Reklama

Szwedzi powalczą z płocczanami

14/10/2014 11:02
W czwartej kolejce Ligi Mistrzów płoccy piłkarze ręczni znów wystąpią przed własną publicznością. Ich rywalem będzie mistrz Szwecji, drużyna Alingsas HK, mało znana polskim kibicom piłki ręcznej, dopiero od niedawna odnosząca sukcesy w swoim kraju i za granicą.
Szwedzi przyjadą do Płocka, by w niedzielę 19 października o godz. 15.30 w Orlen Arenie zmierzyć się w walce o punkty z podopiecznymi trenera Manolo Cadenasa. To kolejny pojedynek, który powinien przybliżyć płocką drużynę do miejsca gwarantującego awans do fazy pucharowej. Można mieć także nadzieję, że będzie to znacznie łatwiejszy mecz, niż dwa wyjazdowe spotkania: do Barcelony i Flensburga.
Zanim jeszcze rozgrywki Ligi Mistrzów się rozpoczęły, wiadomo było, że mistrz Turcji i mistrz Szwecji, którzy znaleźli się w grupie B, zwanej grupą śmierci, będą skazani na pożarcie przez bardziej doświadczone ekipy. Pierwsze trzy kolejki spotkań potwierdziły te oczekiwania.
Zanim jednak Orlen Wisła będzie się cieszyć z pewnego awansu do fazy pucharowej, trzeba wygrywać kolejne spotkania. Najbliższym rywalem jest Alingsas i to z tym zespołem przyjdzie walczyć płocczanom o kolejne punkty.
Szwedzki klub istnieje od 1973 roku, ale dopiero od 1998 występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej. W tym czasie dwukrotnie, w 2009 i w 2014 roku, zdobył tytuł mistrza kraju. W swoim pierwszym występie w Lidze Mistrzów, w sezonie 2009/2010, Alingsas wygrał tylko dwa spotkania, obydwa z mistrzem Norwegii Fyllingen Handball.
Dodajmy w tym miejscu, że w sezonie 2009/2010 Orlen Wisła nie występowała w Lidze Mistrzów, debiutowała w latach 2002/2003, dwukrotnie znalazła się wśród 16 najlepszych zespołów Europy: w rozgrywkach 2011/2012 oraz 2013/2014.
Ligowy sezon 2013/2014 był dla Alingsas HK bardzo udany. Po rundzie zasadniczej zespół zajmował dopiero III pozycję, za Eskilstuna Guif i IFK Kristianstadt, ale świetnie spisał się w fazie play-off. W finałowym spotkaniu pokonał Lugi HF 24:22, grając przed 10-tysięczną widownią. Drużyna sprawiła niespodziankę w szwedzkiej lidze, ale trudno oczekiwać, by miała powtórzyć swój sukces w Lidze Mistrzów, zwłaszcza że nie ma w swoim składzie gwiazd ani piłkarzy znanych kibicom. Jedno jest pewne: Szwedzi nie mają nic do stracenia, mogą się cieszyć z każdego występu w Lidze Mistrzów i liczyć na to, że któraś z drużyn zlekceważy ich potencjał. A wtedy oni to wykorzystają. Mamy nadzieję, że w Orlen Arenie nie dostaną na to żadnych szans i to płocczanie dopiszą do swojego konta kolejne dwa punkty.
Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości