Reklama

Sztuka włókna

24/10/2000 14:38
Jolanta Rudzka-Habisiak, której prace oglądamy w Płockiej Galerii Sztuki, przedstawiła się już w naszym mieście przed trzema laty (1977) na wystawie zbiorowej kolekcji miniatur Fundacji PROTEXTIL i Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi.Ówczesne zainteresowanie jej tkaninami sprawiło, że podczas wernisażu komplementowała płocczan za gościnność i życzliwość, a z okazji najnowszej wystawy również z powodu wydania katalogu, który dla każdego artystye jest nad wyraz cenny. Gnałam do Amsterdamu, żeby stamtąd przywieźć swoje prace i pokazać je razem- mówiła artystka. Na ekspozycji znalazły się też prace wypożyczone z centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, gdyż właśnie Łódź jest niekwestionowaną stolicą polskiej tkaniny. Płocka wystawa stanowi przegląd twórczości Jolanty Rudzkiej-Habisiak od pierwszych reliefów do kompozycji przestrzennych z papieru. Jest także jeden dywan, w ciepłej optymistycznej tonacji, ale w technice ulubionej przez artystkę skóry. Dyrektor galerii Bożena Śliwińska mówiła jak bardzo trzeba było zabiegać o pokaz prac tej bardzo rozchwytywanej autorki. Rczywiście, w katalogu zamieszczono obszerną listę wystaw indywidualnych i zbiorowych autorki, świadczących i o jej popularności i o sławie polskiej tkaniny w Europie oraz Ameryce. Absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych im. Wł. Strzemińskiego w Łodzi (obecnie Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego) uzyskała dyplom w 1985 r. w Pracowni Tkaniny Unikatowej. Obecnie pracownik dydaktyczny macierzystej uczelni otrzymała szereg nagród za swoje prace, w tym prestiżową II nagrodę w Kioto oraz I nagrodę za miniaturę tkacką w Chicago, a w 1992 r. Złoty medal na VII Międzynarodowym Triennale Tkaniny w Łodzi. Z jej inicjatywy powstała Fundacja PROTEXTIL, promująca polską sztukę włókna. Dodajmy, że już praca dyplomowa Jolanta Rudzkiej-Habisiak "Macierzyństwo" - gobelin dywanowy - zgłoszona została do konkursu, otrzymując medal. Wkrótce potem (1986) zadebiutowała w galerii Muzeum Archidiecezji Warszawskiej. Ulubioną formą artystki była dotąd miniatura. Traktowała ją jako najbardziej osobistą intymną wypowiedź, w której twórca pochyla się nad źdźbłem włókna. Jolana Rudzka-Habisiak najchętniej wiąże cienkie, barwne pasemka skóry i jedwabiu. Ostatnio używa także papieru. Powstają tkaniny wnikające w powietrze, jakby pozbawione ciężaru, ciepłe, rosochate o niezwykłej poetyce. Małe obrazy artystki - tkaniny mogą świetnie komponować się także w naszych małych wnętrzach, a pochylając się nad nimi i studiując strukturę materii nie zapomnijmy o ich dotykaniu i refleksji nad tym jak wspaniały jest świat w którym najmniejsze źdźbło łączy nas z naturą. Lena Szatkowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości