobaczyć, nasza szkoła teraz, nocą wygląda zupełnie inaczej. Jest tajemnicza, budzi od razu chęć do odszukania skrywanej tajemnicy, przeżycia niezapomnianej przygody, jest zupełnie wyjątkowo, chciałoby się tu być i być – mówiła Natalia Kawczyńska z klasy V, która znalazła się w gronie 30 uczestników pierwszej edycji zabawy organizowanej pod hasłem „Jedynka nocą”. Tego samego zdania byli pozostali uczniowie. Z niecierpliwością czekali na odkrycie niespodzianek przygotowanych przez nauczycieli.
Pomysł wyprawy do krainy dziecięcej wyobraźni zrodził się przed kilkoma miesiącami. Zorganizowanie zabawy w takiej formule nocnego spotkania ze szkołą zaproponował dyrektor Tadeusz Ciastkowski. Podjęły go polonistki Grażyna Zombiert i Luiza Podgajna. Punktem wyjścia stała się powieść Katherine Paterson „Most do Terabithii”. – Nie wierzę w przypadki, zatem uważam, że właśnie na kanwie tej książki miał powstać scenariusz naszego niezwykłego spotkania z uczniami. Na lekcjach języka polskiego proponuję uczniom różne, wychodzące poza kanon szkolnych lektur książki, czytam ich fragmenty. Jedną z nich była właśnie ta zatytułowana „Most do Terabithii”. I, jak widać, stała się impulsem do przygotowania naszej niezwykłej, szkolnej nocy – przybliża szczegóły „Jedynka nocą” Luiza Podgajna.
Scenariusz rodził się stopniowo, ale jak mówili zadowoleni nauczyciele i uczniowie, udało się. Warunkiem udziału w zabawie była oczywiście znajomość książki. – Mimo, że trudno było ją dostać, uczniowie naprawdę doskonale poradzili sobie z pierwszym zadaniem. A potem był oczywiście sprawdzian ze znajomości treści. Trzydziestu najlepszych uczniów spotkało się w szkole, by uczestniczyć w zabawie „Mostem do krainy wyobraźni”, chociaż chętnych było znacznie więcej – prezentuje szczegóły przygotowań Grażyna Zombiert.
Dodaje, że dziecięca wyobraźnia nie ma granic, tkwią w niej niewyobrażalne siły twórcze. Zatem przygotowane na ten wieczór i noc zadania musiały być absolutnie wyjątkowe. Dzieci pracowały w pięciu grupach. Każda w swojej krainie, której nadawały nazwę. Przygotowywały herb, flagę i zaproszenie na bal. Żeby wejść do zaczarowanej krainy, musiały także rozwiązać zadania matematyczne dające im klucz do kolejnej zagadki, a następnie klucz kluczy – otwierający drzwi do świata fantazji i sali balowej. W nim znalazły się wykonane wcześniej przez młodzież flagi ich baśniowych państw, niezwykłe nazwy krain, do których się wybierali, oraz bajkowe zaproszenia na bal kończący nocne zabawy. Tu także sami zbudowali zamek, na którym odbył się bal. Jego uczestnicy zachwycali niezwykłymi strojami i doskonałą znajomością poloneza, którym zapoczątkowali taneczną część spotkania. W rolę wodzireja wcieliła się Anna Czachorowska, nauczyciel muzyki w SP nr 1, która zaprosiła uczniów do muzycznych zgadywanek, nawiązujących do najbardziej znanych bajek. A potem przyszedł już czas na taneczne szaleństwo w rytmach rockowych, disco. – Bal, muzyka to najlepsze miejsce do tego, by poczuć, że jest się w krainie fantazji. Dzieci z ogromną ekscytacją czekały na każdy kolejny etap zabawy. By wreszcie zaprezentować się w specjalnie przygotowanych strojach na balu – mówiła Anna Czachorowska.
Grażyna Zombiert dodaje, że ta propozycja to pomysł na to, by pokazać, że szkoła uczy, ale także i bawi. – Chcieliśmy, aby dzieci przeżyły niezwykłą przygodę, przeniosły się do świata marzeń i wyobraźni. A taką krainę mogą stworzyć i najlepiej zrozumieć tylko dzieci.
To także zachęta do czytania książek, odkrywania ich niezwykłego świata. I jak potwierdzają uczniowie, udana.– Książkę przeczytałam dosłownie jednym tchem. Jest niezwykła, jak nasze spotkanie dziś w szkole – mówiła Natalia Kawczyńska. Jej klasowa koleżanka Marta Majewska dodawała, że ci uczniowie, którzy przeżyli nocną przygodę ze swoją szkołą, mogą naprawdę być zadowoleni, bo było wiele zdarzeń, takich prawdziwie bajkowych.
Kolejne spotkanie z cyklu „Jedynka nocą” planowane jest we wrześniu. Ale nauczyciele po pierwszym już byli niemal pewni, że uczniowie tak długo nie wytrzymają. I trzeba je będzie z pewnością zorganizować jeszcze przed wakacjami. Wstępne plany są takie, aby sceneria i tematyka nawiązywała do konwencji westernowej. A uczniowie zapewniają, że będą bawić się na całego, bo przecież do tego jest fantazja.     rad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości