Ma już kulkuletnią tradycję, ale cel jest zawsze ten sam: ekologiczna edukacja najmłodszych. Przekazanie im uniwersalnych treści na temat szacunku do planety Ziemi i jej darów. A że przykład czasami idzie z dołu, jest nadzieja, że dzieci podzielą się swoją wiedzą z najbliższymi.Inauguracja kilkugodzinnego święta nastapiła przed Miejsko-Gminnym Przedszkolem w Drobinie. To właśnie spod jego budynku wyruszył w przemarsz ulicami miasta barwny korowód Ekoludków z przedszkoli w Drobinie i Łęgu oraz klas I-III ze szkół w Drobnie, Łęgu, Cieszewie i Rogotwórsku. Znamienne sa także nazwy ulic, którymi maszerowały “dzieci kwiaty” (stroje, zgodnie z ideą święta, wykonane m.in. z materiałów, które podlegają segregacji): ul. Przyszłość, Piłsudskiego, Rynek, Sierpecka, Plac przed remizą OSP, aby wreszcie zatrzymać ekologiczny pochód wokół sceny w centralnym parku Drobina. Co ważne, w tym roku przemarsz odbył się pod okiem policji: pilotowali go dwaj policjanci na motocyklach, tylną eskortę stanowił czuwający nad bezpieczeństwem radiowóz. W ten sposób manifest dzieci przeciw zaśmiecaniu Ziemi stał się również demonstracją potrzeby bezpieczeństwa. Druga część uroczystości miała charakter ekologicznej rozywki. Przedszkola i szkoły postarały się, aby dzięki przygotowanemu przez nich programowi, było mądrze i wesoło zarazem. Były więc piosenki, wiersze, tańce czirliderek i bajka o... “Zielonym Kapturku”. Były też konkursy spragnionych twórczości artystycznej mniejsze i większe pociechy malowały biedronki i kwiaty oraz odgadywały ich nazwy. W nagrodę otrzymały to wszystko, bez czego malować nie sposób. Święto Ziemi Drobińskiej, jak żadna inna uroczystość, stało się również doskonałą okazją do wyłonienia laureatów gminnego konkursu plastyczno-literackiego “Szlaki natury, szlaki kultury”. Niekwestionowanymi zwycięzcami były w tym przypadku dzieci z Łęga: Dorota Lemanowicz i Klaudia Lewandowska ze Szkoły Podstawowej oraz Elżbieta Wiśniewska i Piotr Spiek z Gimnazjum. O walorach ich prac, prezentujących tak odpady, jak i pomniki przyrody czy też szlaki turystyczne, można się było przekonać na specjalnie zorganizowanej wystawie. Dzień 10 maja 2002 należy już do przeszłości, ale kto brał w nim udział, wie, że Ziemia domaga się szacunku: - Wszyscy, nauczyciele i pracownicy gminy, powinni wpajać dzieciom i młodzieży, że stan przyrody zależy tylko od ludzi. Młodzi mogą swoją wiedzę przekazać rodzicom - stwierdziła Beata Banaszczak, gminny inspektor ds. ochrony środowiska, potwierdzając tym samym motto - słowa św. Ambrożego, które widniało na zaproszeniu na imprezę: Przykład działa skuteczniej niż nauka, bo człowiek nie uważa za trudne, co widzi, że inni czynią. (eg) Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze